.RECENZJE · Wyd. Dragon

„Bądź ze mną szczęśliwa” Iwona Sobolewska | Patronat

Autor: Iwona Sobolewska
Tytuł: Bądź ze mną szczęśliwa
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 304

Anka uczy się w liceum i trenuje boks. Jest wygadana, twarda, czasem bezczelna. Ale to tylko pozory. Niedawno wydarzyło się coś, co ją złamało. Dziewczyna czuje się winna tragicznej śmierci starszego brata. Zamyka się w sobie, a jedyny dotyk, jaki toleruje, to bokserskie ciosy. Nie potrafi zapomnieć. Nie potrafi sobie wybaczyć…Igor po kilku latach wraca do rodzinnego miasta. Wciąż myśli o pewnej dziewczynie z przeszłości, która kiedyś była mu bliska. Kiedy jednak znów się spotykają, okazuje się, że ona bardzo się zmieniła. I że nie zamierza wpuścić go z powrotem do swojego świata…

Po fenomenalnej lekturze Odkąd cię poznałam nie było takiej siły, która odwiodłaby mnie od sięgnięcia po kolejną powieść Iwony Sobolewskiej. Dlaczego? Bo spod jej pióra wychodzą fantastyczne książki młodzieżowe, a ściślej z nurtu New Adult. Grzechem jest się od nich odrywać choćby na minutę (nawet jeśli nie ma się wyboru).

Najnowsza powieść autorki wciągnęła mnie od pierwszej strony i gdyby nie obowiązki najchętniej nie rozstawałabym się z nią w ogóle. Jednak, jak to w życiu, wszystkiego mieć nie można, więc gdy tylko miałam dłuższą chwilę, pochłaniałam kolejne strony, zachłannie sczytując słowa na nich zapisane i coraz intensywniej kibicowałam bohaterom – jeśli to w ogóle możliwe. Bądź ze mną szczęśliwa ma w sobie coś takiego, że bardzo szybko, po przerwie, wkracza się w świat wykreowany przez autorkę i wsiąka się w niego jak woda w gąbkę, stopniowa wnikając coraz głębiej i głębiej.

Ta książka to kolejny tytuł, który daleki jest od zwiewnej i zabawnej historii. Powieść Iwony Sobolewskiej pełna jest bólu, lęku i poczucia straty tak dotkliwego, że udziela się także czytelnikowi. Autorka gra na emocjach, poruszając głęboko ukryte struny i robi to z łatwością, bo nim człowiek się zorientuje, co się dzieje, tkwi w tej historii głęboko i nie ma takiej siły, która by go z niej wyciągnęła szybciej niż dotarcie do zakończenia. Które swoją drogą mogłoby się doczekać kontynuacji… na co liczę, bo czuję, że jest tu dużo więcej do opowiedzenia.

Iwona Sobolewska porusza na kartach tej powieści trudny temat żałoby i poczucia winy. Trudności w powrocie do względnej normalności oraz w zaufaniu innej osobie i sobie samej.

Czyni to jednak w taki sposób, że nie sposób przestać czytać. Autorka kolejny raz udowodniła, że potrafi pisać o trudnych rzeczach w taki sposób, że nie obciążają one czytelnika w taki dosłowny sposób. Iwona Sobolewska ma szalenie lekkie pióro i oczarowuje nim czytelnika strona po stronie. Z każdą przełożoną kartką chce się więcej i więcej. Nie można się z nudzić, bo autorka świetnie lawiruje między wątkami i słowami, podsycając zainteresowanie tym, co wydarzy się dalej, niejednokrotnie zaskakując mniejszymi i większymi zwrotami akcji. A do tego jej powieści są do cna realistyczne.

Bohaterowie? Młodzi ludzie poranieni przez życie, a mimo to próbujący, z lepszym i gorszym skutkiem, posklejać swoje życia na nowo. Podobało mi się w nich to, że byli tacy normalnie, prawdziwy. Że Iwona Sobolewska nie przekoloryzowała ich, a mimo to są mocno zarysowani. I wzbudzają ogrom sympatii, ale i współczucia. Myślę, że niejedna młoda osoba znajdzie w nich odbicie siebie, a przynajmniej jakiejś części swoich cech i odnajdzie w nich namiastkę przyjaciół, a wydarzenia z ich udziałem będą niejako wskazówką…

Bądź ze mną szczęśliwa pokazuje, że czasem, by przełamać lody, wystarczy kubek gorącej czekolady. Albo ciut więcej niż jeden. Że życie to nie The Sims, w której stresujemy życiem Sima, a gdy coś pójdzie nie tak, nie zapisując gry, możemy rozpocząć ją od danego punktu od nowa, wiedząc, że pewien ciąg wydarzeń doprowadzi do wiadomego zakończenia.
W realu życie toczy się swoim rytmem i tak jak nie mamy wpływu na przeszłość, tak przyszłość zależy od nas samych. I warto mieć w nim coś swojego, co pozwoli odreagować negatywne emocje i stres, a najlepszym co może nam się w życiu w trudnym momencie przydarzyć to kochający przyjaciele i rodzina, którzy są obok, by pomóc ponieść się z kolan i śmiało stawiać kroki, nawet jeśli nowe początki są bardzo trudne. Gorąco polecam!

Egzemplarz: Dragon

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s