.RECENZJE · Wyd. Pascal

„Dzień, w którym cię poznałam” Magdalena Majcher

Autor: Magdalena Majcher
Tytuł: Dzień, w którym cię poznałam
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 400

Maja ma pracę, za którą nie przepada, i męża, którego nawet nie lubi. Ma też marzenia i za mało odwagi, aby je spełniać. Kiedy jednak wygrywa w konkursie na najciekawszy pomysł na reportaż, a wydawnictwo wiąże duże nadzieje z jej książką, łapie wiatr w żagle i zaczyna wierzyć w to, że chcieć to móc. Wyjeżdża na kilka tygodni do Gdańska, gdzie zbiera materiały do książki, nie spodziewając się, że ten wyjazd odmieni całe jej życie.
Czy powinniśmy rezygnować z miłości, która się przytrafia, bo czas, miejsce i okoliczności są nieodpowiednie?
Czy musimy dotrzymywać obietnic, które składaliśmy jako inni ludzie?


Miłość ma tak wiele oblicz, jest tak różnorodna i tak niezdefiniowana… Bo skąd się wie, że to właściwie ona? Że człowiek, który pojawia się na naszej ścieżce to TEN właściwi? Czy może to uczucie tworzyć miraż, który zgubił niejedną duszę łaknącą tegoż uczucia i oazy z niekończącym się jej [miłości] źródłem? I w końcu jak rozróżnić tę prawdziwą od tej nieprawdziwej?

Dzień, w którym cię poznałam to już czternasta książka Magdaleny Majcher i kolejny raz czuję się zaskoczona. Pozytywnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, czym autorka dzieli się z czytelnikami, co rusz poruszać niełatwe tematy, często takie, o których nie chce się rozmawiać, udając, że w ogóle nie istnieją i robić to w taki sposób, że nie można każdorazowo oderwać się od książki?

Tym razem, jak każdym poprzednik, przepadłam na dobre, nim dokończyłam pierwszy rozdział. Nieśpiesznymi kroczkami zanurzałam się w historii Mai, która do łatwych nie należała, a pasja bijąca od tej książki nie pozwalała mi się z nią rozstać, nim nie dotarłam do zakończenia, którego się nie spodziewałam. Inaczej. Spodziewałam się, ale do końca wierzyłam, że będzie ono inne. Może nie lepsze, ale zwyczajnie inne. I kolejny raz uroniłam kilka łez nad powieścią Magdaleny Majcher, a nieczęsto w ogóle mi się to zdarza. Jednak jej za każdym razem udaje się kilka słonych kropli ze mnie wycisnąć.

Uwielbiam pióro autorki za lekkość i pewną swobodę wyczuwalną na stronach jej książek. I za tę wspomnianą pasję, która aż kipi. To jak opowiada kolejne historie, napełniając je feerią emocji i barw, które czuje się całym sobą. I tym razem Magdalena Majcher odmalowuje przed czytelnikiem niezapomniane obrazy, które pozwalają poczuć magię świat i zimy przede wszystkim, jednocześnie ukazując życie takim, jakie wygląda na co dzień.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę są do cna realistyczni. Jak gdyby wyrwani z życia i przeniesieni na karty tej powieści. Ludzie z krwi i kości, pełni wad i zalet, a nie nieskazitelne ideały. Zwykli i niezwykli jednocześnie.

Jeśli więc macie ochotę na historię, która stroni od lukru, cukru i brokatu, historię, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. Na lekturę z dużą ilością emocji, które towarzyszyć Wam będą od początku do końca. Powieść, która zmusi Was do zastanowienia się nad miłością i jej sensem… to Dzień, w którym cię poznałam to lektura idealna…

Polecam!

Egzemplarz: Pascal

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s