.RECENZJE · Inne wydawnictwa

„Wykorzystuję, nie marnuję. 52 wyzwania zero waste” Sylwia Majcher

Autor: Sylwia Majcher
Tytuł: Wykorzystuję, nie marnuję. 52 wyzwania zero waste
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 224

W ciągu ostatnich lat świadomość ludzi, co do wpływu człowiek na postępujące zmiany klimatyczne wzrosła i to znacznie. Coraz więcej mówi się o dbaniu o środowisko, a co za tym idzie, o byciu EKO. Rynek wydawniczy zalewają poradniki z kategorii „no waste”, z których czytelnicy mogą czerpać pomysły na to, jak być bardziej ekologicznym i tym samym dołożyć swoją cegiełkę w ratowaniu Ziemi.

Publikacja Sylwii Majcher z pewnością plasuje się w tym nurcie i genialnie spełnia swoją funkcję. Wykorzystuję, nie marnuję… to fajnie napisany poradnik i motywator w jednym. Autorka przygotowała 52 wyzwania, w założeniu po jednym na każdy tydzień roku, ale szybko się przekonacie, że większość z nich można wprowadzić w życie od razu bez większych wyrzeczeń. A założę się, że niektóre z wyzwań zaproponowanych przez Sylwię Majcher od dawna stosujecie w życiu codziennym.

Całość została podzielona na cztery części – pory roku – które absolutnie nie są stałą wytyczną, a jedynie podpowiedzią, co „lepiej” mogłoby się nadawać na tę czy inną porę roku.
Sylwia Majcher w lekki i przystępny sposób omawia poszczególne wyzwania – raz króciutko, innym razem odrobinę dłużej – skupiając się na korzyściach wynikających z poszczególnych wyzwań.
Niektóre z nich opatrzone są wywiadami z m.in. Agnieszką Cegielską, czy Agnieszką Pocztarską (właścicielka serwisu Czytam etykiety), inne tabelkami do wypełnienia albo przepisami na m.in. mleko kokosowe, albo placki z pulpy z tegoż mleka, czy domowej roboty kosmetyki.
Znajdziecie w tej książce także ściągę dotycząca warzyw i owoców sezonowych, po które warto sięgać w konkretnych jednostkach czasowych.

W trakcie zaznajamiania się z treścią (i odkrywania, że jestem bardziej eko niż myślałam) przeszkadzała mi zbyt mała, w moim odczuciu, czcionka. Chociaż całość jest przejrzyście rozgospodarowana na poszczególnych stronach, więc ten dyskomfort związany z małymi literkami nie doskwiera aż tak, jak w przypadku powieści.
Dużym plusem jest również szata graficzna. Dobór kolorów – stonowanych – ma niebagatelny wpływ na odbiór lektury i nieobciążanie wzroku.

Jeśli więc chcecie sprawdzić, czy jesteście eko i bliżej wam do „zero waste” niż niezdrowego konsumpcjonizmu – zaopatrzcie się w ten tytuł. Podejmijcie wyzwania postawione przez Sylwię Majcher, a w czasie zazieleniania swojego życia, odnajdziecie przyjemność w segregowaniu śmieci, wekowaniu, planowaniu posiłków i oszczędzaniu energii… i być może się okaże, że poza tym, że wspomożecie środowisko swoimi działaniami, to Wasze portfele także będą mogły odetchnąć w spokoju…

Polecam!

Recenzja napisana w ramach współpracy z portalem DuzeKa.pl

Jedna myśl na temat “„Wykorzystuję, nie marnuję. 52 wyzwania zero waste” Sylwia Majcher

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s