.RECENZJE · Wyd. Edipresse Książki

„(Nie)młodość” Natasza Socha

Autor: Natasza Socha
Tytuł: (Nie)młodość
Cykl: Z przedrostkiem „nie” #3
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 304

Klarysa większość życia ma już za sobą, ale kiedy trafia do domu opieki, rozpoczyna walkę nie tylko z atakującą ją chorobą, ale i ze starością.
Marta jest trzydziestolatką, właśnie traci pracę i wieloletnią przyjaźń. W desperacji chwyta się wszystkiego i chociaż nie lubi starych ludzi, podejmuje się pracy w domu opieki.
Benedykt to 28-letni nauczyciel tańca. Jego uczniami są seniorzy, którzy dzięki muzyce i ruchowi odzyskują nie tylko chęć do życia, ale i zyskują umiejętność pokonywania słabości. Ruch wyzwala ich od narzuconych przez codzienność granic. Pozwala je przekraczać, daje wolność i przepustkę do ostatnich chwil szczęścia.
Czy dialog między starością a młodością jest możliwy?


Kiedy właściwie zaczyna się starość, a kończy młodość? Czy jest jedna konkretna granica? Czy może jest ona płynna, zależna od konkretnego przypadku? Po czym można ją poznać i kiedy możemy nazwać kogoś starym, ba!, czy w ogóle możemy to zrobić?

Natasza Socha nie boi się wyciągać na światło dzienne to, co powszechnie uznawane jest za tabu. Wypalona miłość, brzydota i w końcu starość, o której mówi się tylko wtedy kiedy musi, a i tak zawsze z niechęcią i obrzydzeniem, jak gdyby było to, coś zaraźliwego. A przecież każdego kiedyś dopadnie. No prawie każdego, jeśli wiecie, co mam na myśli… Ale wracając do meritum…

(Nie)młodość porywa od pierwszej strony i do samego końca stanowi fascynującą lekturę. Nie tylko ze względu na tematykę, choć jest ona istotna, a na sam splot wydarzeń i wątków, które początkowo toczą się jakby obok siebie, a koniec końców łączą w całość, która nabiera nie tyle sensu, ile wymowności. I choć liczyć na brawurową akcję nie możecie, bo ta rozwija się w sobie tylko uznanym tempie, to o zwroty akcji i przewrotne sytuacje możecie być spokojni. Nie umrzecie z nudów.

Autorka bowiem przyzwyczaiła czytelników do powieści, w których ironia i sarkazm grają pierwsze skrzypce, a mimo to nie można odmówić im uroku i oryginalności. Styl Nataszy Sochy mimo to jest lekki i przyjemny w odbiorze.
Opisami buduje nietuzinkowy klimat, który czuć na każdej stronie. Bez problemu można wyobrazić sobie opisywane miejsca i postaci. A dialogi są iście mistrzowskie i wypełnione emocjami, które pozwalają wczuć się w uczucia bohaterów.

Bohaterowie wykreowani przez Nataszę Sochę jak zawsze zachwycają swoją zwyczajnością i niezwyczajnością zarazem. Bo i taką Martę i Klarysę, a nawet Benedykta można by znaleźć pośród ludzi mijanych na co dzień. A jednocześnie ta otoczka, która otula to nieszablonowe trio, niczym ciepły szal w czasie chłodnych dni oraz ich historia dają poczucie, że wyjątkowości i unikatowości.

Jeśli więc jesteście ciekawi, czy dialog między pokoleniami jest możliwy i jak to właściwie jest z tą (Nie)młodością – kiedy się zaczyna i w jakich okolicznościach przyrody – sięgnijcie po tę powieść. Sprawcie sobie kilka przyjemnych godzin z rewelacyjną historią i kubkiem gorącej herbaty!

Polecam!

Egzemplarz: Edipresse Książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s