.RECENZJE · Wyd. Znak

„Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować, czyli historia egzekucji” Jonathan J. Moore

Autor: Jonathat J. Moore
Tytuł: Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować, czyli historia egzekucji
Tytuł oryginału: Hung, Drawn, and Quartered. The Story of Execution Through the Ages
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczna stron: 256

Czasami człowieka pęta jakaś dziwna siła i decyduje się na sięgniecie po coś, co w normalnych warunkach omijałby raczej szerokim łukiem. No bo kto przy zdrowych zmysłach chciałby czytać o wieszaniu, ćwiartowaniu, paleniu na stosie, łamaniu kołem i buk jeden wie, o czym jeszcze. A gdy już sięgnie po taki tytuł, okazuje się, że gdzieś tam głęboko w głowie skrywa się mały psychopata, który łaknie wrażeń jak z Piły mechanicznej, walających się wszędzie członków i wnętrzności, okraszonych brutalnymi opisami. I odnajduje w tym pewnego rodzaju przyjemność. Są tu tacy? 😉

A tak całkiem serio, zdecydowałam się na ten tytuł z czystej ciekawości. Nie kierowała mną perwersyjna żądza na poznanie technik, które mogłabym zastosować na potencjalnych wrogach, bluźniercach i nie daj borze, czarownicach, które ponoć nadal istnieją i dobrze się mają we współczesnych społeczeństwach. Zwyczajnie miałam ochotę na odrobinę historii w nieco bardziej krwawych barwach. Momentami dosłownie.

Nie napiszę Wam, że czyta się ową publikację szybko, lekko i przyjemnie, bo to raczej mało realne. Niemniej jest to lektura ciekawa, która dozowana, będzie w pełni satysfakcjonująca.
Zabierając się za Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować, czyli historia egzekucji, myślałam, że będzie ona ociekała brutalnymi opisami, krew będzie wylewała się zewsząd, a czytanie jej z pełnym żołądkiem skończy się reakcją wymiotną, jednak treść żołądkowa pozostaje na swoim miejscu. Co innego z odczuciami czytelnika, chociaż autorowi oddać trzeba to, że starał się przedstawić metody egzekucji w smaczny sposób, jeśli można to tak ująć.

Powiesić, wybebeszyć… podzielona jest na trzynaście rozdziałów, w których Jonathan J. Moore omawia poszczególne metody. Niekiedy nie szczędząc soczystych opisów, choć w większości mają one na celu zobrazować ich mechanizm. Przytacza przy tym cały ogrom anegdot i historii, które niekiedy powodują, że jeden kącik ust podnosi się nieco do góry.
Jedynym mankamentem tejże publikacji jest bardzo mała czcionka, która męczy wzrok.

Jonathan J. Moore przedstawia na kartach Powiesić, wybebeszyć… w miarę chronologicznie rodzaje tortur i egzekucji stosowanych od zarania dziejów oraz to, jak ewoluowały na przestrzeni wieków wraz z wymiarem sprawiedliwości, a raczej poczuciem sprawiedliwości. Bo im bliżej współczesności tym egzekucje ukierunkowane zostały na zbrodniarzach, którzy dopuścili się ciężkich przestępstw. Natomiast w przeszłości wystarczyło, że człowiek krzywo spojrzał na drugiego lub został pomówiony i był skazywany na okrutny los. Niejednokrotnie nieadekwatnie do winy.

W Powiesić, wybebeszyć… znajdziecie również wiele ilustracji i zdjęć uzupełniających poszczególne rozdziały.

Publikacja ta to z pewnością lektura szczególna, która nie każdemu przypadnie do gustu. Ci o wrażliwszych nerwach winni ją omijać, za to ci, którzy lubują się w odrobinie makabry i historii powinni być usatysfakcjonowani. Jonathan J. Moore opracował egzekucje w pigułce, omawiając każdą wyczerpujący i zwięzły sposób, a do tego dość obrazowo. Wspomina również o tym, co działo się z ciałami straceńców, a losy ich ciał, są równie ciekawe, jak sama historia egzekucji.

Polecam.

Egzemplarz: Znak Horyzont.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s