.WYWIAD

Wywiad: Bożenna Iliev (Skarlet)

Bożenna Iliev dała się poznać części czytelnikom jako Skarlet Albert i publikacjom o Bałkanach i świecie retro. W czerwcu tego roku we współpracy z Wydawnictwem Bernardinum oddała w ręce czytelników odświeżoną wersję W bałkańskim kociołku.
Jesteście ciekawi o co została przeze mnie zapytana i jakich udzieliła odpowiedzi?
Zerknijcie poniżej…

1. Skąd wziął się pomysł na spisanie swoich wspomnień z podróży po Bałkanach i podzielenie się nimi z czytelnikami?
Mam całą masę notatek, od zawsze zapisuję jakieś bieżące wydarzenia i wrażenia, i wykorzystywałam je pisząc kolejne książki o Bałkanach. Zdecydowałam się o nich opowiedzieć, bo paradoksalnie pozostają nieznane, a to bardzo ciekawy rejon Europy funkcjonujący we własnym tempie, przyprawiający o zawrót głowy z powodu różnorodności.

2. Jak długo przygotowywała się Pani do napisania “W bałkańskim kociołku”?
Hm, trudne pytanie. „Kociołek’ to moje niesforne „papierowe dziecko”. Jego historia jest dość długa i troszkę skomplikowana. Powstawał w międzyczasie. Tył, chudł i dość długo każdą kartką bronił się przed wyfrunięciem w świat. Dwa lata temu wydawało mi się, że jest gotów…

3. Jakie emocje towarzyszyły Pani, gdy Wydawnictwo Bernardinum zdecydowało się wydać “W bałkańskim kociołku”?
Byłam szczęśliwa (przez duże „S”). „Kociołek” znalazł się w doborowym towarzystwie, bo Wydawnictwo Bernardinum ma bardzo wiele wspaniałych książek przenoszących Czytelnika w odległe zakątki świata. Uczucie szczęśliwości nie minęło do dziś, a od chwili premiery towarzyszy mu wielka wdzięczność. Pani Justyna Maluga – Redaktor prowadzący – zasugerowała mi dopisanie „kilku słów”, dzięki czemu mój „kociołek” przytył i jestem pewna, że dobrze się stało. A jak już był gotowy wskoczyć na księgarskie półki, zachwyciłam się jego elegancją (papier, twarda oprawa) i pięknym pomysłem Pana grafika na okładkę.

4. Czy przed premierą odświeżonej wersji „W bałkańskim kociołku” czuła Pani stres? Czy może była Pani przekonana, że książka zostanie dobrze przyjęta przez czytelników?
Och, czułam stres i wcale nie był on mały. Mogłam i nadal mogę mieć tylko nadzieję, że książka spotka się z ciepłym przyjęciem (i to uczucie dotyczy wszystkich moich tytułów). Ostatnio denerwowałam się trochę, bo do udziału w promocyjnym Book Tour zgłosiły się osoby, które czytały moją książkę należącą do zupełnie innego gatunku (satyra + wątek kryminalny). Dwie pierwsze Panie nie zawiodły się, bardzo pozytywnie oceniły „kociołka”, a więc mały kamyczek spadł mi z serca.

5. W bałkańskim kociołku przytacza Pani wiele anegdot i opowieści o wierzeniach mieszkańców tego regionu. Czy Pani również wierzy w takie rzeczy?
No cóż. Kto z kim przystaje… Mam w domu piękne niebieskie oko (jego fotografia znalazła się w książce), a martenicy nie zdejmuję przed czasem. Myślę, że warto spoglądać na świat z przymrużeniem oka. Życie jest krótkie, a więc powinno być kolorowe. Odrobinka przesądów (nieszkodzących człowiekowi) nie jest niczym złym. Efekt placebo jest znany od dawien dawna.

6. We wstępie do „W bałkańskim kociołku” wspomina Pani, że podczas podróży do Bułgarii poznała Pani miłość swojego życia. Jak to się stało, że wtedy zdecydowała się Pani na podróż właśnie tam? Czy był to impuls, czy może od dawna planowała Pani odwiedzić ten zakątek świata?
Nie, nie. Nie planowałam. Przypadek sprawił, że pojechałam do Bułgarii. Pewnie tak chciał Los, a jak już tam dotarłam zrealizował kolejny punkt swojego planu: podstawił mi nogę… (Tak jak napisałam w książce, było jak w rasowym romansie i skończyło się happy endem.)

7. W sieci promuje Pani bałkańską kulturę, obyczaje. Co skłoniło Panią do tego i gdzie czytelnicy mogą Panią znaleźć?
O Bałkanach piszę w różnych miejscach. Zamieszczałam trochę ciekawostek i praktycznych informacji, które miały być uzupełnieniem moich książek. Teraz mam mniej czasu i rzadziej to robię.
Mam swoją stronę autorską www.dobulgarii.wordpress.com na której pojawia się co pewien czas kilka słów o codzienności, książce czy obejrzanym filmie. Zapraszam. Na tej samej stronie są także fragmenty moich książek.

8. Jaki czas na wyprawę na Bałkany poleciłaby Pani komuś, kto chciałby poznać i poczuć prawdziwe Bałkany?
Na Bałkanach jest wiele zakątków nieznanych turystom, niezatłoczonych, a więc warto tam być o każdej porze roku. Miejsca wymieniane w przewodnikach zdecydowanie lepiej odwiedzać poza sezonem. W tym okresie (lipiec, sierpień) na przykład w romantycznym, bułgarskim Nesebyr bywają tłumy. Trudno poczuć tamtejszą atmosferę.

9. Gdyby ktoś zapytał Panią o najpiękniejszy zakątek Bałkanów, co by Pani odpowiedziała?
Byłoby trudno. Z „naj” (niezależnie od tego, czego dotyczy) mam zwykle problem. Jestem zakochana w bułgarskich Rodopach, ale też zachwycam się pomarańczowym klifem strzegącym brzegu morza i miejscami, gdzie góry majestatycznie zanurzają się w wodzie.

10. Czy zdarzyło się Pani spotkać z jakimiś stereotypami o Bałkanach? Jak Pani myśli, skąd biorą się uprzedzenia wobec innych nacji?
Zdarzyło mi się i zdarza. I niestety te spotkania nie były i nie są miłe. Od moich Czytelników wiem, że wielu z nich przed wyjazdem na Bałkany słyszało opinie, których nie chcę cytować, bo są obraźliwe dla mieszkańców tego pięknego regionu i nie znajdują potwierdzenia w faktach (także tych ujmowanych w statystykach). Nie wiem skąd się bierze poczucie wyższości niektórych ludzi, na pewno brak wiedzy jest jedną z przyczyn. Do tego dochodzi jeszcze brak chęci dowiedzenia się czegoś o życiu innych nacji. Patrzenie z perspektywy „słuszne jest tylko to, co ja robię, myślę, uznaję” przekreśla możliwość dostrzeżenia czegokolwiek. To płytkie i żałosne. Smutne jest to, że są powtarzane opinie osób bezmyślnych i mało wiedzących, nierzadko wypowiadających się autorytatywnie.
Nie ma takich miejsc, w których żyją wyłącznie dobrzy, mądrzy, lepsi… Ludzi warto słuchać i poznawać. Warto próbować ich oczami spojrzeć na świat. „Szary człowiek” nie istnieje, w każdej osobie jest cała gama barw, trzeba tylko chcieć je zobaczyć.

11. Jakie trzy cechy charakteryzują mieszańców Bałkanów?
Moim zdaniem na czoło wysuwa się tradycjonalizm, bezpośredniość, umiejętność życia na mniejszych obrotach.

12. Czy według Pani Polacy mogliby nauczyć się czegoś od mieszkańców Bałkanów?
Myślę, że w każdej kulturze można znaleźć jakieś źródełko, z którego warto czerpać. Niewątpliwie wart naśladowania jest specyficzny tradycjonalizm Bałkanów. Użyłam określenia „specyficzny”, bo nie hamuje on biegu do przodu i nie ogranicza. Miłość do własnej muzyki i tańca nie wyklucza zainteresowania i znajomości światowych trendów; pielęgnowanie starych obyczajów i powszechne obchodzenie bałkańskich świąt nie eliminuje wprowadzania nowych (dobrym przykładem jest święto Trifon Zarezan obchodzone 14 lutego, które ani trochę nie ucierpiało z powodu zadomowionych na Bałkanach Walentynek).

Na pewno cenną umiejętnością jest tolerancja dla sąsiada wyznającego inną religię i posiadającego inne obyczaje. Bałkany są zlepkiem narodowości, żyją tu obok siebie chrześcijanie i muzułmanie, umiejący się ze sobą dogadać. Warto też wyciągać wnioski z bałkańskich doświadczeń. Tutejsza mieszanka jest łatwopalna. Historia pokazała, że w takiej sytuacji łatwo ludzi podzielić i znajdowali się tacy, którzy rzucali iskrę, żeby wybuchł pożar. Trzeba pamiętać, że można żyć w zgodzie i nie należy poddawać się manipulacji, bo to doprowadza do tragedii.
Polecam też wszystkim bałkańskie tempo życia. Warto spieszyć się powoli, nie poganiać czasu, dostrzegać i chwytać drobne prezenciki od losu, bo to one składają się na fortunę.

13. Czy planuje Pani kolejne publikacje dotyczące Bałkanów?
Tak. Napisałam książkę posiadającą roboczy tytuł „Bałkański kalendarzyk”. Można ją uznać za kontynuację „kociołka”. Na razie leży sobie grzecznie i czeka. Prawie skończyłam powieść, która nie dzieje się na Bałkanach, a ponieważ jest oparta na faktach, być może zainteresuje sympatyków tego gatunku literatury (fragmenty są dostępne na mojej stronie). To dramat kobiety okrzykniętej zdrajczynią i symbolem zła. Musiało minąć 300 lat, żeby przyznano, że została niesprawiedliwie osądzona, a wykonany na niej wyrok nazwano morderstwem sądowym.

14. Co według Pani jest największą wartością w życiu?
Trudne pytanie. Chyba nie umiem wymienić jednej i uznać ją za największą. Dobroć, prawda, wysuwają mi się na pierwszy plan. Myślę, że wartości życiowe są ze sobą powiązane, osamotnione może nawet tracą znaczenie. Dobroć nie mogłaby istnieć bez wrażliwości.

15. Czy zdarza się Pani sięgnąć po książkę, jeśli tak, to czy ma Pani ulubionych autorów?
Oczywiście. Nie wyobrażam sobie życia bez przenoszenia się do świata lektur. Są książki na pogodę i niepogodę, zmuszające do myślenia lub dające umysłowi czas na relaks, wyciskające łzy, a innym razem salwy śmiechu. Nastrój, chwila decyduje często, po którą sięga Czytelnik. Lubię Goldinga, Christie, Austen, Chmielewską, Doncheva, Aleko Konstantinova, Folletta… chyba już dalej nie będę wymieniać, bo jest wielu autorów, których cenię i reprezentują oni bardzo różne gatunki i styl.

16. Gdyby złapała Pani Złotą Rybkę o spełnienie jakich trzech życzeń, by ją Pani poprosiła?
Och, chyba powiedziałabym: – Po pierwsze, pokój na świecie (na pewno sympatykom Sandry Bullock natychmiast skojarzy się to z komedią „Miss Agent”, ale ja naprawdę o tym marzę; widziałam skutki wojny w byłej Jugosławii; straty psychiczne są nie do odbudowania). – Po drugie: zdrowie dla mnie i najbliższej mi osoby. A trzecie życzenie? – Spraw Złota Rybko, żeby doba była elastyczna.

Bardzo dziękuję za rozmowę Pani Michalinie Foremskiej, Czytelnikom dziękuję za zainteresowanie.
Skarlet – Bożenna Iliev

Dziękuję Bożennie Iliev zachęć i poświęcony czas na udzielenie odpowiedzi na te kilka pytań (i przypomnienie, jak przyjemne jest układanie pytań). ❤

Pssst…
Klikając na zdjęcie, przeniesiecie się na stronę jednej z księgarń internetowych. 😉

3 myśli na temat “Wywiad: Bożenna Iliev (Skarlet)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s