.RECENZJE · Wyd. Otwarte

„Płonące ziemie” Bernard Cornwell

Autor: Bernard Cornwell
Tytuł: Płonące ziemie
Tytuł oryginału: The Burning Land
Cykl: Wojny Wikingów #5
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 582

Duńczycy wciąż zagrażają królestwu Alfreda: jarl Haesten przywiódł do wybrzeży Wessexu osiemdziesiąt okrętów, a kilka tysięcy wikingów pod wodzą Haralda Krwawowłosego pustoszy Kent. Uhtred, dowodzący teraz załogą Londynu, chce walczyć z Haestenem, ale z woli władcy układa się z nieprzyjacielem. Alfred rozkazuje mu też wyruszyć do Aescengum – tam bowiem zamierza rozgromić armię Krwawowłosego. W drodze do warowni Uhtred rozbija oddział dowodzony przez piękną i niebezpieczną Skade, kochankę i wieszczkę Haralda…

Ile bitew musi stoczyć wojownik, by nastał kres jego wojaczki, bynajmniej zakończony polegnięciem na polu bitwy? Czy musi on całe życie spędzić z mieczem w ręku, czy nadejdzie kres wojaczki, a nastanie czas spokojnej emerytury wojownika w otoczeniu rodziny i przyjaciół?

Uwielbiam zagłębiać się w świat wykreowany przez Bernarda Cornwella, pomimo iż autor nie stroni od brutalności, przemocy i rozlewu krwi. Każdy kolejny tom to fascynująca przygoda, której doświadcza się niemal wszystkimi zmysłami i od której nie sposób się oderwać, bo koniecznie chce się poznać zakończenie i koleje losów głównego bohatera, jednocześnie wiedząc, że nie jest to ostatnie słowo Bernarda Cornwella w kreślonej przez niego historii Uhtreda.

Pomimo iż od lektury poprzedniego woluminu minęło kilka dni i zdążyłam w tym czasie przeczytać parę innych książek, to zabierając się za Płonące ziemie, miałam wrażenie, że ledwie chwilę wcześniej odłożyłam na półkę Pieśń miecza. Piąty tom wciąga od pierwszej strony, odsłaniając przed czytelnikiem kolejne lata życia Uhtreda i jego ziomków, stoczonych przez niego bitew oraz intryg, w których sercu się znalazł.

Bernarda Cornwella uwielbiać można za lekkie pióro i pewną swobodę, z jaką fakty historyczne miesza z fikcją literacką, tworząc całość, która zapiera dech w piersiach. Sposób stylizacji dialogów i dobór słów ukazuje, że autor starał się jak najlepiej oddać klimat tamtych czasów, jednocześnie starając się, by treść była zrozumiała dla współczesnego czytelnika, który miałby spore problemy w zrozumieniu ówczesnego języka i składni.
Bez zmian zachwycają opisy i sposób w jaki Bernard Cornwell odmalowuje wszelakie sceny, a szczególnie batalistyczne, które z uznaniem czytam raz za razem, doceniając ich kunszt i w pewnym sensie realizm.

Narracja z perspektywy Uhtreda sprawia, że czytelnik może poczuć się wyjątkowy jakby Uhtred snuł swoją opowieść właśnie jemu i nikomu innemu, powierzając swoją historię i mając nadzieję, że ten wyciągnie nauki z jego błędów. Bo w całym swoim życiu popełnił ich niemało… jednakże powiadają, że rzeczą ludzką jest popełniać błędy. Czy zatem czytelnik mógłby odważyć się go osądzić?

Bohaterowie wykreowani przez autora to cała plejada postaci, które pojawiają się i znikają w zależności od tomu, a część z nich towarzyszy Uhtredowi przez znaczną część jego podróży przez życie. Bernard Cornwell po mistrzowsku ukazuje duchowieństwo, ich usilne dążenia do władzy i bogacenia się oraz wpływanie na rządzących.
Autorowi genialnie udają się postaci kobiece. W Płonących ziemiach Skade, choć to raczej czarny charakter, została nakreślona mocnymi kreskami, dzięki czemu dość mocno wybiła się na kartach tej części. Z pewnością na długo zapadnie w pamięć wielu czytelnikom.

Jeśli macie ochotę na świetnie skroją powieść, w której fakty historyczne mieszają się z fikcją literacką. Chcecie poznać bohaterów, którzy władają mieczem równie sprawie, jak władają wyzwiskami skierowanymi do przeciwników. Marzy Wam się historia, pełna scen batalistycznych, które czyta się z zapartym tchem, która nie kończy się na jednym tomie… Wówczas sięgnijcie po Wojny Wikingów Bernarda Cornwella…. Fantastyczna lektura na długie godziny gwarantowana.

Polecam!

Egzemplarz: Otwarte

Jedna myśl na temat “„Płonące ziemie” Bernard Cornwell

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s