.RECENZJE · Wyd. Dragon

„Niedaleka poda trup od denata” Iwona Banach

Autor: Iwona Banach
Tytuł: Niedaleko pada trup od denata
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 320

Dlaczego zdecydowałam się sięgnąć po powieść „Niedaleko pada trup od denata” autorstwa Iwony Banach? Zachęciły mnie dwa słowa umieszczone na okładce – komedia kryminalna. Lubię kryminały, komedie również więc taka kombinacja wydała mi się ciekawą alternatywą dla bezproduktywnych godzin w pracy (tylko nie donoście szefowi, że czytam w czasie pełnienia obowiązków służbowych). Prosta, niemal ascetyczna oprawa graficzna zyskała moje uznanie, zwłaszcza w porównaniu z gładkim i ślicznym okładkami światowych bestsellerów.

Przysiadłam w fotelu i zanurzyłam się w świecie wykreowanym przez autorkę. Nie zamierzam jednak streszczać w tej recenzji skrótu opisu. Chcę poświęcić więcej uwagi innym szczegółom.

Po pierwsze – język, jakiego używa Iwona Banach, po prostu mnie zachwycił! Bogaty, kwiecisty, pełen porównań. Stanowił miłą odmianę względem ostatnio czytanych przeze mnie książek. Obecnie większość autorów preferuje językowy minimalizm, zupełnie jakby wzięli sobie do serca radę S. Kinga, nakazującą usuwać z tekstu wszelkie przymiotniki. Na szczęście autorka „Niedaleko pada trup od denata” nie zna tej zasady, bądź po prostu ją zignorowała. Jeśli więc lubicie ciekawe, lekko przekombinowane stylistycznie teksty, to ta powieść będzie dla Was prawdziwą czytelniczą ucztą.

Po drugie – postacie! Świetnie napisane, wywołujące emocje. Posunę się o krok dalej – bohaterowie wręcz zmuszają czytelnika do polubienia ich, bądź też odwrotnie wywołują gwałtowną awersję. Po lekturze tej książki wiem jedno – chcę taką zakręconą ciocię, jaką jest Emilia! Postrzelona, pozytywnie zakręconą, pełna pomysłów. Poza tym jej koty! Po prostu chcę ją z tymi zwierzakami adoptować! Na przeciwnym biegunie umieścić mogę Pawła vel Pawełka. Już dawno, żadna postać nie wzbudziła we mnie tyle niechęci. Chociaż to, co przygotowała dla niego autorka w czasie przejażdżki z Magdą…. było mistrzostwem! Chociażby dla tego fragmentu warto przeczytać tę książkę!

Po trzecie – humor! Momentami jest naprawdę śmiesznie. Kilka razy chichotałam tak bardzo, że zaniepokojeni koledzy z pracy pytali, czy wszystko w porządku!

Mam tylko jedno zastrzeżenie do tej powieści. Momentami dzieje się zbyt dużo, zbyt chaotycznie i zupełnie nieprawdopodobnie. Ale można na to przymknąć oko.

Podsumowując: lekka, sympatyczna komedia kryminalna na popołudnie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Dragon.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s