.RECENZJE · Wyd. Poradnia K

„Ręka na ścianie” Maureen Johnson

Autor: Maureen Johnson
Tytuł: Ręka na ścianie
Tytuł oryginału: The Hand on the Wall
Cykl: Truly Devious #3
Wydawnictwo: Poradnia K
Liczba stron: 384

W pierwszej części trylogii „Truly Devious” poznajemy Stevie Bell, która rozpoczyna naukę w elitarnej Akademii Ellinghama w Vermont i postanawia rozwiązać tajemnicę morderstwa popełnionego w tym miejscu wiele lat temu. 
W trzeciej części trylogii, kiedy Stevie jest już niemal pewna, że rozwiązała zagadkę Nieodgadnionego, znika David. Czy akademia jest przeklęta?
Co mają wspólnego Alice Ellingham i David Eastman? Co łączy trzy niedawne zgony i śmierć z przeszłości? Co zrobi Stevie, gdy potężna burza będzie zmierzać do Vermont i rozpocznie się ewakuacja akademii?


Ponad rok minął od czasu ukazania się Znikającego stopnia, drugiego tomu Truly Devious. Kilkanaście miesięcy czekania i tęsknego wypatrywania daty premiery finału, miało rację bytu. Bo oto wreszcie nadeszła chwila na poznanie zakończenia jednej z fajniejszych serii kryminalnej dla młodzieży.

To, czego nie można odmówić trylogii Truly Devious to, to, że wszystkie tomy trzymają równy poziom. I bynajmniej jest to minus. Zawsze bowiem wiadomo, że lektura będzie pasjonująca, a oderwanie się od niej będzie trudną sprawą.
Ręka na ścianie, jak i poprzednie części, wciąga w wir wydarzeń powoli i sukcesywnie rozpędza machinę dziwnych zdarzeń. Maureen Johnson stopniuje napięcie, lawirując między wątkami i czasem, bo akcja dzieje się w teraźniejszości oraz przeszłości, której karty odkrywają to i owo z historii rodziny założycieli Akademii Ellinghama.

Jak zwykle byłam urzeczona tym, w jaki sposób autorka słowami odmalowuje działające na wyobraźnię opisy. Bez trudu można wyobrazić sobie miejsca, w których rozgrywają się poszczególne wydarzenia. Jest sporo szczegółów, niemniej nie są one przytłaczające. Plastyczność, jaka znaczy język Maureen Johnson, pozwala także nieomal poczuć zimne, wręcz lodowate powietrze, które otacza mury Akademii i usłyszeć wszelkie dźwięki typowe dla starych budowli pełnych sekretnych skrytek i korytarzy.
Oczywiście nie można pominąć bohaterów, bo i ich głowy rozbrzmiewają w głowie czytelnika, jakby były prawdziwe, a on sam był czynnym uczestnikiem wydarzeń opisanych na kartach Ręki na ścianie.

Bez wątpienia dużym plusem tej książki, właściwie serii, jest postać głównej bohaterki – Stevie Bell. Zapalonej miłośniczce zbrodni i zagadek, które uwielbia rozwiązywać. To taka nastoletnia i w dodatku żeńska wersja Sherlocka Holmesa. I pomimo swojego specyficznego charakteru, nie sposób nie darzyć jej sympatią.
A pozostali? Pozostali tworzą uroczą i ciekawą mieszankę charakterów i osobowości, które ubarwiają czas spędzony w Akademii.

Czy więc warto sięgnąć po Rękę na ścianie? Owszem, pod warunkiem jednak, że wcześniej sięgniecie po Nieodgadnionego i Znikający stopień, by wraz ze Stevie rozwikłać zagadki Akademii Ellingtona. A biorąc pod uwagę, że Truly Devious to jedna z fajniejszych serii kryminalno-detektywistycznych dla młodzieży… Grzechem byłoby się nie skusić. 😉

Egzemplarz: Poradnia K.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s