.RECENZJE · Wyd. Novae Res

„Dopóki starczy mi sił” Karolina Klimkiewicz

Autor: Karolina Klimkiewicz
Tytuł: Dopóki starczy mi sił
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 288

Wyobraź sobie życie, w którym ciągle musisz grać kogoś innego. Tkwisz w zaklętym kręgu przemian: co trzy miesiące nowe imię i nazwisko, nowy kolor oczu i włosów, nowe plany na przyszłość, nowe mieszkanie…
Zola Henderson i jej ciotka Camilla wiedzą, jak to jest, gdy tracisz tożsamość. Od siedmiu lat razem uciekają przed demonami przeszłości. Wcielając się w coraz to inne osoby, nie posiadają niczego na stałe, a ich życie jest jedną wielką iluzją. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy przeprowadzają się do małego, nadmorskiego miasteczka. Jonesport okazuje się być ich przekleństwem, ale i jedyną szansą na odzyskanie wolności. Jak wysoką cenę będą musiały zapłacić za przywrócenie swojego prawdziwego „ja”?

Co musi wydarzyć się w życiu człowieka, by zmusić go do ukrywania się i wielokrotnej zmiany tożsamości? Jak wielki strach przed zdemaskowaniem musi odczuwać, jednocześnie marząc o tym, by wreszcie iluzoryczne życie ustąpiło miejsca prawdzie…
Odpowiedzi na wszystkie te pytania znajdziecie w kolejnej powieści Karoliny Klimkiewicz.

Nim jednak dowiecie się tego, możecie być pewni, że czeka Was kawałek dobrej literatury. Autorka kolejny raz postawiła na psychologiczną nutę, która bez dwóch zdań buduje nastrój tej powieści, a poza tym jest znakiem rozpoznawczym Karoliny Klimkiewicz, wszak z wykształcenia jest psychologiem. Do tego szczypta romansu oraz młodzi bohaterowie i mamy jedno z lepszych New Adult.

Przyznaję jednak, że początkowo nieco się nudziłam. Pierwsze rozdziały są nieco ospałe, ale mimo to z jednej strony coś mnie intrygowało, więc z przyjemnością i zainteresowaniem przewracałam kolejne strony. Z drugiej wiedziałam, że akcja na dobre rozkręci się w chwili, gdy główna bohaterka będzie musiała zmierzyć się z tym, przed czym ucieka, bo że będzie, było oczywiste. I faktycznie, eksplozja nastąpiła w TYM momencie, a dalej… Nie mogłam oderwać się od książki.

Wątek miłosny w Dopóki starczy mi sił także zasługuje na uwagę. Karolinie Klimkiewicz udało się rozpisać go w bardzo fajny, i na tle książki, realistyczny sposób, jednocześnie kreśląc go z wyczuciem i młodzieńczym entuzjazmem. I dzięki temu wątkowi zakończenie zyskuje dużego plusa, bo, szczerze, liczyłam, że ich historia skończy się zupełnie inaczej.

Karolina Klimkiewicz dała się już poznać z oryginalnego pióra, które trafia nie tylko w serce. Każde słowo naznaczone jest emocjami, które w trakcie czytania wibrują, pozwalając poczuć to, co autorka chciała przekazać czytelnikowi.
Książkę cechuje równowaga między ilością opisów i dialogów, dzięki czemu sama lektura jest płynna i szybka.
Te pierwsze w pewnym sensie działają na wyobraźnię. Dość łatwo można przenieść się w wykreowaną przez Karolinę Klimkiewicz rzeczywistość, zobaczyć, to co widzą bohaterowie i ich samych, nieomal poczuć unoszące się w powietrzu emocje i młodzieńczy bunt, a także przypomnieć sobie czasy szkoły średniej i na chwilę cofnąć się w czasie.
Te drugie oddają w pełni wiek bohaterów i realia, w jakich ulokowała ich autorka.

Postaci, jakie poznajemy na kartach Dopóki starczy mi sił z pewnością przemówią do wielu młodych czytelników (zważywszy, że to książka dla młodych dorosłych), którzy w pewnym stopniu będą się mogli z nimi utożsamić, odnajdując w nich swoje cechy lub ich w sobie. 😉 Sami bohaterowie są wyraziści i choć czasami irytują, w ogólnym rozrachunku wzbudzają wiele ciepłych emocji i koniec końców nie da się ich nie polubić i im nie kibicować…

Jeśli więc macie ochotę na spędzenie kilku przyjemnych godzin z dobrą lekturą, to ta książka Wam to zagwarantuje. Będziecie mogli poczuć się znowu jak licealiści, przed którymi życie stoi otworem, choć nim te drzwi szeroko się otworzą, będziecie zmuszeni zmierzyć się z przeszłością… Nuta powieści psychologicznej, szczypta romansu i odrobina kryminału… czy może być coś lepszego?

Egzemplarz: Novae Res

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s