.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

„Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere” Fiona Carnarvon

Myślami błądzę po krainie, w której uczucia mają inny wymiar. Gdzie romans czuć w powietrzu, a mury zamku były świadkami wielu łez i wyznań. Gdzieś na dnie starej skrzyni leży stary pamiętnik, który jest przejściem do świata znanego ze szklanego ekranu. Listy zdradzają tajemnice mieszkańców zamku Highclere. Czy to możliwe, że losy ukazane w Downton Abbey są prawdziwe?

George Edward Herbert Carnarvon stał się znany za sprawą odkrycia i rychłej śmierci. Odnalezienie mumii Tutenchamona przyciągnęło do niego klątwę. Historia jego rodziny jest równie intrygująca, co samo odkrycie. Jego małżeństwo z Lady Alminą było niemałym mezaliansem i w kręgach wywoływało sporo reakcji. Almina była nieślubnym dzieckiem i jej wejście na salony nie wszystkim było w smak. Kobieta jednak udowodniła, że nie tylko zasługuje na szacunek, ale i świetnie radzi sobie z zarządzaniem majątkiem. Otworzyła szpital dla żołnierzy, udowadniając swoją siłę i ogromne pokłady odwagi. Jednak Highclere to nie tylko Lady Almina i jej mąż. Mury skrywają losy wielu osób, a historie z wiatrem krążą między kamieniami.

Uwielbiam opowieści, w których pachnie tajemnicą, dawnymi zwyczajami i miłością o takiej sile, że nie straszny jej mezalians. Strojne suknie, bale i wyższe sfery, ale i strach, smutek i ból odrzucenia. Samo życie skryte w zamkowych murach, czegóż chcieć więcej.

Nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu. Już od pierwszych przeczytanych zdań czuć klimat i tajemnice, którymi nasączone są słowa bohaterki. Realność zdarzeń i postaci, które przyjdzie nam poznać, oczarowuje i przenosi nas wprost do opisywanych czasów. Autorka opiera swoją opowieść na faktach. Jako właścicielka i mieszkanka posiadłości przybliża historię skryte w murach i opisuje losy zarówno elit, jak i zwykłych pracowników, bez których życie w posiadłości by nie istniało.

Urzekła mnie niesamowita mieszanka humoru i odwagi, realizmu i romantyzmu. To idealny przerywnik dla miłośników serialu i świetna forma, by poznać prawdziwe historie tamtych lat. Całość czyta się lekko i bardzo szybko. Czułam się, jakbym czytała pamiętniki, które zmieniały właścicieli i zostały naznaczone przez wiele losów, łez radości i smutku.

Skoro bohaterowie to czysty realizm, to i emocje są niezwykle sugestywne. Nie miałam problemu z wczuciem się w opowieść snutą przez Hrabinę Carnarvon. Oczyma wyobraźni widziałam każdy gest, słyszałam rozmowy i knute intrygi, byłam częścią życia zaklętego w obszarze utraconego dziedzictwa. Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey to książka dla miłośników dawnych lat, elit i miłości wbrew poglądom i zakazom.

To ciekawa, wciągająca i realistyczna opowieść o trudzie, miłości i odwadze, którą każdy powinien poznać. Takich tytułów powinno być więcej, by życie zaklęte w listach, pamiętnikach i pamięci innych ludzi nie przepadło pokonane przez czas, ogień i niepamięć.

Tytuł: Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Hihgclere
Autor: Fiona Carnarvon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 350
Data premiery: 17.09.2019

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s