.RECENZJE · Wyd. Initium

„Szczęście dla zuchwałych” Petra Hülsmann

Autor: Petra Hülsmann
Tytuł: Szczęście dla zuchwałych
Tytuł oryginału: Das Leben fällt, wohin es will
Wydawnictwo: Initium
Liczna stron: 512

Szczęście nie rośnie na drzewach – czasem trzeba o nie zawalczyć. Zabawna i wzruszająca opowieść o kobiecie, która odważyła się być szczęśliwa.
Stoisz po szyję w wodzie? Głowa do góry! Imprezy, wolność, beztroska − dla Marie nie ma nic ważniejszego. Wszystko zmienia się, kiedy jej siostra Christine zapada na ciężką chorobę i prosi, by na czas terapii zaopiekować się jej dziećmi. Jakby tego było mało, Marie ma przejąć jej posadę w rodzinnej stoczni jachtowej. Zupełnie nie ma ochoty na nowe wyzwanie, a tym bardziej na nowego szefa, sztywnego nudziarza o imieniu Daniel. Podczas gdy jedna katastrofa goni drugą, a życie staje się chaosem, Marie powoli zaczyna pojmować, że są na świecie rzeczy, o które warto walczyć. I że pewne sytuacje – na przykład nowa miłość − dopadają człowieka wtedy, gdy się tego najmniej spodziewa.

Czym właściwie jest szczęście? Czy dla każdego oznacza to samo? Jak je odnaleźć? I co jest nas w stanie uszczęśliwić? Ilu ludzi tyle definicji. Jednak czy jest ono pisane każdemu? Czy wystarczy chcieć je odnaleźć, by zawitało w naszym życiu?

Sięgając po Szczęście dla zuchwałych, do końca nie wiedziałam, czego się spodziewać. Nie miałam jakichś konkretnych wymagań wobec książki. Może poza tym, by czytało się ją do ostatniej strony z przyjemnością. I tak było, całość połknęła bardzo szybko i właściwie żal mi było rozstawać się z powieścią choćby na chwilę.
Wciągnęłam się w tę historię niemal od początku. Jednak przyznaję, że pierwsze rozdziały były odrobinę nudnawe, ale i integrujące. I mimo tej nudy podświadomie czułam, że dalej będzie tylko lepiej, a finalnie przepadnę bez reszty.

Ciekawostką w Szczęściu dla zuchwałych jest to, że składa się w większości z dialogów. Dawno już nie miałam tak „zbudowanej” książki w ręku. Jednak to ogromny plus, bo dzięki temu czyta się tę książkę ekspresowo, choć sama fabuła nie pędzi na łeb na szyję. Kolejna sprawa, że książka ma gigantyczny ładunek emocjonalny. Wymiany zdań są tak bogate w emocje i uczucia bohaterów, że grzechem byłoby ich nie poczuć na własnej skórze. 😉
Oczywiście, czymże by była powieść bez opisów? Jest ich znacznie mniej niżeli wspomnianych rozmów, ale wzbogacają obraz, który sprawie odmalowuje słowami Petra Hülsmann. Są taką przysłowiową kropką nad „i”.

Autorka porusza w swojej powieści trudną problematykę. Akcja jednak głównie skupia się wokół ciężkiej choroby głównej bohaterki i niej samej. Petra Hülsmann ukazuje na kartach Szczęścia dla zuchwałych, jak trudną i wymagającą próbą dla rodziny jest choroba jednego z nich i co dzieje się z takim człowiekiem w skrajnie ekstremalnych momentach. Szczęście dla zuchwałych to także obraz poranionej przez życie młodej kobiety, który na pozór ma wszystko, ale pozory mają to do siebie, że potrafią zmylić. Jej rzeczywistość i cały chaos, w którego centrum się znanazła, uświadamiają jej, że życie to zdecydowanie coś więcej, niżeli to, co do tej pory nim dla niej było. Czym konkretnie? Dowiecie się sięgając po książkę.

Dodam jeszcze, że Petra Hülsmann ma szalenie lekkie pióro. Autorka świetnie prowadzi fabułę, naznaczając ją licznymi zwrotami akcji, dzięki czemu nie będziecie mogli narzekać na nudę. Co najwyżej na główną bohaterkę, którą czasami ma się ochotę potrząsnąć, a niekiedy dać jej z otwartej, by się ocknęła i zaczęła zachowywać jak dorosła kobieta, a nie rozkapryszaną pięciolatką, która lubi tupać nóżką.

Jeśli jesteście fanami niejednoznacznych i nietuzinkowych powieści, to Szczęście dla zuchwałych jest zdecydowanie dla Was. Książka ta zarówno Was zabawi, jak i zaoferuje kilka niezapomnianych godzin, ale i w pewnym stopniu zmusi do refleksji i zastanowienia się nad tym, jak Wy poradzilibyście sobie na miejscu bohaterki. To historia o przyjaźni, miłości i jej wielowymiarowości, relacjach rodzinnych i o tym, że trzeba pozwolić sobie na szczęście…

Polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s