.RECENZJE · Wyd. Prószyński i S-ka

„Ramen. Zupa szczęścia i miłości” Tove Nilsson

Autor: Tove Nilsson
Tytuł: Ramen. Zupa szczęścia i miłości
Tytuł oryginału: Ramen. Japanska nudlar och smårätter
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 152

Uwielbiam Kraj Kwitnącej Wiśni, który niezmiennie od lat fascynuje mnie swoją kulturą, mentalnością i bogatą mitologią. Japonia jednak to nie tylko origami, anime, czy sumo, ale także feeria potraw i smaków, o których wielu się nie śniło. I choć pierwsza potrawa, jaka przychodzi na myśl o tym wyspiarskim kraju to sushi, to niebawem ramen może to skojarzenie zastąpić.

Decydując się na lekturę Ramen. Zupa szczęścia i miłości, cichutko liczyłam na to, że będzie mi dane poczytać multum ciekawostek i anegdot związanych zarówno z tytułowym daniem, jak i samą Japonią… i choć nie było ich tyle, ilu się spodziewałam, to nie mogę narzekać. Tove Nilsson w wyczerpujący, a jednocześnie przystępny sposób opowiada o ramenie i jest to na tyle oddziałujące na wyobraźnię i receptory smaku, że ma się ochotę od razu biec do kuchni i gotować, nim zaślini się nie tylko książkę (zdjęcia są… ach, aż ślinka cieknie), ale i podłogę w mieszkaniu.

Nim jednak sięgniecie po jakikolwiek z przepisów zawarty w tej publikacji, winniście zapoznać się z podstawami. I tak na dzień dobry autorka przedstawia czytelnikom nie tylko niezbędne przybory kuchenne w postaci zdjęcia i stosownych objaśnień co do tego, co jest czym i do czego służy, ale… kolejna fotografia przedstawia podstawowe produkty potrzebne do przyrządzenia ramenu. W ich przypadku również nie obędziecie się bez małej legendy, bo przecież nie każdy wie co to np. płatki bonito albo jak wygląda shichimi togorashi, prawda?

Gdy już poznacie podstawy, pora na bardziej zaawansowaną wiedzę, by móc przygotować genialną zupę. Tove Nilsson omawia poszczególne „składniki” doskonałego ramenu:
– bulion, który może powstać na wielu różnych bazach;
– tare, czyli esencja;
– makaron, którego historia sięga chińskim szkół makaronu 😉
– dodatki, które wzbogacają smak
mise en place, czyli sztukę „składania” tej niesamowicie smacznej zupy.
Na omówienie każdego zagadnienia autorka poświęca mniej więcej stronę, przekazując te najistotniejsze informacje.

W książce tego typu nie mogło oczywiście zabraknąć dziesiątków przepisów. I to nie tylko na sam ramen, ale przede wszystkim na poszczególne elementy składowe tejże japońskiej zupy.
Autorka dzieli się z czytelnikami przepisami na różne buliony, tare, makarony i dodatki, by ułatwić skomponowanie idealnego ramenu.
Do każdego z nich Tove Nilsson dodała krótki komentarz od siebie. Jednak istotę stanowią przejrzyście rozpisane receptury (lista składników i opis wykonania).
I byście nie mogli narzekać, że wszędzie tylko ramen i ramen, autorka dorzuciła do tej książki kucharskiej także przepisy na inne makarony oraz dania kuchni japońskiej. Jest w czym wybierać i czym rozpieszczać swoje podniebienie.

Ramen. Zupa szczęścia i miłości to idealna pozycja dla miłośników kuchni japońskiej i tych, którzy uwielbiają poznawać nowe smaki i oczywiście tych, którzy z garnkami są za pan brat! No bo co może być lepszego od przebywania w kuchni i delektowania się nieznanymi do tej pory smakami, fakturami i zapachami? Chyba tylko wspólne gotowanie…
Sięgnijcie po ten tytuł i przekonajcie się, czy ramen to faktycznie zupa szczęścia i miłości… i poznajcie jego historię… Warto!

Gorąco polecam!

Egzemplarz: Prószyński i S-ka

Psssst…
Do środka możecie zajrzeć, zaglądając >>TU<<.

Jedna myśl na temat “„Ramen. Zupa szczęścia i miłości” Tove Nilsson

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s