.RECENZJE · Wyd. Dragon

\Przedpremierowo/ „Bella Donna” Nadia Szagdaj

Autor: Nadia Szagdaj
Tytuł: Bella Donna
Cykl: Nowe śledztwa Klary Schulz #2
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 320

Rok 1914. Podczas wernisażu wystawy znanego malarza Adolfa Ludemanna w Breslau dochodzi do mrożącego krew w żyłach incydentu. Zamiast najnowszego obrazu mistrza, oczom publiczności ukazuje się makabryczny widok – pomalowane krwią płótno, do którego ktoś przymocował fragmenty ludzkiego ciała… 
Klara Schulz, która wyjechała do nadmorskiego miasteczka Leba, by ukoić ból po stracie męża, odnajduje na plaży okrutnie okaleczone zwłoki. Okazuje się, że brakujące części ciała znalazły się na obrazie w Breslau, a ofiara to sam Ludemann. Kobieta od razu angażuje się w śledztwo. Sprawy nie ułatwia jej niespodziewane uczucie do młodszego mężczyzny… 


Ostatnimi czasy zapanowała moda na retro kryminały, której zresztą uległam. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po historię z dreszczykiem i tajemnicą w tle, ale do tej pory nie zdarzyło mi się chyba czytać nic z rodzimego podwórka, więc lekturą Bella Donny miałam w pewnym sensie nadrobić te braki. No i opis brzmi ciekawie…

Powieść ta stanowiła dla mnie swego rodzaju wyzwanie. Zaczęła się ciekawie, potem uciekł mi gdzie ten zapał i entuzjazm i z trudem brnęłam przez kolejne strony, by gdzieś mniej więcej od połowy złapać wiatr w żagle i z przyspieszonym tętnem przewracać kolejne kartki celem poznania mordercy Adolfa Ludemanna.

Nadii Szagdaj bez wątpienia udało się odtworzyć klimat tamtych czasów. Autorka zadbała o detale, stosując m.in. niemieckie nazwy miejsc i ulic (co odrobinę wytrącało mnie z rytmu), czy nawiązania do ówczesnych konwenansów. Opisy są niezwykle plastyczne, więc z wizualizacją treści nie ma najmniejszego problemu. Obrazy, jakie słowem odmalowuje utrzymane są w ponurych barwach, które sprawiają, że Bella Donna roztacza wokół siebie nieco melancholijną aurę, która udziela się czytelnikowi.

Autorka ma przyjemne w odbiorze pióro. Choć miałam drobne problemy ze wciągnięciem się w podjętą przez Nadię Szagdaj opowieść, to nie mogę zaprzeczyć, że mimo wszystko ma ona pewną lekkość w snuciu następujących po sobie wydarzeń, jakkolwiek niekiedy drastyczne by one nie były. Bo Bella Donna ma swoje brutalniejsze momenty, nie jest ich dużo, ale stanowią mocne akcenty na tle całości. Tak samo, jak wątek obyczajowy, który wplotła w główną historię z iście mistrzowskim wyczuciem.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę wydają się prawdziwi. Nadii Szagdaj udało się stworzyć bardzo realistyczne postaci o różnorodnych charakterach, które uzupełniają się wzajemnie, tworząc ciekawą mieszaninę osobowości i prezencji. Genialnie ukazała dualizm denata, który niczym wilk w owczej skórze, posiadał dwie natury. Jak gdyby w nim ścierały się dwa kolory biel i czerń, wszak był malarzem… który skrywał ogromną tajemnicę…
I w końcu postać detektyw Klary Schulz, kobiety zagubionej i niemogącej pogodzić się z przeszłością, za to wybitną śledczą. Taki Sherlock w spódnicy. Dosłownie i w przenośni.

Bella Donna to przewrotny tytuł, a gra słów, jaką jest ów zestawienie słów, w pełni oddaje treść książki. Kobiety bywają piękne, tak jak bywają niebezpieczne… Jeśli więc macie ochotę na lekki kryminał z dobrze uknutą zbrodnią i poprowadzoną fabułą, sięgnijcie po tę książkę. Kolejna zagadka czeka na rozwikłanie.

Egzemplarz: Dragon

Premiera 05-06-2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s