.RECENZJE · Wyd. Novae Res

\Premierowo/ „W niewoli cienia” Monika Anna Nejman

Autor: Monika Anna Nejman
Tytuł: W niewoli cienia
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 400

To był zwykły dzień. Nic nie zwiastowało tragedii, dopóki nie otworzyli tajemniczej księgi… Joanna nagle znika, a trójka przyjaciół natychmiast postanawia wyruszyć z misją ratunkową. Niespodziewanie okazuje się, że mają do wykonania o wiele poważniejsze zadanie – uratować Słońce i ocalić Ziemię przed wiecznymi ciemnościami. Trafiają w miejsca, o których nigdy nie słyszeli, poznają istoty, które dotąd znali jedynie z legend i przeżywają przygodę, o której nigdy nie zapomną…
Barwna opowieść o przyjaźni, poświęceniu i odwadze, pełna nieoczywistych zwrotów akcji i garściami czerpiąca z mitologii greckiej.


Dzięki współpracy z Wydawnictwem Novae Res niejednokrotnie miałam okazję czytać literackie debiuty i odkrywać nowe talenty, choć oczywiście nie obyło się bez książek, które książkami były tylko z wyglądu, bo środek nawet nie zahaczał o termin grafomanii. W niewoli cienia zaintrygowało mnie baśniową okładką i opisem, w który wkradły się dwa istotne dla mnie słowa: mitologia grecka. Musiałam więc to przeczytać!

Zabierając się za debiut Moniki Anny Nejman, nie nastawiałam się na nic konkretnego, nie ma bowiem nic gorszego niż zawiedzione nadzieje. I z tym założeniem przebrnęłam przez toporny, moim zdaniem, wstęp, który szczerze napisawszy, nie nastrajał na to, by dalej było lepiej. Jednak z każdą kolejną stroną historia, jaką wymyśliła autorka, zyskiwała na lekkości i coraz bardziej wciągała w wir wydarzeń.

Oczywiście można doczepić się do pióra Moniki Anny Nejman, bo brak mu jednolitości, gdyż na tych czterystu stronach zdarzają się i lepsze i gorsze fragmenty, niemniej jest to do wypracowania i doszlifowania. Nie można za to odmówić autorce wyobraźni i ciekawej konstrukcji fabuły W niewoli cienia. Ogromnie cieszy mnie to, że sięgnęła ona po mniej znany mit, a i bóg, wokół którego zbudowana jest historia to nie „oklepany” Zeus, Apollo, czy Posejdon…

Miałam malutki problem z narracją. W zasadzie to, czy jest ona pierwszo- czy trzecioosobowa nie robi wielkiej różnicy. Oczywiście, o ile fabuła jest dobrze rozpisana, ale w W niewoli cienia odczuwałam bliżej nieokreślone zgrzyty, które odbierały mi przyjemność z czytania. Wynikało to zapewne z niedoszlifowanego pióra autorki, sposobu konstrukcji zdań i doboru słów, więc jest szansa, że następna powieść pójdzie już gładko.

Ciekawe za to były opisy, którymi dość zgrabnie Monika Anna Nejman próbowała oddać wykreowany przez siebie świat. W większości udało jej się to bardzo dobrze, miejscami tylko gubiła budowany nastrój i klimat, ale jak na debiut wyszło całkiem dobrze.

Postaci wykreowane przez autorkę to, jeśli chodzi o „ludzkich” bohaterów, przyzwoicie rozpisani nastolatkowie. Każde o odmiennym charakterze, choć o ile dziewczęta można było bez zastanowienia odróżnić, tak z chłopakami… czasami nie mogłam się połapać, który to który… to raczej całkiem pokaźny zbiór różnych indywiduów, o mniejszym lub większym znaczeniu dla fabuły. Niemniej jednak ci istotni dla fabuły są dobrze zarysowani.

Autorka przemyca na kartach swojego debiutu kilka wartościowych przekazów. M.in. to, jak istotna w życiu jest przyjaźń i poczucie, że można liczyć na drugą osobę w każdej sytuacji.

W niewoli cienia to typowa młodzieżowa fantastyka, która raczej przypadnie do gustu młodszej części czytelników, choć zapewne znajdą się i tacy, którzy wiek nastoletni mają dawno za sobą, a i tak będą zadowoleni z lektury. Jeśli więc lubicie debiuty, w których dużo się dzieje, w których mitologia grecka odgrywa całkiem dużą rolę i nic nie jest takie, jakie się wydaje… sięgnijcie po ten tytuł…

Egzemplarz: Novae Res.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s