.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Medycyna energetyczna. Akupunktura, medycyna chińska i inne naturalne metody uzdrawiania” Jill Blakeway

Autor: Jill Blakeway
Tytuł: Medycyna energetyczna. Akupunktura, medycyna chińska i inne naturalne metody uzdrawiania
Tytuł oryginału: Energy Medicine: The Science and Mystery of Healing
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 248

Interesujecie się medycyną naturalną? Zastanawiacie się, czy farmakologia i lekarze z różnymi specjalizacjami to jedyna droga ku potencjalnemu wyzdrowieniu? Czy też można inaczej? Sięgając po ten tytuł, może nie spodziewałam się dogłębnego studium poszczególnych „dziedzin” medycyny alternatywnej, ale czegoś, co rzuci nieco światła na różne zagadnienia z nią związane. Tymczasem…

… czuje się rozczarowana tym, że tego tam nie znalazłam. A właściwie jest tej wiedzy zdecydowanie za mało. Autorka za bardzo skupiła się na pisaniu o sobie i swoich przeżyciach z dzieciństwa i bycia energoterapeutką oraz ze spotkań z różnymi utalentowanymi pod względem energetycznym ludźmi. Owszem kilka jej retrospekcji dotyczy na przykład tego, że udało się za pomocą energoterapii wyleczyć pacjenta z raka, czy uśmierzyć ból, ale… wyszła z tego trochę biografia niżeli książka z pogranicza poradnika i pozycji naukowo-medycznej.

Jednak jednej rzeczy autorce odmówić nie można. Ma dar. Nie tylko w jako energoterapeutka. Potrafi bowiem opowiadać tak, że nawet opisy eksperymentów na myszach są na tyle fascynujące, że czyta się o nich w pewnym sensie z przyjemnością. I możecie być zdziwieni, ale Medycynę energetyczną… Jill Blakeway czyta się nadspodziewanie szybko. A biorąc pod uwagę, że lubię takie medyczne i niemedyczne historie – byłam zadowolona (gdy odchodziłam myślami od tego, czego oczekiwałam po tym tytule). Szczególnie odniesienia do kultury chińskiej i szamańskich umiejętności – jako miłośnik wszelkich kultur i wierzeń oraz mitów z nimi związanych – nie potrzebowałam więcej.

Czytając, czy też kartkując ten tytuł, przejdziecie przez akupunkturę, strojenie czakr, stabilizowanie przepływu energii, leczenie lewą dłonią i środki placebo, ale głównie w odniesieniu do tego, co ktoś gdzieś napisał/opublikował. Jill Blakeway cytuje wiele różnych publikacji i energoterapeutów, czyniąc ze swojej książki taką biografię poprzetykaną różnymi cytatami. Szkoda, bo gdyby autorka skupiła się bardziej na opisaniu np. historii akupunktury, mechanizmu tejże metody i wskazała jakieś podstawy, które mogłyby jakimś początkiem do zgłębiania tegoż zagadnienia i albo skorzystania z takiej „usługi” albo próby rozwinięcia skrzydeł i zdobywani wiedzy, by nieść pomoc i ulgę innym, miałoby to w moim odczuciu większy sens. A tak, mamy, co mamy i nie każdy będzie z tej lektury usatysfakcjonowany.

Więc jeśli szukacie książki, która przybliży Wam tajniki medycyny chińskiej, akupunktury, czy energoterapii, to zdecydowanie w tej tego nie znajdziecie. Jeśli jednak lubicie od czasu do czasu poczytać coś z pogranicza literatury popularnonaukowej i poradnika – być może znajdziecie w tym tytule coś więcej.

Egzemplarz: Kobiece

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s