.RECENZJE · Wyd. Jaguar

„Arlo Finch i Dolina Ognia” John August

Dwunastoletni Arlo Finch przeprowadza się do Pine Mountain w Kolorado. Odkrywa, że las otaczający miasto jest magiczny, a zamieszkujące go siły są bardzo niebezpieczne. Na szczęście zaprzyjaźnia się z Indrą i Wu, dzięki którym dołącza do patrolu Skautów. Dowiaduje się jak poskromić dziką magię, która najwyraźniej czyha na jego życie. Wykorzystując nabyte umiejętności staje oko w oko ze swoim wyjątkowym przeznaczeniem i weryfikuje wartości, które są podstawą Przysięgi Skauta: lojalność, odwagę, życzliwość i prawdę.

Coraz częściej sięgam po książki dla dzieci, tych mniejszych i ciut większych, rozglądając się za książkami dla moich synków. Gdy w zapowiedziach pojawiła się okładka Arlo Fincha i Doliny Ognia, pomyślałam, że dla chłopca to lektura idealna – odrobinę mroczna, a mimo to fantastycznie magiczna…

Zabierając się za ten tytuł, liczyłam na lekką i wciągającą historię i właściwie to otrzymałam. W przygody Arlo wciągnęłam się od pierwszej strony i z przyjemnością przewracałam kolejne zagłębiając się w tajemnice Pine Mountain. Książka ta rzuca delikatny urok na czytelnika, otulając go tajemniczą mgłą i przyprawiając o szybsze bicie serca w kilku szczytowych punktach opowieści.

Johnowi Augustowi udało się stworzyć ciekawą fabułę, pełną fantastycznych stworzeń, spowitych cieniem i grozą, a jednocześnie upchnąć w opisywane wydarzenia całą masę humoru i dobrej zabawy. Z pewnością ma to związek z lekkim piórem autora i takim poczuciem, że John August bawił się równie dobrze, kreując postaci i sytuacje, co czytelnik, czytając efekt jego poczynań.

W Arlo Finch i Dolina Ognia zachowana jest równowaga między opisami i dialogami, dzięki czemu książkę czyta się szybko i płynnie, a to ważne w przypadku dzieci, które odkrywają zakamarki świata książek. Do tego opisy są tak barwne, że wyobrażenie sobie Pine Mountain, bohaterów przychodzi z łatwością. Lektura przypomina trochę oglądanie bajki na dobranoc – czysta przyjemność. Dialogi dostosowane są stylistyką do wieku bohaterów, są dynamiczne i nasycone ogromem emocji, które towarzyszą Arlo i jego przyjaciołom.

Bohaterowie wykreowani przez autora zachwycają różnorodnością charakterów. Każdy młody czytelnik (książka skierowana jest do dzieci 9+) znajdzie u nich cechy, które odzwierciedlają jego samego, a co za tym idzie, w pewnym stopniu będzie mógł się z nimi utożsamić.
John August świetnie ukazuje na przykładnie swoich postaci esencje przyjaźni, tego, że można polegać na drugim człowieku i liczyć na wsparcie w każdej sytuacji.

Całość uświetniają ilustracje autorstwa Helge Vogt, które są nieopisanie klimatyczne. Idealnie obrazują rozgrywające się na kartach wydarzenia i wprost nie można oderwać od nich wzroku!

Jeśli więc Wasze pociechy lubują się w powieściach z gatunku fantastyki, niestraszna im odrobina strachu i dobrej zabawy, to Arlo Finch i Dolina Ognia jest idealną pozycją. Dorośli również nie będą narzekać, bo nuda nie grozi nikomu! 😉

Recenzja napisana w ramach współpracy z portalem PapieroweMotyle.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s