.RECENZJE · Wyd. Muza SA

„Bliżej, niż myślisz” Ewa Przydryga

Autor: Ewa Przydryga
Tytuł: Bliżej, niż myślisz
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 320

Często sięgam po thrillery oraz książki kryminalne, nic więc dziwnego, że zdecydowałam się przeczytać powieść Ewy Przydrygi zatytułowaną „Bliżej, niż myślisz”. Nie ukrywam – w dużej mierze kierowałam się rekomendacjami, które zapewniały, że „na taki polski thriller czekali czytelnicy”. Czy były one słuszne? Powiedziałabym, że nie do końca. Nie uprzedzajmy jednak faktów.

Dużym plusem jest utrzymana w ciemnych barwach okładka stawiająca na minimalizm. Zbliżenie na twarz kobiety, niespecjalnie pięknej, za to przepełnionej emocjami podkreśla charakter powieści, wywołując jednocześnie emocje, w co bardziej empatycznym człowieku.

O czym jest ta historia? Ewa Wermer – pisarka i właścicielka pensjonatu w Gdańsku wierzy, że przypadkowo stała się świadkiem morderstwa. Jej zgłoszenie zostaje co prawda przyjęte przez Policję, ale potraktowane jako coś niegodnego uwagi. Dlatego też kobieta decyduje się na rozpoczęcie własnego śledztwa. Dopiero jej interwencja u jednego z przełożonych, ujawnienie zwłok oraz kolejne niepokojące wydarzenia koncentrujące się w okolicach pensjonatu wpływają na zmianę nastawienia lokalnych stróżów prawa. Jednak czy uda im się wpaść na właściwy trop?

Główna bohaterka – Nika, jest napisana niemal doskonale. Posiada bogate życie wewnętrzne oraz wiele przemyśleń wpływających na rozwój akcji. Jej przeszłość wplatająca się idealnie w teraźniejszość staje się niekiedy niepokojącym snem wzbudzającym gęsią skórkę, chwilami wręcz strach. Ale jednocześnie tutaj właśnie pojawił się chyba największy problem, jaki miałam z tą książką. Momentami (dość licznymi) odnosiłam wrażenie,  że przeszłość i liczne traumy Niki przyćmiewają zbrodnię, spychając ją nie tylko na drugi, ale nawet trzeci plan. 
Historia kryminalna w moim odczuciu była tak naprawdę jedynie pretekstem do spuszczenia ze smyczy demonów przeszłości żyjących w mrocznych zakamarkach duszy głównej bohaterki.  Na miłość boską, tę kobietę spotkało w życiu dosłownie wszystko, tak jakby była nowym wcieleniem biblijnego Hioba. Czułam się tym faktem przytłoczona, a jednocześnie zniechęcona do dalszej lektury. Nawet jej przyjaciółka, która szczerze polubiłam, nie dawała momentami rady ratować sytuacji.

Podsumowując: książka z pewnością ciekawa, wielu czytelników będzie zainteresowanych jej lekturą, ale dla mnie niestety bez efektu „wow”, którego oczekiwałam po tym tytule. Warto też zapamiętać, że jest to thriller psychologiczny, z naciskiem właśnie na jego „psychologiczną” stronę.

Egzemplarz: Muza SA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s