.RECENZJE · Wyd. SQN

„Trolle Putina” Jessikka Aro

fot. Monika Arora

Autor: Jessikka Aro
Tytuł: Trolle Putina
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 495

Bardzo rzadko sięgam po literaturę faktu, a gdy już do tego dojdzie, bardzo starannie dobieram sobie temat lektury. Gdy usłyszałam o reportażu fińskiej dziennikarki poruszającym zagadnienie farm trolli działających na polecenie rosyjskiego rządu, wiedziałam, że po prostu muszę przeczytać to opracowanie. „Trolle Putina” Jessikki Aro, bo o niej mowa jest zbiorem prawdziwych historii, o których praktycznie każdy z nas słyszał, chociażby raz. Zebrane w całość tworzą szkic niewidzialnej, bo cyfrowej pajęczyny powiązań oplatającej cały świat.

Dlaczego dziennikarka podjęła się tak trudnego tematu? Z prostego powodu – stała się ofiarą przemocy internetowej zainicjowanej przez osoby nadzorujące przebieg wojny informacyjnej. Tak, dobrze czytacie, na świecie toczy się wojna, której fronty usytuowane są na portalach społecznościowych, stronach internetowych lub forach tematycznych. Grupy przeszkolonych osób tak naginają fakty, prowadząc swoją retorykę w określonych kierunkach, byście przyjęli ich założenia, opinie lub poglądy.

Wiem, brzmi to, jak jeszcze jedna teoria spiskowa i pewnie sama bym tak powiedziała, gdyby nie lektura omawianego przeze mnie zbioru reportaży. Jessikka Ako podaje dokładne dane, przedstawia osoby, fakty, a nawet dowody, łącząc ze sobą kolejne ślady pozostawione przez trolle.
Jeśli nie wierzycie, wygooglujcie takie nazwiska jak: Bill Browder – biznesmen i działacz społeczne ścigany przez organy śledcze Federacji Rosyjskiej, powiązany z nim, tragicznie zmarły adwokat – Siergiej Magnitski, który przed śmiercią ujawnił nadużycia w organach skarbowych Rosji. Czytając historię tych dwóch mężczyzn, miałam wrażenie, że zagłębiam się w jakąś powieść szpiegowską ocierającą się poważnie o fikcję polityczną. Przyznam, nie mogłam uwierzyć, że taka historia mogła wydarzyć się w dobie Internetu i tak naprawdę przeszła bez większego echa!
Nie tylko na tej pojedynczej sprawie skupia się autorka reportażu. Inne postacie lub organizacje, które odczuły na sobie skuteczność rosyjskiego dream teamu trolli internetowych to: Roman Burko, InformNapalm, norweski dziennikarz Thomas Nilsen, Martin Kragh, czy Eliot Higgins, który jako pierwszy domyślił się, co tak naprawdę stało się z lotem MG17 linii Malaysia Airlines.
W swoim tekście autorka przytacza również postać litewskiego polityka i dyplomaty Juska Renatasa, który walcząc w obronie demokracji na Białorusi, naraził się Kremlowi już w 2006 roku. Liczne afery, jakie wybuchały wokół jego osoby, najpierw były traktowane jako pomówienia, ale z biegiem czasu zaczęto w nie wierzyć, co doprowadziło do usunięcia go z urzędu Ambasadora Litwy na Węgrzech. Dla mnie hitem była burza, która rozpętała się wokół wyimaginowanych dębów w Afganistanie. Zaintrygowałam Was? Koniecznie sięgnijcie po książkę i przekonajcie się sami, o co w tym wszystkim chodziło.
Dla osób zainteresowanych: w książce pojawia się też wątek polski! Pamiętacie aresztowanie byłego już posła Mateusza Piskorskiego w 2016 roku? Przedstawiono mu wtedy zarzut szpiegostwa na rzecz rosyjskiego wywiadu cywilnego. Byłam zaskoczona, że to InformNapalm ujawnił pewne dokumenty w tej sprawie!
Na szczególną uwagę zasługuje również „fabryka trolli” odnaleziona w Petersburgu oraz szczegółowe opisy opisujące metody nękania, zastraszania oraz prześladowania, stosowane przez internautów pracujących dla Kremla. Zaskoczeniem było dla mnie, iż są w stanie fabrykować propagandowe lub ośmieszające kogoś filmiki rozpowszechniając je za pomocą chociażby takich platform jak YouTube.

Mogłabym pisać o tym reportażu jeszcze długo, ale nie chodzi o to, aby przepisywać kolejne strony i historie. „Trolle Putina” to ogromna praca dziennikarki, która zrobiła dosłownie wszystko, co w jej mocy, aby udostępniony czytelnikom tekst był rzetelny oraz poparty dowodami, których nie można obalić.

Podsumowując: Jeśli interesuje was ten temat, na pewno nie będziecie zawiedzeni! Zapamiętajcie: W rękach trolli Putina „Facebook i Twitter są jak broń masowego rażenia”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s