.RECENZJE · Wyd. Dragon

„Stara zbrodnia nie rdzewieje” Iwona Banach

fot. Monika Arora

Autor: Iwona Banach
Tytuł: Stara zbrodnia nie rdzewieje
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 352
  
Kiedy w moje dłonie wpadła najnowsza książka Iwony Banach zatytułowana „Stara zbrodnia nie rdzewieje” nie mogłam powiedzieć jej „Nie”! Dlaczego? Poprzednie dwie komedie kryminale, które wyszły spod pióra tej autorki bardzo przypadły mi do gustu. (Recenzję powieści „Niedaleko pada trup od denata” znajdziecie TUTAJ, natomiast książkę „Głodnemu trup na myśli” opisałam TUTAJ).

Okładka utrzymana jest w minimalistycznym klimacie tak jak poprzednie dwa tytuły. Prosta grafika wzbogacona jedynie zdjęciem papugi, jednocześnie przyciąga wzrok oraz pozwala poznać z czyją książką mamy do czynienia.

Ku memu ogromnemu rozczarowaniu nowa komedia kryminalna nie jest kontynuacją poprzednich, a przynajmniej nie dosłownie. Na próżno szukać w niej Magdy, Mikołaja czy też uwielbianej przeze mnie ciotki Emilii. Przyznam, przez moment poczułam się zawiedziona, ale szybko przystąpiłam do czytania.

Fabuła powieści do złudzenia przypomina powieść Agathy Christie. Mamy elegancki hotel, pozornie położony pośrodku niczego, grupę nieznajomych oraz jednego trupa. Nikt nie może opuścić tego miejsca, dopóki sprawca nie zostanie schwytany.

I tu wszelkie podobieństwa się kończą. Iwona Banach wplata w akcję kryminału milion drobnych żartów, sarkazmów czy zabaw słownych. Jej porównania wielokrotnie potrafią wywołać zdumienie czytelnika, jednocześnie inicjując salwy śmiechu. Moim faworytem jest opis samego hotelowego budynku, który został porównany do „architektonicznego disco polo”.

Bohaterowie są wielowymiarowi, potrafią zaskoczyć nie tylko odbiorców samej powieści, ale też pozostałe postacie. Barwne charaktery, różne doświadczenia życiowe oraz podejście do literatury (większość towarzystwa to pisarze!) czynią z nich mieszankę wybuchową, która raz po raz zbliża się do momentu eksplozji.
Absolutnym hitem jest papuga! Ta, której wizerunek można podziwiać na okładce. Stworzenie jej taką, jaką jest, okazało się genialnym posunięciem i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie tej powieści bez niej. Inicjuje śmieszne zdarzenia, popycha akcję do przodu, potrafi nieźle przywalić, a nawet przysłużyć się do złapania mordercy. I jak tu takiej papugi nie kochać?

Podsumowując: doskonała komedia kryminalna idealna nie tylko na długie jesienne wieczory!  

Jedna myśl na temat “„Stara zbrodnia nie rdzewieje” Iwona Banach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s