.RECENZJE · Wyd. Akapit Press

„Bajkowe lulanki” Agnieszka Tyszka

Autor: Agnieszka Tyszka
Tytuł: Bajkowe lulanki
Ilustracje: Aleksandra Kucharska-Cybuch
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 96

Po przeczytaniu wszystkich zbiorów baśni dla dzieci, które służyły nam jako historie przed snem, czytane przez mojego męża (jego głos działa bardziej usypiająco na chłopców niż mój), stanęliśmy przed wyzwaniem, by znaleźć takie historie, które płynnie zajmą miejsce wysłużonym już historiom. I tak między innymi do naszej biblioteczki trafiły Bajkowe lulanki Agnieszki Tyszki, które zostały właściwie wybrane przez Starszaka – przyznaję, chłopak ma dobry gust. 😉

Bajkowe lulanki to dziesięć nie za długich i nie za krótkich opowiastek, które w jednej chwili wpadają w ucho i niosą się w powietrzu na długo po tym, jak książka zostaje zamknięta. Każda z bajek ma bowiem w sobie coś takiego, co momentalnie wycisza, sprawiając, że oczęta zaczynają zamykać się same, a sen przychodzi w jednej chwili, zapewniając miłe sny. Najprawdziwsza magia! A magię tę można rozdzielić na kilka wieczornych sesji, by móc się nią cieszyć jak najdłużej…

Autorka słowami odmalowuje bajeczne obrazy nasyconych magią i wartościami, które śmiało przebijają się przez strony Bajkowych lulanek. Agnieszka Tyszkiewicz pokazuje na przykładzie swoich bohaterów, jak ważna w życiu jest przyjaźń, szacunek do drugiego stworzenia, niezależnie od tego, czy go lubimy, czy też nie. Że warto słuchać rad innych, akceptować siebie takim, jacy jesteśmy i zrozumieć, że nie zawsze można mieć to, co się chce i, że nie oznacza to, że przez to jesteśmy gorsi.
Między wierszami wkrada się także przesłanie dotyczące dbania o środowisko i konsekwencji wynikających z działań na jego szkodę.

Agnieszka Tyszka ma niewątpliwie lekkie pióro, bo całość samą w sobie czyta się niezwykle szybko, a frajda, jaką zapewnia lektura, jest nie do opisania. Lekkość ta uwydatnia się także w czasie powolnego czytania, bo wówczas wypowiadanie skreślonych przez autorkę słów, brzmi jak szeptanie zaklęć (chyba nasennych 😉 ), które faktycznie działają, szczególnie na dzieci.

Bohaterowie wykreowani przez Agnieszkę Tyszkiewicz to spersonifikowane zwierzęta, czy zjawiska pogodowe, dzięki czemu dziecku łatwiej zrozumieć przekaz wpleciony w ich przygody. Srebrzysta Ćma, Zielooki Wiatr, Błękitny Motylek, czy Elfiątko to postaci, które dzieci pokochają od pierwszej chwili. Oczywiście, jak przystało na bajkę, taką z prawdziwego zdarzenia, nie mogło zabraknąć i złego charakteru, czy też ciut straszniejsze postaci… ale bez obaw, ich również maluchy polubią. 🙂

Bajkowe lulanki Agnieszki Tyszki to idealna lektura do czytania snem i pogłębiania w ten sposób więzi z dzieckiem. A jednocześnie zaznajamiania go z otaczającym go światem i zasadami w nim panującymi. A wszystko to w towarzystwie fenomenalnych ilustracji autorstwa Aleksandry Kucharskiej-Cybuch.

Gorąco polecam!

Egzemplarz: Akapit Press

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s