.RECENZJE · Wyd. Novae Res

[Przedpremierowo] „Zapomniana gwiazda Afryki” Bartłomiej Ludwisiak

Autor: Bartłomiej Ludwisiak
Tytuł: Zapomniana gwiazda Afryki
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 298
Data premiery: 11-05-2020

Czemu zdecydowałam się na lekturę powieści „Zapomniana gwiazda Afryki” autorstwa Bartłomieja Ludwisiaka? Chyba w pewnym stopniu wpłynął na mnie opis samej książki, który nieco skojarzył mi się z historią Oliviera Queena (dla niewtajemniczonych superbohatera działającego jako Green Arrow). 

Skąd taki pomysł? Zapewne nadinterpretowałam pewne fakty, ale co miałam zrobić w sytuacji, gdy znany milioner imieniem Oliwier ginie w wypadku na jachcie? (Przypadek? Nie sądzę!). Potem na szczęście robi się dużo ciekawiej i bardziej oryginalnie, przynajmniej w opisie. Były policjant – Bruno ma nie tylko ochraniać córkę bogacza, ale musi także na własną rękę przeprowadzić śledztwo mające na celu wyeliminowanie zagrożenia oraz odkrycie sekretu rodziny Teks. Podsumowując: Obiecano mi wypadek na jachcie, luksusy zarezerwowane dla najbogatszych oraz tajemnicę, za którą trzeba zapłacić życiem… 

Zacznę od plusów! Po pierwsze – przepiękna dedykacja, która zdecydowanie chwyciła mnie za serce. Autor w ten sposób oddał hołd nie tylko swojej mamie, ale też podarował czytelnikom cząstkę siebie. Po drugie – tekst czyta się zaskakująco szybko! Oczy dosłownie tańczą po kolejnych wersach, prowadząc nas w tempie ekspresowym do zakończenia. Książkę przeczytałam w nieco ponad dwie godziny. 

Powieść ma ogromny potencjał, który niestety nie został w pełni wykorzystany. I to jest największy minus, który niestety wpłynął w znaczny sposób na mój odbiór tej książki. Historia zyskałaby głębie oraz stała się dużo bardziej autentyczna, gdyby autor przyłożył się przed przystąpieniem do pisania do wyszukania odpowiednich informacji i zgłębienia poruszanych tematów. Miał być luksus – owszem padają nazwy luksusowych aut, ale niestety na tym się kończy. Teoretycznie mamy wielką posiadłość – ale zabrakło mi opisów, które w nieoczywisty sposób podkreślają bogactwo. Koniec końców mamy też diamenty i chyba tu zaczynają się największe schody. Tak się składa, że zawodowo związana jestem z jubilerstwem, przez co moja wiedza na temat kamieni szlachetnych jest całkiem spora. Biorąc pod uwagę rolę, jaką w powieści pełnią „błyskotki” temat ten zdecydowanie został potraktowany po macoszemu. Dosłownie na samym końcu, zupełnie na dokładkę, dodano kilka informacji m.in. na temat Cullinana nazywanego Wielką Gwiazdą Afryki. Niestety ten fragment czyta się niemal jak nudny opis z Wikipedii. Moim zdaniem kilka ciekawostek rzuconych tu czy tam, w środku tekstu, zdecydowanie wzbudziłoby ciekawość oraz wzmocniło napięcie. 

Także następnym razem, by nie zaprzepaścić dobrej historii (a taka zdecydowanie ona jest w tej książce) trzeba pogłębić osławiony „research”! W innym przypadku czytelnik odniesie wrażenie, że jedynie delikatnie prześlizgnął się po ciekawym temacie, zupełnie jakby przypadkowo upadł i przejechał pupcią po lodowisku – szybko i niezauważenie. 

Podsumowując: historia z potencjałem, szybko się czytająca, ale bez faktora „wow”. 

Egzemplarz: Novae Res

Jedna myśl na temat “[Przedpremierowo] „Zapomniana gwiazda Afryki” Bartłomiej Ludwisiak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s