.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Księga urody czarownicy. Magiczne sposoby na zadbanie o ciało i duszę” Arin Murphy-Hiscock

Autor: Arin Murphy-Hiscock
Tytuł: Księga urody czarownicy. Magiczne sposoby na zadbanie o ciało i duszę
Tytuł oryginału: The Witch’s Book od Self-Care: Magical Ways to Pamper, Snoothe, and Care for Your Body and Spirit
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 232

Jakiś czas temu czytałam, choć winnam napisać, że próbowałam szybko i w miarę bezboleśnie przebrnąć, poradnik dla współczesnych czarodziejek, o którym bardzo chciałabym zapomnieć. Poradnik ów był książką o wszystkim, a jednocześnie niczym i to było najbardziej przerażające. Jednak nie zraziła mnie owa publikacja do sięgnięcia po kolejne „magiczne” tytuły i zgłębianie kolejnych tego typu książek. Waszak w końcu, prędzej, czy później, musi wpaść w ręce, coś sensownego i wartego lektury.

Księga urody czarownicy od razu zwróciła moją uwagę i bezapelacyjnie mnie kupiła. Przepadłam w atmosferze westchnień i maślanych oczu. Do czasu, gdy pojawiła się w moich rękach. A wówczas wystarczył tylko krok lub szybki rzut okiem, bym zauroczenie okładką zepchnęła na plan dalszy. Wnętrze! To, co znajduje się na stronach tej książki, ma dopiero moc. Dosłownie.

Jak na tak niewielką objętość udało się autorce zawrzeć wszystko to, co można oczekiwać po takiej publikacji. Arin Murphy-Hiscock podzieliła całość na pięć rozdziałów, skupiając się na „myśli przewodniej”. Zaczynamy więc od wprowadzenia i objaśnienia, po co właściwie powstała ta książka, a następnie strona po stronie zgłębiamy tajniki wiedzy magicznej dotyczące ciała, umysły i ducha. Nie mogło także zabraknąć czegoś o domu.

Autorka podsuwa czytelniczkom opisy rytuałów wraz z listami potrzebnych rekwizytów. Opisuje wszystko w sposób, jak to się poetycko mówi, łopatologiczny. Krótko, zwięźle i na temat bez przesadnych udziwnień i rozpraw naukowych udowadniających słuszność tezy.
Przyznaję, że to nieliczna z publikacji, która jest prosta w obsłudze, a co tego naprawdę ciekawa i praktyczna. Czytywałam takie elaboraty np. na temat medytacji i uważności, że po skończeniu monologu zawartego na mniej więcej dwustu stronach nie miałam kompletnie pojęcia, o czym czytam i, co właściwie autor chciał przekazać.

Wracając jednak do meritum, poza typową dla tego typu publikacji teorią, autorka nie stroni od „praktyki”. Wspomniane już przeze mnie opisy rytuałów, to tylko część tego, co proponuje Arin Murphy-Hiscock. Wewnątrz Księgi urody czarownicy znajdziecie rozpisane przez autorkę np. ćwiczenia antystresowe, czy liczne zaklęcia. Jednak to nie wszystko! To, co do mnie przemówiło najbardziej to liczne przepisy (kulinarne także) na kosmetyki domowej roboty – sole kąpielowe, masła do ciała, peelingi i pomoce do medytacji, jak przygotowywanie kadzideł, świec, czy koralików medytacyjnych. (Sole już testowałam. Działają!)

Autorka zwraca uwagę na dostrojenie się do natury. Czerpanie z niej garściami w świadomy sposób. Zauważanie tego, co dzieje się wokół. Znajdowanie czasu dla siebie, bez wyrzutów sumienia o bycie egoistką. Bo jeśli nie zadbany o siebie, swoje dobre samopoczucie, równowagę psychiczną i fizyczną, jak możemy dbać o innych?
Polecam Księgę uroczy czarownicy każdej kobiecie, która nie boi się zaklęć, rytuałów i pozytywnej energii, ekspresji, sztuki i czerpania z życia garściami.

Egzemplarz: Kobiece

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s