.RECENZJE · Wyd. Novae Res

\Przedpremierowo/ „Oswoić Hiszpanię” Joanna Lessnau


Autor: Joanna Lessnau
Tytuł: Oswoić Hiszpanię
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 388
Data premiery: 06.03.2020

Gdy ujrzałam ten tytuł w zapowiedziach, od razu zdecydowałam się na jego lekturę. Jak wiecie uwielbiam Hiszpanie i wszelkie (nie)przewodniki po różnych zakątkach Europy, a i sama literatura podróżnicza nie jest mi obca, tak więc byłam ciekawa, co tym razem odkryję. Jeśli w ogóle tak się stanie…

Pocztówki z Półwyspu Iberyjskiego zachwycają barwami, różnorodnymi, egzotycznymi roślinami, zabytkami i oczywiście plażami, zakłamując rzeczywistość. A właściwie ubarwiając ją ponad wszelką miarę. Bo owszem, Hiszpania to piękne plaże, zapierające dech w piersiach zabytki, a co za tym idzie architektura, ale jej największe piękno tkwi tam, gdzie nie zagląda przeciętny turysta i o czym milczą przewodniki. Wiem, nie odkryłam Ameryki, ale mam wrażenie, że często się o tym zapomina… Atrakcje turystyczne to jedno, ale prawdziwie dany kraj można poznać (i zrozumieć), zagłębiając się w wąskie uliczki lub lądując na pozornie totalnych odludziach, wsłuchując się w otoczenie i obcując z ludźmi, nawet jeśli do komunikacji potrzebny jest język migowy, łamany angielski, czy pojedyncze hiszpańskie słowa…

Oswoić Hiszpanię zaintrygowało mnie właśnie ze względu na możliwość poznania kolejnej twarzy Hiszpanii. Sposobność do spacerowania nieznanymi szlakami, podziwiania mniej znanych plaż i miejsc, do których docierają tylko najwytrwalsi. I właściwie wszystkie te aspekty zostały spełnione. Chłonęłam, niczym gąbka wodę, ciekawostki z odwiedzanych przez autorkę i jej rodzinę miasteczek, i momentami miałam wrażenie, że też tam jestem, że czuję to ciężkie, gorące powietrze, skwar lejącego się z nieba żaru, a jednocześnie dziką radość z możliwości obcowania z urokami prawdziwej Hiszpanii. Tak, zdecydowanie to była kolejna przyjemna podróż po tym cudownym kraju…

Nim jednak porwał mnie nurt wydarzeń, miałam poważny problem z pierwszą częścią (z czterech) tej książki. Pomimo usilnych prób żwawego przeczytania, zwyczajnie zasypiałam. Byłam w stanie przewrócić dosłownie kilkanaście stron i moje oczy mimowolnie się zamykały. Idealnie sprawdzało się to wieczorem, gdy nie mogłam zasnąć, niemniej byłam tym faktem sfrustrowana i przerażona, że dalej będzie tak samo! Jednak powzięłam postanowienie, że choćbym miała paść jak przysłowiowa kawka, „zmęczę” pierwszą część, a dalej „się zobaczy”. I gdy dobrnęłam do sto dwudziestej strony z poczuciem, że więcej nie dam rady… jak gdyby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nadrobiłam dwa dni męki w niespełna trzy godziny, nie mogąc nacieszyć się każdą kolejną stroną.

Nie wiem, czy musiałam się wczytać w relację Joanny Lessnau, czy też dopiero po tej magicznej liczbie autorka się rozkręciła i jej opowieść zrobiła się lekka i przyjemna. Nie mam zielonego pojęcia, ale faktem jest to, że pozostałe trzy części minęły mi w okamgnieniu i nie wiedzieć kiedy mój wzrok spoczął na sformułowaniu ¡Hasta pronto!* i obietnicy kolejnego tomu.

Te cztery części to cztery lata, a właściwie relacje z rokrocznych wakacji w tym zakątku świata. Autorka przybliża czytelnikowi, jak stopniowo zakochiwała się w tym gorącym kraju co roku od nowa i co roku coraz bardziej. Co czuć wielokrotnie.
Jako że uwielbiam wszelkie legendy, przypowieści i opowieści, te w tek książce ciekawiły mnie najbardziej, tuż za nimi były ciekawe miejsca odwiedzane przez Joanne Lessnau wraz z mężem i synem.

Tak więc, jeśli macie ochotę na wypad na Półwysep Iberyjski, by zajrzeć do Torrevieji, Elche, czy Murcji, by odkryć to, czego nie pokazują foldery z biur podróży. Jeśli chcecie poczuć trochę słońca w te deszczowe, chłodne dni. I zwyczajnie jesteście miłośnikami tego kraju to zachęcam Was do lektury… W dodatku będziecie mogli rzucić okiem na zdjęcia, których nie zobaczenie nigdzie indziej, a które same w sobie rzadko pojawiają się w takich (nie)przewodnikach. 🙂

Egzemplarz: Novae Res



¡Hasta pronto! – hiszp. Do zobaczenia wkrótce!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s