.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

[Przedpremierowo] „Ostatnie lato Wandalów” Jakub Urbańczyk

Autor: Jakub Urbańczyk
Tytuł: Ostatnie lato Wandalów
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 464
Data premiery: 16.06.2020

Uwielbiam książki tworzone na kanwie historycznej, chociażby była ona cienka jak pergamin, dlatego bez chwili wahania zdecydowałam się sięgnąć po „Ostatnie lato Wandalów. Wandalasunta” autorstwa  Jakuba Urbańczyka.

Okładka co prawda nie rzuca na kolana, przedstawia jedynie miecz na tle płomieni. Z powodzeniem mogłaby odnosić się nie tylko do Wandalów, ale również wojów Chrobrego, czy też przybocznej staży lokalnego władcy. Ale przecież nie okładkę tu chodzi. Przejdźmy więc do szczegółów:

Opis zdradza, że mamy do czynienia z powieścią niezwykłą, która przewróci do góry nogami wszystko, co wpajano nam w czasie opowiadania legend o początkach państwa Polskiego. Mamy więc opustoszałe ziemie nad Vistulą; słynną Wandę, co Niemca podobno nie chciała, oraz grotę pod wzgórzem, w której lęgnie się zło… Brzmi znajomo, nieprawdaż? Autor zadbał też o to, by nie zabrakło czytelnikom dzielnych wojów, którzy nie raz, i nie dwa udowodnią swoje męstwo w walce.

Osią wszystkich wydarzeń jest Ritigern, który jako jeden z ostatnich Wandalów urodził się w słynnym królestwie w Afryce, zanim ono upadło. Wraz z innymi wrócił na ziemie dalekich przodków, aby odbudować dawną potęgę. Cieszy się szacunkiem Kraka – króla Alamunda, respektem jego synów, a także względami córki Wandalasunty, zwanej przez wszystkich Wandą. Jak to bywa w tego typu historiach, władca umiera, rozpoczynając walkę o pozostawiony tron. Ale to nie jedyny problem, który zadecyduje o ostatecznym końcu Wandalów.

Ciekawym pomysłem okazało się zestawienie różnych wierzeń, które w tym czasie przeplatały się ze sobą, tworząc wyjątkową mozaikę. Ritigern i jego rodzina są wyznawcami religii  chrześcijańskiej, która za ich sprawą zawitała na ziemię przyszłej Polski (czyli nieco ponad czterysta lat przed Mieszkiem). Wilfred, Ingomara oraz inni wierzą w dawnych bogów, którzy wieki wcześniej rzucili klątwę na tych, którzy zdecydowali się na wędrówkę do Afryki. Do czytelników docierają też echa religii słowiańskiej (za sprawą Racibora oraz Mścigniewa), a także elementy mitologii nordyckiej (bogini Frija – oraz lokalna wersja Lokiego).

Bohaterowie są bardzo wyraziści, chociaż czasami trudno jest jednoznacznie wskazać motywacje kierujące ich postępowaniem. To czyni ich jeszcze bardziej prawdziwymi i wiarygodnymi.

Podsumowując: Jeśli lubicie historie, w których autor swobodnie i twórczo podchodzi do powszechnie znanych legend oraz opowieści, tworząc z nich zupełnie nową jakość, to tą powieścią na pewno nie będziecie zawiedzeni! Sięgając po nią, zyskacie przyjemną lekturę na wieczór lub dwa.

Egzemplarz: Zysk i S-ka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s