.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Kusząca pomyłka” Vi Keeland

Autor: Vi Keeland
Tytuł: Kusząca pomyłka
Tytuł oryginału: Beautiful Mistake
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 372

Po raz pierwszy spotkali się w pubie. Rachel powiedziała Caine’owi, co myśli o jego kłamstwach i wybujałym ego. Bez wahania zaciągnął jej przyjaciółkę do łóżka. Zapomniał tylko wspomnieć, że jest żonaty. Rachel nie żałowała żadnego słowa, które wtedy wypowiedziała. Na idealnej twarzy Caine’a pojawił się jednak tylko lekki uśmiech…
Ups, chyba zaszła pomyłka…
Wyszła, mając nadzieję, że nigdy więcej go nie spotka. A jednak – już następnego ranka okazało się, że Caine jest nowym profesorem na wydziale muzyki w Brooklyn College. A ona właśnie została jego asystentką. Obydwoje niepokorni i piekielnie pociągający. Czy aby na pewno po TAKIM pierwszym spotkaniu zdołają utrzymać odpowiednią zawodową relację?


Do tej pory nie mogę zapomnieć jakie wrażenie zrobił na mnie Egomaniac Vi Keeland, którego to czytałam wówczas, jako książkę z tego gatunku, pierwszy raz od dawna z wypiekami na twarzy. I nie, nie dlatego, że TE sceny tak na mnie działały, choć przyznaję, że były świetnie rozpisane, ale dlatego, że historia była tak rewelacyjna, że najchętniej obejrzałabym ją na dużym ekranie! Liczyłam, że z Kuszącą pomyłką będzie podobnie…

Po przeczytaniu pierwszych stron byłam pełna ekscytacji, że oto mam w rękach kolejną, równie ciekawą (wiecie co mam na myśli 😉 ) powieść, która przysporzy mi kilka takich momentów, w których moje serducho zabije szybciej. I właściwie tak było, choć cała lektura nie okazała się tak szalenie porywająca, na jaką się zapowiadała. Mimo to przewracanie kolejnych stron szło mi sprawnie i bardzo szybko dotarłam do końca, który można było przewidzieć tuż po przeczytaniu pierwszego rozdziału. Niemniej mimo tak przewidywalnego końca, nie mogę napisać, bym żałowała czasu poświęconego bohaterom, bo musiałabym skłamać.

Fabuła jest dość płynna, co przekłada się na jakość lektury. Vi Keeland przeskakuje narracjami raz na Rachel, raz na Caine’a, a dodatkowo dorzuca wspomnienia naszego amanta z przeszłości. Buduje w ten sposób, stopniowo, acz metodycznie, napięcie, które można porównać do napięcia seksualnego między obojgiem głównych bohaterów. Kulminacyjny moment przypomina wybuch fajerwerków w sylwestra (albo coś innego, o czym właśnie pomyślałaś). Jednak po drodze do tegoż punktu, nie obyło się bez kilku drobnych potknięć, ponieważ chwilami traciłam zainteresowanie opisywanymi wydarzeniami, gdyż te „urocze” przepychanki między parą bohaterów były trochę naciągane w moim odczuciu. Miałam wrażenie, że to takie rozciąganie akcji „na siłę”, ale na szczęście nie było tego stosunkowo dużo.

Pióro Vi Keeland poznałam z dwóch stron. Pierwsza to szalenie lekkie, zmysłowe i pociągające. Druga to totalna klapa i brak polotu. Kusząca pomyłka zdecydowanie wpisuję się w tę pierwszą. Tutaj autorka pokazała, że nie brak jej fantazji i pomysłów. Historia jest w znacznej części lekka i niezobowiązująca. Nie brakuje tu emocji, a w niektórych fragmentach, aż iskrzy od nich i to nie tylko na kartach książki, ale i w powietrzu. Vi Keeland świetnie rozpisała TE sceny, uchwycając w nich wszystko to, co sprawia, że nawet jeśli są ostrzejsze, nie są wulgarne, za to są wyważone i apetyczne, jeśli wiecie, co mam na myśli…

Bohaterowie wykreowani przez autorkę są charakterni, pełni pasji, odrobinę dzicy. Są jak dwa tańczące wokół siebie płomienie, które przy bezpośrednim kontakcie wzniecają pożar, który nie sposób ugasić. Vi Keeland stworzyła mocnych, wyrazistych bohaterów, których chciałoby się poznać osobiście, a żeńska część publiki z chęcią wskoczyłaby na miejsce Rachel… 😉

Jeśli więc macie ochotę na gorącą lekturę tej słotnej jesieni, to koniecznie zaopatrzcie się w Kuszącą pomyłkę. Temperatura w pomieszczeniu zdecydowanie wzrośnie, a Wy zechcecie wyskoczyć na chwilkę na zewnątrz, by schłodzić swe myśli na jesiennym deszczu. 😉

Polecam!

Egzemplarz: Kobiece

Jedna myśl na temat “„Kusząca pomyłka” Vi Keeland

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s