.RECENZJE · Wyd. Prószyński i S-ka

„Ten, w którym są wszystkie przepisy. Książka kucharska dla miłośników serialu Przyjaciele” Teresa Finney

Autor: Teresa Finney
Tytuł: Ten, w którym są wszystkie przepisy. Książka kucharska dla miłośników serialu Przyjaciele
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 152

Od czasu, gdy zostałam mamą, a właściwie od czasu, gdy Starszak osiągnął wiek, w którym mogłam już eksperymentować z jedzeniem – oczywiście w granicach rozsądku – coraz częściej i chętniej sięgam po wszelkie publikacje kulinarne. A ostatnimi miesiącami coraz przychylniej spoglądam na dania wegetariańskie i wegańskie, a te również znajdują się w tej książce.

Gdy padła propozycja ze strony Wydawnictwa Prószyński i S-ka dotycząca zrecenzowania publikacji Teresy Finney, nie zastanawiałam się długo. I nie, nie dlatego, że jestem wielką fanką serialu Przyjaciele – otwarcie napiszę, że nie jest to serial, który skradł moje serce w czasie, kiedy był emitowany, ani później. Oglądałam go raczej sporadycznie. Jednak jest to produkcja tak amerykańska i przepełniona tamtejszą popkulturą, że jako miłośniczka wszystkiego, co amerykańskie w pewnym sensie musiałam zapoznać się z książką, która luźno, ale mimo wszystko, do niej nawiązuje. Tak, byłam szalenie ciekawa kuchni typowo amerykańskiej – i pod tym względem się nie zawiodłam.

Jednak to, co powinniście wiedzieć w pierwszej kolejności to, to, że publikacja ta „jest niezależną i nieautoryzowaną publikacją fanowską niepowiązaną z licencją oryginalną FRIENDS”. Co to w praktyce oznacza? Ano to, że nie są to przepisy prosto z planu, a luźne interpretacje autorki.

Nie ujmuje to jednak przepisom tego, że są łatwe i szybkie w przyrządzeniu (może poza paroma potrawami, które wymagają po prostu więcej czasu. Teresa Finney określa do każdej z receptur zarówno czas potrzebny na jej przygotowanie, ilość porcji i oczywiście składniki, a dalej opisuje krok po kroku jej wykonanie.
Przy każdym z przepisów znajduje się słów kilka nawiązujących do serialu.

Na uwagę zasługuje również przejrzysty rozkład tekstu i przełamanie czerni słonecznym kolorem, którym ujęte są składniki. Do tego nutka karminu znacząca numerację postępowania z przygotowanymi produktami i oczywiście apetyczne zdjęcia, od patrzenia, na które ślinka cieknie.

W związku z tym, że interesuje się kuchnią amerykańską, z częścią przepisów miałam już do czynienia. Fakt, że nie dokładnie takimi, jak w książce Teresy Finney, ale jednak. Z publikacji autorki testowałam głównie receptury na słodkie przekąski i desery – wszak jestem łasuchem – pozostałe mam w planach testować sukcesywnie wraz z moją rodziną, gdy nadarzy się okazja na wspólne spędzanie czasu.

Czy warto więc sięgnąć po tę książkę? Owszem, jeśli chcecie mieć pod ręką książkę z przepisami na szybkie przekąski i dania do biesiadowanie – nie tylko w przyjacielskim gronie. Jeśli jednak liczycie na przepisy z planu serialu Przyjaciele – poczujecie się zawiedzeni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s