.RECENZJE · Wyd. Media Rodzina

„Sierota, bestia, szpieg” Matt Killeen

Autor: Matt Killeen
Tytuł: Sierota, bestia, szpieg
Tytuł oryginału: Orphan, Monster, Spy
Cykl: Sierota, bestia, szpieg #1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 448

Lato roku 1939. Dla Żydów dobry moment na opuszczenie Berlina już dawno minął. Po tragicznej w skutkach próbie ucieczki piętnastoletnia Sara – sprytna i impulsywna gimnastyczka – zostaje sama jak palec. Ale gdy już się wydaje, że szczęście ją opuściło, los stawia na jej drodze brytyjskiego szpiega, a ten składa jej propozycję nie do odrzucenia. Jeśli Sara pomoże mu w pewnej niebezpiecznej misji, on wywiezie ją z Niemiec. Dziewczyna przyjmuje więc fałszywą tożsamość, wstępuje do elitarnej szkoły dla córek nazistów i rozpoczyna grę o wszystko.
Sara odgrywała w życiu wiele ról. Była posłuszną córką. Utalentowaną gimnastyczką. Prześladowaną Żydówką. Teraz jednak musi stać się tym, czego nienawidzi najbardziej. Bo jedyną szansą, by przeżyć, jest stać się bestią jak inni.

II Wojna Światowa to mroczny i burzliwy czas na kartach dziejów ludzkości. Ogrom nieopisanego, niewyobrażalnego i niezrozumiałego cierpienia, tysiące ofiar i setki katów, uważających się za lepszych niż inni. Historia, której świadkowie coraz liczniej skrywają się za czarną kurtyną śmierci… Czy przeszłość mogłaby wyglądać inaczej? Czy mogło wydarzyć się coś, co zmieniłoby bieg zdarzeń? Teraz to tylko dywagacje. I jakże duże pole do popisu dla pisarzy, którzy opowiadają swoje historie. Fikcyjne, choć poparte faktami. 

Sierota, bestia, szpieg to jedna z takich lektur, w których autor przemyca wiele wydarzeń, które naprawdę miały miejsce, tworząc jednocześnie własną rzeczywistość. Matt Killeen podszedł do zadania profesjonalnie, zapoznając się w wieloma materiałami dotyczącymi ówczesnych realiów. 

Książkę tę czyta się bardzo szybko. Czytelnik niemal od samego początku daje się porwać wirowi wydarzeń i z zainteresowaniem śledzi poczytania Sary. Autor stopniuje napięcie strona po stronie, by w kulminacyjnym momencie wybuchło niczym fajerwerki w Boże Narodzenie, a wywołany efekt „wow” trzyma się czytającego do zakończenia.

Historię tę otacza mroczna aura pełna niepokoju i brutalności, która wydziera z niemal każdej kartki. Oczywiście nie brak też drobnych pozytywnych momentów, które niosą w sobie odrobinę nadziei, że w ludziach skrywali się ludzie, a nie tylko bestie.

Matt Killeen ma ciekawe, całkiem lekkie pióro, biorąc pod uwagę tematykę tej książki. Sprawnie operuje słowem, którego plastyczność przemawia do czytelnika w licznych, ponurych obrazach, jakie ówcześnie zdobiły ulice wielu miast. Nastrój, jaki udało się zbudować autorowi, daje się poczuć, jak gdyby był czymś namacalnym, jak koc, który szczelnie otula, czasem pętając ruchy i uniemożliwiając niewyswobodzenie się z jego na pozór przyjemnie ciepłych fałd. Sceny rozpisane przez Matta Killeena, niczym kadry z filmu wojenno-szpiegowskiego przewijają się w głowie z każdą kolejną przewróconą stroną.

Mocną stroną tej powieści są bohaterowie. Mattowi Killeenowi udało się stworzyć mocne, wyraziste charaktery, które tworzą ciekawą mieszaninę i nadają całości klimatu. Postać głównej bohaterki – Sary – intryguje talentem aktorskim i jego wykorzystaniem, a także zmusza do refleksji, czy nasze zachowanie i wybory w sytuacji, w jakiej się znalazła, tożsame. Autor stworzył silną, jak na swój wiek bohaterkę, która dzielnie walczy o przetrwanie w czasach, w jakich prowadzona jest akcja.

Sierota, bestia, szpieg to ciekawa, a jednocześnie ponura historia, która pokazuje, że człowiek potrafi przystosować się do każdej sytuacji, jeśli zostanie do tego zmuszony przez życie. Nieustanna walka o kolejny dzień i życie, które w jednej chwili może zostać odebrane.

Jeśli więc macie ochotę na powieść osadzoną w czasie II Wojny Światowej ze szpiegowską nutą rozważnie sięgnięcie po ten tytuł. Matt Killeen zabierze Was w podróż po ówczesnym Berlinie i szkole dla panien… a to ledwie część tego, co oferuje…

Recenzja napisana w ramach współpracy z portalem PapierowyPies.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s