.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Wszystko, czego pragnę w te święta” Anna Langner

Autor: Anna Langner
Tytuł: Wszystko,czego pragnę w te święta
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 400

Ewa zbliża się do trzydziestki i prowadzi poukładane, choć nieco nudne życie. Ma świetną pracę, mieszkanie bez kredytu w centrum Poznania i całkiem niezłe auto. Nie ma za to czasu na spotkania z bliskimi i związki, o randkach nawet nie wspominając. Kiedy jak co roku wyjeżdża na święta do rodziców, chce wykorzystać ten czas, aby odkryć, czego tak naprawdę pragnie od życia. W rodzinnym domu oprócz brata bliźniaka zastaje tajemniczego pociągającego łobuza, który od pierwszych minut działa jej na nerwy.
Spokojne święta? Dzięki intrygującemu mężczyźnie Ewa może w tym roku o nich zapomnieć. Bruno niczym huragan wprowadza ją w niebezpieczny świat, w którym żyje się szybko i na krawędzi bezpieczeństwa. Dokąd zaprowadzi ich ryzyko, którego się podejmą?

Od dłuższego czas marzył mi się soczysty romans, może niekoniecznie osadzony w świątecznej scenerii, ale taki, który aż wrze od emocji. Z drugiej jednak strony czemu nie miałby on rozgrywać się w czasie, gdy ziemię otula biały puch, a ludzie wyczekują pierwszej gwiazdki na niebie, by zasiąść do wigilijnego stołu?

Wszystko, czego pragnę w tę święta zaintrygowało mnie okładką. Wymowną, a jednocześnie skrywającą coś w tle, zapowiadającą coś iście magicznego. I właściwie środek taki był. Wciągnęłam się od pierwszej strony i z rosnącym, strona po stronie, zainteresowaniem przewracałam kolejne kartki, oczekując niecierpliwie kilku pikantniejszych momentów. Długo nie musiałam czekać, autorka zgrabnie wplata bowiem w fabułę i pikanterię (nie tylko TYCH scen, ale o tym potem), ale, a może przede wszystkim, humor. Ta historia jest tak fantastycznie zabawna, że ciężko się od niej oderwać, a uśmiech nie raz i nie dwa wykwitnie w tym czasie na Waszych twarzach.

Anna Langner ma nieziemsko przyjemne pióro. Z jednej strony lekkie, z drugiej jest w nim pazur. Autorka nie bała się wpleść w fabułę dosadnych słów, czasami wulgarnych, ale czyniła to z takim wyczuciem, że całość zyskała głębszy rys, a klimat zbudowany w ten sposób wokół tej historii jest po prostu cudowny. Na każdej stronie iskrzy nie tylko między bohaterami, ale przede wszystkim od emocji, jakie wkradły się między słowa znaczące wszystkie strony. Opisami Anna Langner odmalowuje przed oczami czytelników cudowne krajobrazy podpoznańskiej wsi, które przywodzą na myśl dawne zimy i święta pełne śniegu i niskich temperatur.

Akcja książki toczy się dość dynamicznie, a mimo to ma się wrażenie, że czas wokół odrobinę spowalnia. Autorka zgrabnie kreśli następujące po sobie wydarzenia, tworząc logiczny ciąg, podkręcony sensacyjną nutką i scenami uniesień między bohaterami, które zachwycają sposobem ich ujęcia. Anna Langner z wyczuciem i smakiem stworzyła owe sceny, opisując je w taki sposób, by zostawić pola dla wyobraźni, jednocześnie wzburzając spokojne wody czytelniczych doznań.

I o ile do czasu wkroczenia na scenę „sensacyjnego” tła, czytało mi się tę książkę rewelacyjnie, właściwie piałam z zachwytu, tak wątek przeszłości Bruna wydał mi się nieco naciągany, wręcz czułam przesyt ilością wydarzeń w życiu bohaterów, tym bardziej że ostatnie plus-minus sto dwadzieścia stron to dość szybki przechodnie od sceny do sceny. Niemniej mimo to zakończenie z jednej strony mnie usatysfakcjonowało, bo i na takie liczyłam, z drugiej… zostałam z wrażeniem, że może chciałabym poznać tajemnicę brata głównej bohaterki…

Samych bohaterów Wszystko, czego pragnę w te święta ubóstwiam. Charaktery, jakie sprawiła im Anna Langner, są po prostu fenomenalne. Owszem bywają irytujący, nawet często, ale w ten słodki, pozytywny sposób. Wzbudzają takie pokłady sympatii, że ma się ochotę ich uściskać i samemu stać się jedną z postaci w tej powieści… lub spotkać ich w prawdziwym życiu!

Jeśli więc drogie Czytelniczki macie ochotę na coś, co sprawi, że szybciej zabije Wam serduszko i od czasu do czasu zrobi się gorąco, a do tego chcecie się pośmiać to Wszystko, czego pragnę w tę święta to idealna lektura dla Was… 😉

Polecam!

Egzemplarz: Kobiece

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s