.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

„Lodowy smok” George R.R. Martin

Kto też uwielbia smoki ręka do góry! Od zawsze fascynowały mnie te fantastyczne stworzenia, dlatego bez wahania sięgałam po każdą książkę, w której się pojawiały. Tym razem padło na bajkę „Lodowy smok” autorstwa G.R.R. Martina, twórcy słynnej serii „Pieśń lodu i ognia”. Czy opowieść sprostała wymaganiom dorosłego? Albo wręcz odwrotnie, czy nadaje się dla dzieci?

Adara jest zimowym dzieckiem, urodzonym podczas mrozów i w środku największej zawieruchy. Jest inna niż jej rówieśnicy, bardziej spokojna, zdystansowana i… zimna. W przenośni, ale też w dosłownie. Podczas gdy innych przeraża już sama myśl o lodowym smoku, ona nieustraszenie wychodzi mi na spotkanie. Czy ta niecodzienna znajomość wyjdzie dziewczynce na dobre? Nad jej osadą zaczynają się zbierać ciemne chmury, a wrogie oddziały są coraz bliżej. Czy dziewczynce uda ocalić swoją rodzinę?

Autor już jakiś czasu temu stracił serce dla „Gry o tron”. Nie oznacza to jednak, że przestał pisać. Wręcz odwrotnie, spod jego pióra wychodzi naprawdę sporo powieści. Tym razem mamy w rękach pięknie wydana bajkę dla dzieci. Aspekt wizualny tego tytułu jest naprawdę jednym z jej ogromnych zalet. Powieść ma bowiem przepiękne ilustracje, w tym sporo obrazków smoków, co dla miłośnika fantastyki jest już gratką samą w sobie.

Opisana fabuła również sprawdza się naprawdę nieźle. Nawet z perspektywy dorosłego czytelnika. Owszem, da się wyczuć, że czytanie dzieło to bajka, ale w nienachalny, baśniowy sposób. Jedyne, co mnie w tym punkcie raziło to nieustające powtarzanie zdania „była ona zimowym dzieckiem”. Miałam wrażenie, że pojawia się co kilka stron, a że chyba nawet maluchy nie mają takiej sklerozy, to wydaje mi się to zupełnie niepotrzebne.

Sama historia jest ciekawa, pomysłowa, chociaż też odrobinę typowa. Dokładnie widać, które decyzje bohaterów prowadzą wprost w ramiona katastrofy, czyli kulminacyjnego momentu. Nie brakuje za to typowego dla Martina ciemnego oblicza fantastyki. Pomimo tego, że swoją książkę adresuje do odbiorcy w wieku 9-12 lat, nie szczędzi mi smutku. Nie wiem, czy takie rzeczy są typowe w literaturze dziecięcej, ale nawet będą dorosłym czytelnikiem, kilka wątków naprawdę mnie poruszyło. Dlatego ostrzegam, co bardziej wrażliwe maluchy mogą się naprawdę przejąć.

„Lodowy smok” zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Bardzo szybko przeczytałam bajkę, a potem drugie tyle oglądałam obrazki. Ta historia ma w sobie naprawdę dużo magii, uroku i… mrozu. Świetny tytuł, nie tylko dla dzieci.

Tytuł: Lodowy smok
Autor: George R.R. Martin
Wydawnictwo: Zysk iS-ka
Data wydania: 2019-11-19
ISBN: 9788381167840
Egzemplarz: Zysk i S-ka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s