.RECENZJE · Wyd. Znak

„Lato u babci” Benji Davies

Autor: Benji Davies
Ilustracje: Benji Davies
Tytuł: Lato u babci
Tytuł oryginału: Grandma Bird
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Liczba stron: 32

Noi niechętnie spędza wakacje u babci, która żyje samotnie na skalistej wysepce i nie ma czasu na zabawę z wnuczkiem. Starsza pani gotuje wodorosty na obiad, trzyma zęby w słoiku i chrapie jak mors. Pewnego ranka Noi wymyka się niepostrzeżenie z domu. Gdy zaskakuje go sztorm i przestraszony potrzebuje pomocy, babcia od razu rusza na ratunek. Czy wspólna przygoda wzmocni ich relację?Lato zbliża się wielkimi krokami. Wakacje już za pasem. Pora więc zastanowić się nad tym, co robić z maluchem w czasie, gdy z nieba leje się żar, wilgotność powietrza nie pozwala swobodnie oddychać… i właściwie jedyną czynnością akceptowalną jest leżenie odłogiem w jakimś przyjemnie chłodnym i zacienionym miejscu. Ale jak wiadomo, małe dzieci niechętnie siedzą w jednym miejscu. No, chyba że rodzicom uda się zająć czymś ich uwagę. A co nada się bardziej, jeśli nie książka?

Wydawnictwo Znak Emotikon przygotowało kolejny tytuł Benji’ego Davisa, który idealnie wpisuje się w aktualny stan pogody. Mowa oczywiście o Lecie u babci. Historia jak przystało na autora niedługa, ale interesująca i zawierająca jak zwykle przekaz zgrabnie wpleciony pomiędzy strony. W przypadku Mój wieloryb i Cudowna wyspa dziadka Benji Davies poruszał rolę przyjaźni w życiu młodego człowieka oraz umiejętność godzenia się z odejściem bliskiej osoby. Tym razem stawia na podkreślenie różnic między pokoleniami, jednocześnie pokazując, że nie muszą one dzielić, za to mogą całkiem dobrze łączyć. Bo któż nadaje się na przyjaciela bardziej niż babcia? Nawet jeśli oczami dziecka jest bardzo… dziwna?

Lato u babci poza tym, że spełni się jako szybka i pouczająca lektura, nada się także do nauki czytania. A to, dlatego że czcionka, jaka została użyta i ilość tekstu posłuży w tym celu idealnie. Mając za przykład swojego pięciolatka, który z uwielbieniem literuje wszystko, co tylko się da, Lata u babci również nie ominął ten los. A przy tym była masa zabawy i nauki nowych słów oraz ćwiczenie wymowy, bo jak wiecie, język polski to zdradliwa bestia, zwłaszcza gdy „rz” uparcie chce się przeczytać jako „r” i „z”, a wówczas wyraz jakoś nie koniecznie chce brzmieć tak jak potrzeba. 😉

Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o ilustracjach, które i tym razem zachwycają strona po stronie. Szczegóły i kolory nie dość, że uzupełniają treść, to tworzą wokół historii nastrój, który udziela się małemu czytelnikowi. Szczególnie groźno było w czasie sztormu!
I tak jak w przypadku liter, tak i obrazki nadają się do analiz i rozmów z dzieckiem. Mój dwulatek był zafascynowany kolorowymi stronami, co chwilę wykrzykując „łaaaał” (tak, tak, nauczył się od starszego brata). Starszak za to był skory do tworzenia własnych historii do poszczególnych ilustracji. Całkiem produktywnie spędzony czas, prawda? 😉
Zatem jeśli szukacie ciekawych tytułów na wakacje dla dzieci 3+, rozważnie nie tylko Lato u babci, ale także poprzednie tytuły Benji’ego Daviesa. Gwarantuję, że będziecie się razem dobrze bawili. 😉

Gorąco polecam!

Egzemplarz: Znak Emotikon.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s