.RECENZJE · Wyd. Prószyński i S-ka

„List” Anna Karpińska [Przedpremierowo]

Autor: Anna Karpińska
Tytuł: List
Seria: Pamiętaj o mnie #1
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 464
Data premiery: 20.02.2020

Do książki „List” autorstwa Anny Karpińskiej podeszłam neutralnie. Chociaż jest to pisarka ze sporym dorobkiem literackim, nie miałam wcześniej okazji czytać żadnej z jej powieści. Dlatego też kompletnie nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Opis obiecywał mi co prawda historię, która zostanie ze mną na długo, ale wszyscy wiemy, jak to z tym jest, dlatego nie chciałam się tym sugerować.

Okładka jest bardzo prosta w swojej formie, kilka luźnych kartek zapisanych pięknym, odręcznym pismem, związanych sznureczkiem oraz pojedyncza róża. Chyba właśnie ta prostota mnie urzekła i zaważyła na tym, że zdecydowałam dać szansę temu tytułowi.

Małgorzata jest odnoszącą sukcesy pisarką, która właśnie pracuje nad kolejną powieścią. Posiada męża – lekarza, który przez wszystkich postrzegany jest nie tylko jako dobra partia, ale też idealny mąż. Ich trójka dzieci odnosi sukcesy w edukacji, zdając kolejne egzaminy i dostając się na prestiżowe kierunki studiować. Piękny dom, jaki razem stworzyli, jest ostoją rodziny, ale też miejscem spotkań z przyjaciółmi.

Wszystko to brzmi idealnie, prawda? No cóż, życie nigdy nie bywa doskonałe, a każda rodzina skrywa swoje tajemnice, które powoli zaczynają wychodzić na światło dzienne. A wszystko pośrednio dzieje się za sprawą listu napisanego przez tajemniczego Jonasza.

Zakochałam się w piórze autorki! Lekkie, plastyczne, ale przy tym proste i pozbawione zbytnich ozdobników. Czyta się je szybko, przyjemnie, a zarazem z zaciekawieniem. Kolejnym plusem tej powieści są prawdziwe, życiowe historie, które mogły się wydarzyć praktycznie każdemu, tworzą siatkę do złudzenia przypominającą realne życie. Również same postacie stworzone są z dużą wprawą, mają zarówno wady, jak i zalety. Targają nimi różnorakie emocje, które zostały opisane bardzo obrazowo.

Mogę przyczepić się tylko do jednej jedynej rzeczy: lekko irytowały mnie przeskoki czasowe do przeszłości co drugi rozdział. Wytrącało mnie to z rytmu. Oczywiście jest to subiektywne spostrzeżenie i innemu czytelnikowi może wydawać się dodatkowym wzbogaceniem fabuły.

Niestety, wszystko, co dobre szybko się kończy. Kiedy moje oczy spoczęły na ostatnim zdaniu książki, gdzieś w okolicach drugiej nad ranem, miałam ochotę krzyczeć: „Jak to koniec? To musi być jakaś pomyłka!” Absolutnie chcę się dowiedzieć, jak skończy się historia Gosi, jej siostry Michaliny oraz przyjaciółki Igi. A co najważniejsze, kim jest tajemniczy autor listu.

Podsumowując : jeśli lubicie dobrze napisane obyczajówki, to zakochacie się w tej historii! Ja zaś czekam na drugi tom – „Postscriptum”! I chcę go teraz, zaraz, natychmiast! 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s