.WYWIAD

Wywiad: Nina Nirali

Nina Nirali debiutowała w listopadzie 2016 roku dwoma powieściami – Online dostee oraz Jesteś moją muzyką, które ukazały się w formie e-booków. Dwa lata później ukazała się powieść Maharani, rozpoczynająca cykl o tej samej nazwie i jednocześnie jest to pierwsza powieść autorki, jak wyszła w druku. Pierwszego lipca br Nina Nirali oddała w ręce czytelników Królową pszczół, a dzień później którą historię w formie e-booka zatytułowaną Dhruv. Razem z Moniką zapytałyśmy autorkę m.in. o jej najbliższe plany wydawnicze. Jeśli jesteście ciekawi, co planuje i jakie pytania jeszcze jej zadałyśmy – zerknijcie poniżej…

1. W tym roku światem wstrząsnęła epidemia koronawirusa, wiele dziedzin gospodarki wyhamowało, a niektóre zostały całkowicie wstrzymane. M.in. rynek książek został niejako wywrócony do górny nogami – zarówno wydawcy, jak i autorzy nie wiedzieli, co przyniesie przyszłość i kiedy uda się wrócić do normalności. Pani miała tego „pecha” (jak i niektórzy autorzy), że premierę Królowej pszczół przeniesiono z kwietnia na lipiec. Co pani poczuła, gdy okazało się, że Pani najnowsza powieść trafi do sprzedaży z opóźnieniem?
Przeniesienie premiery „Królowej pszczół” było przemyślanym krokiem. Nie było sensu upierać się przy pierwotnej dacie, gdyż przypadała ona na tę część lock downu, gdy nawet z wysyłką książek było, że się tak wyrażę kolokwialnie – słabo. Jak sami dobrze wiecie: „Czasem droga do celu może być kręta, wyboista i mieć wiele przeszkód, lecz kiedy go się w końcu osiągnie, uczucie satysfakcji jest pełniejsze i bogatsze, aniżeli gdyby wszystko przyszło samo.” 

2. Czy opóźnionej premierze towarzyszyły takie same emocje jak w przypadku poprzednich premier? Czy tym razem wszystko wyglądało zupełnie inaczej? 
Emocje towarzyszące wydaniu „Królowej pszczół” były zupełnie inne niż te z poprzednich premier. Wraz z Wydawnictwem Novae Res włożyliśmy wiele wysiłku w pracę nad powieścią, jej wydanie oraz promocję. Wszyscy mieliśmy świadomość, że to ważna książka i bardzo staraliśmy się, by nie przeszła na rynku niezauważona lub zarzucono jej jakieś uchybienia. Bardziej skupiałam się na samej pracy, planowaniu oraz realizowaniu tego planu krok po kroku. Oczywiście pandemia i jej konsekwencje wywołały na krótko uczucie rozczarowania. Szybko jednak skupiłam się na pisaniu kolejnych tekstów. (W oczekiwaniu na samą premierę powstały kontynuacja „Jesteś moją muzyką” oraz „Dhruv”.) 
W tym miejscu oczywiście bardzo chciałabym podziękować Wydawnictwu oraz Patronom. Dzięki Wam premiera „Królowej pszczół” odbiła się głośnym echem, a książka zebrała mnóstwo pozytywnych recenzji. Dziękuję również Czytelnikom za cierpliwość 🙂

3.  Czytałam wiele powieści na temat Indii, co zwróciło moją uwagę to fakt, że Pani w swojej najnowszej książce „Królowa pszczół” ukazuje dwie twarze tego niezwykłego kraju. Zestawienie bogactwa i biedy jest uderzające. Jaki przyświecał temu cel? Zszokowanie czytelników czy też ukazanie prawdy pomijanej przez innych?
Moim jedynym zamierzeniem jest pisać o Indiach prawdę. Każdą powieść, której akcję  osadzam w tym niezwykłym kraju, muszę pisać bardzo dokładnie i rozważnie. Czytelnicy muszą poczuć jego klimat, zwyczaje, zobaczyć oczami wyobraźni wszystko zupełnie, jakby tam właśnie się znajdowali i przeżywali wszystko wraz z bohaterami. Tym bardziej że przez pandemię do Indii zapewne długo nam pojechać nie będzie wolno. 😦

4. Problem bezdomności dzieci w Indiach jest powszechny, jednak dla polskich czytelników z pewnością wyda się niewiarygodny. Skąd pomysł na historię Anu? 
Anu to zwyczajna dziewczynka, pochodząca z biednego, wiejskiego środowiska, w którym jest ona kłopotem i postrzega się ją z perspektywy kosztów. Z jednej strony Hindusi są coraz bardziej świadomi, że nie można wydawać nieletnich za mąż, z drugiej prawo otworzyło furtkę nowemu rodzajowi przestępczości. Niewiarygodne jest, że na przykład do dziś w Radżastanie i Harianie ma byt handel dziewczynkami w celu wydania ich za mąż. Istnieją szajki zajmujące się profesjonalnie porywaniem dziewcząt od rodzin oraz sprzedażą rodzinie przyszłego męża. Wcześniej takie procedery dotyczyły szajek sutenerskich, zmuszających młode kobiety i dziewczynki do prostytucji. Jak widać, pomysłów i inspiracji na postać Anu było mnóstwo. Ja jednak chciałam przedstawić dramat dziecka niechcianego oraz jego wolę walki w znalezieniu własnego, małego miejsca na ziemi. Ona miała po wielu dramatycznych przeżyciach szczęście. Ile niechcianych dzieci na całym świecie go nie ma? 

5. Skylar – piękna kobieta z pogmatwaną przeszłością, walcząca nie tyle o samą siebie, ile o innych. Kto był dla Pani inspiracją do stworzenia tej ciekawej postaci? 
Skylar stworzyłam na własne podobieństwo. Ona była moim lustrzanym odbiciem w tym literackim świecie. Ja dokładnie tak samo zachowałabym się w danych sytuacjach, to samo mówiłabym. No i oczywiście, chciałabym spotkać takiego faceta, jak Ravish. Tu moja bohaterka miała więcej szczęścia. 😉

6. Ravish przez swoją nieco tajemniczą i zdecydowanie bolesną przeszłość jest niezwykle charakterystycznym bohaterem. Jego osobowość przepełniona uczuciami kłóci się nieco z powszechnym we współczesnej literaturze typem „macho”. Czy nie obawiała się Pani zaprezentować czytelnikom tak „innego” mężczyznę? 
Macho nie zostanie przy kobiecie na dobre i złe. Jeśli kobiety wolą typów, dla których muszą bez ustanku katować się restrykcyjnymi dietami, spędzać większość wolnego czasu na siłowni czy wydawać lwią część wynagrodzenia na kosmetyczkę i modne ciuchy, to muszą sobie uświadomić, że oni i tak z biegiem czasu będą nimi znudzeni. Standardowy macho nie ulega przemianom rodem z powieści erotycznych z bad boya do kochającego amatora ogniska domowego. Prawdziwe życie z czasem zmienia się w siedzącą pracę, dzieci i obowiązki. Osobiście wolę mężczyznę, który ceni mój intelekt i charakter bardziej niż obfity biust 😉 Wydaje mi się, że współczesna kobieta również doskonale zna swoją wartość i traktuje książkowych bohaterów macho tylko jako odskocznię od rzeczywistego życia. Każdy czytelnik, znając Skylar, jej historię oraz mocny charakter, zdecydowanie stwierdzi, że na etapie życia, na którym się znalazła, potrzebowała prawdziwego uczucia, oparcia. Macho nawet by się nie zastanawiał, czy ma z nią zostać. „Veni, vidi, vici”, a potem: „Vale solitariam” – żegnaj, kochanie. Gość rozwaliłby mi całą fabułę 🙂

7. W tle historiiopisanejw „Królowej pszczół” przewija się również przemysł filmowy, co jest oczywiście ciekawym elementem. Czy planuje Pani rozwinąć dalej ten wątek, na przykład w kolejnej odsłonie, tym razem opisując wydarzenia z życia Kajal?
Nawet nie przyszło mi to do głowy. Ten wątek zarezerwowany jest dla „Jesteś moją muzyką”. Tę historię zamierzam dokończyć i wydać w całości. Wątek filmowy będzie również poruszony w kontynuacji „Oblicz księżyca” o roboczym tytule: „Oblicza gwiazd”. 

8. A więc o czym, tak w skrócie, jest Królowa pszczół? Skąd wziął się pomysł na tę książkę?
„Królowa pszczół” to książka o miłości do bliźniego. To rok z życia pewnej kobiety, której los nie oszczędzał. Historia jej wyborów, walki o siebie i innych ludzi. To w końcu niemy protest przeciw rasizmowi, pedofilii, egoizmowi i znieczulicy społecznej. Wnikliwy i wrażliwy czytelnik chłonął każdą stronę powieści. Przeżywał wewnętrzną burzę emocji i odnosił ją do własnego życia, a z lektury potrafił wynieść cały pozytywny przekaz zawarty w niej. Ten, kto wywracał oczami ze zniecierpliwienia podczas czytania, po prostu nie zrozumiał w niej ani słowa. Tym osobom nie polecam powieści mojego autorstwa, ponieważ zawsze będą zawiedzione treścią w nich zawartą. To nie są grzeczne bajeczki o pięknych i ubogich dziewczętach z rodzimej wsi oraz przemianach bogatych „bad boyów” z happy endem. To książki o dużo szerszych perspektywach, pokazujące życie, jakim jest oraz poruszające problemy związków mieszanych. Polecam wszystkim, którzy lubią wyjść poza utarte schematy polskiej literatury 🙂 

9. Jak zaczęła się Pani miłość do Indii? Czy odwiedziła Pani ten kraj i zainspirował on Panią do pisania?
W Indiach zakochałam się, będąc tam. Dość krótko i niespodziewanie, lecz to wystarczyło. Od tamtej pory moja miłość i fascynacja tylko się pogłębiały. Pisać chciałam od zawsze. Niebawem upłyną cztery lata, odkąd postanowiłam przestać czekać na lepszy moment i zaczęłam robić to, co kocham. 

10. I za co kocha Pani Indie? Co one mają w sobie takiego, że uczyniła je Pani niejako bohaterem swoich książek?
To jest bardzo trudne pytanie i nie potrafię na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Postaram się uczynić to na kartach moich powieści. 🙂 

11. Czy fakt, że na polskim rynku wydawniczym dostępnych jest kilka Pani powieści – zarówno w formie papierowej, elektronicznej, jak i audio – zmieniło coś w Pani życiu?
Z pewnością zwiększyły się wymagania co do moich utworów. 🙂 W rzeczywistości  mam teraz fantastyczne życie, pełne pasji i inspiracji. Nareszcie zaczęłam się spełniać. Niezależnie od tego, ile to będzie kosztować mnie czasu, pracy oraz odporności na krytykę, za nic w świecie z tego nie zrezygnuję. 

12. O czym marzy Pani, jako pisarka?
Podejrzewam, że moje marzenia nie różnią się wiele od życzeń innych pisarzy. Tworzyć, rozwijać się, być coraz lepszą w tym, co robię i cieszyć się faktem, że to, co stworzę, podoba się innym.  

13. Którą z dotychczas wydanych powieści chciałaby Pani zobaczyć na dużym ekranie?
Każdą 🙂 Najbardziej jednak „Maharani”. Film byłby epicki 🙂

14. Czy chciałaby Pani związać swoją przyszłość stricte z pisaniem? Czy może traktuje Pani tworzenie kolejnych historii czysto hobbistycznie?
Moim celem jest móc kiedyś tylko pisać. Może już niebawem będę mogła sobie na to pozwolić.

15. Gdyby zaproponowano Pani napisanie książki w duecie, na kogo padłby Pani wybór? 
Mam w planach dwa duety, ale nic teraz nie mogę zdradzić. Cierpliwości 🙂

16. Sezon urlopowy powoli się kończy, jednak w tym roku wyglądał on trochę inaczej niż dotychczas. Mimo to, gdyby mogła Pani wybrać się w podróż, gdzie by się Pani udała?
Najpierw chciałabym spędzić kilka dni w Polskich górach, bo bardzo za nimi tęsknię. Potem obrałabym wszystkim znany z moich powieści kierunek 🙂

17. Gdyby znalazła Pani czarodziejską lampę, o spełnienie jakich trzech życzeń poprosiłaby Pani zamieszkującego ją dżina?
Moim pierwszym życzeniem byłoby, aby ludzie na świecie przestali się dzielić na lepszych i gorszych niezależnie od wyznania, pochodzenia, koloru skóry czy orientacji seksualnej. To pomogłoby w zakończeniu wszelkich sporów i wojen. 
Drugim życzeniem byłoby, aby nasza planeta stała się czysta, a postęp technologiczny nie odbywał się jej kosztem.
Ostatnie życzenie byłoby dość egoistyczne, bo chciałabym mieć tyle czasu, aby móc więcej przeczytać i napisać.

18. I na zakończenie. Jakie są Pani najbliższe plany wydawnicze? Kiedy czytelnicy mogą spodziewać się kolejnej historii?
Fani już wiedzą, że kolejnymi powieściami będą „Urdubegi” oraz „Maharani Tom 3 Upadek” 
Zapraszam do obserwowania mojego profilu na fb i Instagramie, jak i strony internetowej:  ninanirali.com
Tam na bieżąco będziecie mogli śledzić wszystkie nowości oraz moje plany wydawnicze. 

Serdecznie dziękuję za ten wywiad i ciepło pozdrawiam Was oraz sympatyków Waszego bloga  🙂

Dziękujemy Ninie Nirali za czas poświęcony na udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s