.RECENZJE · Wyd. Replika

„Młokos i Diabeł. Cierpienie złamanego serca” Boris Akunin

Autor: Boris Akunin
Tytuł: Młokos i Diabeł. Cierpienie złamanego serca
Cykl: Burdeszaft ze śmiercią
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 384

Książki Borisa Akunina poznałam na przełomie gimnazjum i liceum. To było moje pierwsze spotkanie z kryminałami retro i polubiłam te historie tak, że w miesiąc przeczytałam wszystkie części, jakie znalazłam u cioci w biblioteczce. Z chęcią przystałam na propozycje ponownego spotkania z prozą Akunina. Wydawnictwo Replika wznawia cykl kryminałów Burdeszaft ze śmiercią, a młodsze pokolenie może poznać te niezwykłe i niemal magiczne książki.

Burdeszaft ze śmiercią to cykl, który składa się z dziesięciu historii. Są specyficzne, ale zarazem intrygujące. Dlaczego? Boris Akunin pokusił się na połączenie powieści i filmu, czyli słowa pisanego i obrazu. Czy z takiej mieszanki można uzyskać coś dobrego? Jak najbardziej, a Burdeszaft ze śmiercią jest tego dobrym przykładem. W książce znajdziecie ilustracje, które do złudzenia przypominają sceny filmowe.

W pierwszej książce znajdziemy dwa opowiadania: Młokos i diabeł oraz Cierpienie złamanego serca. W pierwszym z nim poznajemy Aleksieja, młodego studenta z Saint Petersbruga, który na skutek dziwnych zbiegów okoliczności, zostaje wplątany w konflikt pomiędzy dwoma wywiadami – cesarskim i niemieckim. Akcja rozpoczyna się w czasie, kiedy wybucha I wojna światowa. Szpieg próbuje wykraść ściśle tajne plany dotyczące wojsk carskich, a na drodze staje mu Aleksiej. W drugim, Cierpieniu złamanego serca, ponownie spotykamy się z młodym studentem, który wyrusza do Szwajcarii, kurortu San Placido, na tajną misję. Gdy I wojna światowa rozprzestrzenia się na całą Europę, sierżant Romanow musi znaleźć i zdemaskować kolejnego szpiega.

Powieści Borisa Akunina wciągają czytelnika już od pierwszej strony. To pozycje dla wszystkich fanów kryminałów retro. Przez kilka lat zapomniałam już, jak toczy się akcja w każdym opowiadaniu, więc odkrywanie tej historii na nowo, było dla mnie cudowną rozrywką. Autor wie, jak budować napięcie, wciągając czytelnika i oplatając go tajemnicą i grozą. Jednocześnie już od pierwszego słowa, przenosi czytelnika do carskiej Rosji, która odeszła, a jej dorobek został zaprzepaszczony przez rewolucję. Kultura, zwyczaje, ubiór, wszystkie dokonania… Świat carów mnie fascynuje od dawna, a tamta mateczka Rosja nie ma nic wspólnego z tym, co działo się po rewolucji. Książka Borisa Akunina pozwoliła mi chociaż na chwilę przenieść się do tamtego świata i pospacerować ulicami miast. Nie wszyscy będą zachwyceni tak jak ja Burdeszaftem ze śmiercią, bo jest to książka specyficzna, ze stylizowanym językiem, ale gdy tylko „wczytamy” się w tę opowieść, to każda kolejna strona jest coraz bardziej intrygująca i wciągająca. Tutaj autor bawi się słowem, konwencją, językiem i widać, że sprawia mu to ogromną radość.

Jeżeli jesteście fanami kryminałów retro, a jeszcze nie znacie twórczości Akunina, to nie wahajcie się ani chwili. Burdeszaft ze śmiercią to też dobra pozycja dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, czy taki gatunek jest dla nich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s