.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Papierowy Mag” Charlie N. Holmberg

Autor: Charlie N. Holmberg
Tytuł Papierowy Mag
Tytuł oryginału: The Paper Magican
Cykl: Papierowy Mag #1
Wydawnictwo: Young
Liczba stron: 264

Wkrocz do świata magów, w którym wszystko jest możliwe. Miej się jednak na baczności. Ceony Twill całe swoje życie marzyła o tym, aby zostać Wytapiaczem – specjalistką od magii metalu. Zdeterminowana ukończyła Szkołę Magów Tagis Praff z wyróżnieniem. Nie tak wyobrażała sobie jednak dalszy rozwój kariery. Okazuje się, że brakuje magów władających magią papieru. Wobec tego szkoła musi wyznaczyć jedną osobę, która zostanie skierowana na staż do papierowego maga, by kontynuować specjalizację pod jego czujnym okiem. Takim sposobem ambitna, choć zrezygnowana Ceony trafia do ekscentrycznego Emery’ego Thane’a. Dzięki niemu zaczyna jej się podobać wizja zostania Składaczem. Jednak dobra passa nie trwa długo. Ceony szybko przekonuje się, że istnieje też magia zakazana. Jej nauczyciel pada ofiarą Wycinacza. Od teraz młoda praktykantka jest zdana tylko na siebie. Zaczyna niebezpieczną walkę z nieznanymi wcześniej mocami.

Pierwsza rzecz, jak zwraca uwagę w przypadku Papierowego Maga to okładka. Sami przyznacie, że nie sposób jej nie zauważyć, ba!, nie sposób oderwać do niej wzroku. Jest zachwycająca. I jak przystało na magię zawartą w papierze, sprawia, że pod palcami odczuwa się mrowienie w chwili zetknięcia się z jej kartami.

Drugie, co przemawia za tym, by sięgnąć po ten tytuł to opis, który niewątpliwie jest intrygujący. A gdy pozna się treść, wypadałaby przyznać autorce brawa za oryginalny pomysł. Przynajmniej dla mnie jest oryginalny, bo pierwszy raz zdarzyło mi się czytać o władaniu magią papieru, szkła, plastiku, czy gumy. Choć więcej o tych specjalnościach z pewnością dowiem(y) się w kolejnych odsłonach tegoż cyklu.

Jednakowoż Papierowego Maga czyta się przyjemnie. Fakt, że nie jest to lektura szybka, przynajmniej ja musiałam poświęcić temu niedługiemu woluminowi więcej czasu niżeli przeciętnej 350-stronicowej powieści, jednak byłam ową lekturą całkowicie pochłonięta. Z ciekawością przewracałam kolejne strony i odkrywałam zamysł autorki na pociągnięcie fabuły. I choć nie była ona nazbyt wymyślna, piorunująca, czy zawrotna, a wręcz przewidywalna i dość stonowana, to miała w sobie coś takiego, że chciało się jej poświęcić czas i zgłębić tajniki origami.

Charlie N. Holmberg z pewnością ma talent do kreślenia obrazowych opisów, które pobudzają wyobraźnię do pracy i wizualizacji miejsc oraz postaci przez nią wymyślonych. Na takim samym poziomie, jak dialogi, które są ich dopełnieniem. Właściwie technicznie tak książka jest rewelacyjna. Widać, że autorka się nad nią napracowała, że szlifowała każde zdanie i widać potencjał… Być może, na co liczę, kolejny tom zyska nieco lekkości i dynamiczności… ale to wszystko przed nami.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę nie są specjalnie głębocy ani mocno zarysowani. Nawet od strony charakteru nie można powiedzieć, że są jacyś szczególni i w sumie tego mi tu brakło. Jakiegoś pazura. Czegoś, co nadałoby im głębi, mocnej kreski i niepowtarzalności. Tymczasem są tylko (albo aż) przyzwoicie skrojeni. Liczę, że następnym razem będą znacznie barwniejsi. Choć oczywiście nie ujmuje im to sympatyczności.

A sama historia? Fakt, że przewidywalna, ale na swój sposób urocza. Bo jak to mówią, kto się czubi, ten się lubi i to właściwie jest kwintesencją całej książki. Choć po drodze oczywiście przyjdzie pokonać niejedną przeszkodę i trochę poczarować. 😉 A wszystko to w imię wyższych uczuć 😉 i młodzieńczej brawury.

Czy warto więc sięgnąć po Papierowego Maga? Warto. Książka sprawdzi się idealnie jako przyjemny przerywnik między innymi gatunkami. A miłośnicy fantastyki młodzieżowej z pewnością dadzą się uwieść jej nieodpartemu urokowi – i nie mam tu na myśli tylko okładki.
Przy sięganiu po ten tytuł wiek nie ma żadnego znaczenia – liczy się tylko przyjemność z czasu spędzonego z książką.

Egzemplarz: Kobiece

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s