.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

„Pchła” Anna Potyra [Przedpremierowo]

Autor: Anna Potyra
Tytuł: Pchła
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 350

Powieść „Pchła” autorstwa Anny Potyry wylądowała na mojej liście „do przeczytania” dosyć niespodziewanie. Czując nadmiar słońca, wysokich temperatur i wakacyjnych romansów zapragnęłam sięgnąć po kryminał, który przeniesie mnie do zupełnie innego, mrocznego świata.

Opis zdawał się idealnie pasować do tego, czego szukałam. Dlatego od razu zabrałam się za lekturę.

W wigilię Bożego Narodzenia zostaje zamordowany młody mężczyzna, a na miejscu zdarzenia praktycznie nie ma żadnych śladów mogących doprowadzić do ujęcia sprawcy. Komisarz Wydziału Zabójstw – Adam Lorenz nie poddaje się tak łatwo, znajdując przy zastrzelonym mężczyźnie starą fotografię. Z pomocą profilerki Izy Rawskiej rozpoczyna śledztwo mające na celu nie tylko ujęcie mordercy, ale też poznanie historii kryjącej się za tak niezwykłą zbrodnią. Zwłaszcza że pojawia się kolejna ofiara…

Kryminał ten przeczytałam w dwa wieczory w pracy (tylko nie mówcie nic mojemu szefowi)
Styl Anny Potyry przypadł mi do gustu, do tego stopnia, iż z pewnością sięgnę po jej kolejne książki, nadrabiając zaległości w twórczości tej pisarki. Warto zaznaczyć, że przynajmniej w tej książce udało się jej znaleźć złoty środek pomiędzy nader skąpym, a zbyt obszernym opisem, rozwojem akcji, ale też przemyśleniami poszczególnych bohaterów powieści.

Podobał mi się fakt, że postępowanie mordercy było nie tylko doskonale przemyślane, ale też skoordynowane z kolejnymi wydarzeniami pobocznymi. Dzięki temu powstała jednolita historia, która potrafi zafascynować. Anna Potyra pozwala swoim czytelnikom niejako zajrzeć w umysł przestępcy po to, aby częściowo uzasadnić motywy kierujące jego postępowaniem. To uważam za ogromny plus tego kryminału. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wspomniała o dwóch „ale”, które towarzyszyły mi podczas lektury.

Po pierwsze: Rozumiem doskonale powód i motywację autorki do zatytułowania tej książki akurat w ten sposób. Nie mniej jednak osobiście obstawałabym przy zmianie nazwy, która wydaje mi się jednak myląca i w pewien sposób nieadekwatna do treści.

Po drugie: Prolog, a raczej czas w jakim ma on miejsce jest kluczowy dla całej akcji, nie mniej jednak wprowadził mnie w lekką dezorientację, znany mi bowiem opis w żaden sposób nie wspominał akurat o tym okresie z życia ludzkości. Przyznam, że mało brakowało, abym odłożyła tę powieść na bok. Dodam jednak, że nie żałuję, że tego nie zrobiłam.

Podsumowując: całkiem zgrabnie napisany kryminał dlatego, jeśli szukacie książki z przesłaniem, a jednocześnie będącej dla was wyzwaniem intelektualnym to polecam lekturę powieści „Pchła”.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

Premiera
09-07-2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s