.RECENZJE · Wyd. Dragon

„Atlas roślin miododajnych” Marek Pogorzelec

Autor: Marek Pogorzelec
Tytuł: Atlas roślin miododajnych
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 448

O miodzie można by pisać wiele, wszak od dawien pojawiał się na stołach ludzkich siedzib, czy to pod postacią, jaką współcześnie chętnie konsumujemy, czy też miodu pitnego, którym niegdyś upijano się, nie tylko przy ognisku świętując kolejne zwycięstwo lub ożenek.
O żółtoczarnych pracowitych owadach, które spędzają całe dnie na zbieraniu nektaru i pyłku kwiatowego, chyba pisać nie muszę, wszak o pszczołach słyszał każdy. Zwłaszcza że ósmego sierpnia miały swój dzień!
Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, czy z każdej rośliny mogą one uzyskać materiał potrzebny do produkcji miodu?

Atlas roślin miododajnych to wyjątkowa publikacja, choć nie jest to ani powieść obyczajowa, ani sensacyjna. Kryminał tym bardziej. Ale można się nim równie mocno zachwycić, co „klasyczną” lekturą. Szczególnie jeśli jest się miłośnikiem przyrody i kwiatów, ma się własny ogród albo balkon wypełniony roślinami co do każdego wolnego milimetra… lub zwyczajnie ma się ochotę potrzymać w ręku kawał księgi i pooglądać zdjęcia… 😉

Będąc jednak bardziej poważną… sięgając po ten tytuł, musicie wiedzieć, że to nie tylko album sześćset zdjęć trzystu czterdziestu pięciu gatunków roślin miododajnych, za którymi przepadają pszczoły. To przede wszystkim krótkie, ale wyczerpujące temat, charakterystyki roślin, z których dowiecie się o czasie kwitnienia, wysiewu, tym jakie warunki do wzrostu upodobały sobie poszczególne gatunki, czy ich zastosowaniu w lecznictwie. Marek Pogorzelec stanął na wysokości zadania, ubierając w słowa wszystko to, co czytelnik powinien wiedzieć o każdej z omawianych roślin, w sposób przystępny i zrozumiały. Ci, którzy realizują się w ogrodnictwie znajdą w tej książce podpowiedzi, a może nawet i inspiracje, do tego, jak wzbogacić swoje zielone zakątki i jednocześnie przysłużyć się Matce Naturze.


Nim jednak na dobre przepadniecie pośród drzew, krzewów, bylin i innych licznych fotografii… a wierzcie lub nie, niektóre kwiaty są spektakularne, autor przypomni Wam co nieco z lekcji biologii. Mam na myśli morfologię roślin. Brzmi strasznie i tak bardzo naukowo, ale to nic, czego już byście nie wiedzieli. Zapewne pamiętacie, jak uczyliście się rozróżniać kształty liści, łodyg, dzieliliście rośliny ze względu na formy kwiatostanów itd. Pokrótce Marek Pogorzelski zabiera Was w podróż do szkolnej ławki i jest to bardzo przyjemna podróż. Przynajmniej dla mnie taka była.
Równie istotna jest legenda symboli, którymi oznaczone są wszystkie omówione w książce rośliny, które ułatwią Wam obsadzanie rabat i donic, tak by zapewnić im, jak najlepsze i najbardziej zbliżone do naturalnych warunki do wzrostu i ku uciesze Waszych oczu.

Atlas roślin miododajnych to idealny wstęp do rozmów o tym, że miód nie bierze się z powietrza, a wytwarzany jest przez pszczoły, które tak jak ludzie mają swoje upodobania, więc dbanie o rośliny to nasz obowiązek.
A rozważając projekt ogrody, czy balkonu warto rzucić okiem na zaprezentowane przez Marka Pogorzelca rośliny i sprawdzić, czy planowane przez nas rośliny przysłużą się pszczołom (i w końcu nam, miodożercom) lub czy jakieś gatunki omówione w Atlasie… nie sprawdzą się lepiej w naszym zielonym zakątku i czy w ten sposób nie zapunktujemy u Matki Ziemi. 😉

Polecam!

Egzemplarz: Dragon

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s