.RECENZJE · Wyd. Otwarte

„Panowie Północy” Bernard Cornwell

Autor: Bernard Cornwell
Tytuł: Panowie Północy
Tytuł oryginału: The Lords of the North
Cykl: Wojny Wikingów #3
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 496

Zwycięstwo pod Ethandun drogo kosztowało Uhtreda – poległ jego przyjaciel, zginęła królowa cieni, jego kochanka. A za udział w bitwie otrzymał od króla Alfreda zaledwie marny spłachetek ziemi.
Uhtred opuszcza Wessex i wyrusza do Northumbrii, by odszukać i zabić swych wrogów: wuja, który przywłaszczył sobie jego ziemie, oraz Kjartana i Svena, którzy zamordowali jego przybranego ojca, jarla Ragnara. Czy dane mu będzie nasycić się zemstą?


Cykl Wojny Wikingów jest jak narkotyk. Uzależnia już po pierwszej dawce, tfu tomie, i tylko sięgnięcie po kolejną daje ogrom niesamowitych przeżyć. Przyszła więc pora na kolejną dawkę przyjemności.

Panowie Północy od pierwszej strony wciągają w wir wydarzeń, ponownie stawiając czytelnika na życiowej ścieżce Uhtreda, która niczym rzeka, sama wyznacza sobie kierunek, w którym zmierza, zaskakując meandrami i niejednolitymi brzegami. Książkę czyta się z zapartym tchem, niecierpliwie przewracając strony, by jak najszybciej poznać koleje losów głównego bohatera, który ledwo co przekroczył dwadzieścia wiosen.

Bernard Cornwell z rozmachem odmalowuje przed czytelnikiem obrazy pól bitewnych, pełnych poległych wojów. Autor z wyczuciem godnym mistrza scen batalistycznych opisuje strategie i wcielanie ich w życie, zachowując przy tym pełen realizm. Bernard Cornwell serwuje czytelnikom tylko te szczegóły, które uznał za najistotniejsze z punktu widzenia powieści, minimalizując brutalność do niezbędnego minimum.

Autor kolejny raz zachwyca stylem i lekkim piórem pomimo wiadomej tematyki. W tym tomie również czuć pewien rodzaj swobody, jak gdyby mieszanie faktów historycznych z fikcją literacką było dla niego przysłowiową bułką z masłem. Bernard Cornwell bawi się słowami, przeplata wątki, tworząc w ten sposób niesamowitą historię, od której ciężko się oderwać.

Narracja pierwszoosobowa z perspektywy głównego bohatera pozwala nie tylko poznać go bliżej i jego myśli, ale także daje poczuć czytelnikowi ferwor walki, jakby był jej uczestnikiem. Mamy okazję poznać Uthreda z jeszcze innej strony, bohater bowiem ewoluuje z tomu na tom i z każdą kolejną wiosną na karku.

W tym tomie, poza scenami batalistycznymi i historią zmieszaną z fikcją, pojawia się wątek miłosny, który przyjemnie wtapia się w wiodący nurt. Dodaje to książce nutę świeżości, a czytelnikowi nadzieję na to, że być może wkrótce nieco mroczna historia, pełna wyzwisk, krzyżujących się mieczy, krwi, potu i odoru śmierci, zyska nieco łagodniejszą odsłonę.

Znaczną część bohaterów mieliście już okazję poznać. Niemniej jak przystało na rozwijającą się serię, z tomu na tom przybywa nowych twarzy, a raczej imion. Niektóre zaś postaci już poznane znikają z ostatnim wydanym przez siebie tchnieniem. Uthred nie jest postacią jednoznaczną. Nie jest bowiem ani dobrym, ani zły, niemniej nie każdą z jego decyzji można zrozumieć lub wytłumaczyć, ale czuje się wobec niego pewien respekt i może można napomknąć coś o odrobinie sympatii?

Panowie Północy pokazują, że nie można w życiu przewidzieć wszystkiego. Czasem człowiek musi być bardzo elastyczny, by nie dać się pokonać. To także opowieść o tym, że najlepszy przyjaciel może stać się wrogiem, a wróg przyjacielem. I w końcu o tym, że życie potrafi zaskoczyć. Pozytywnie a czasem negatywnie.

Jeśli więc jesteście fanami Bernarda Cornwella i ciekawi Was, jak potoczyły się losy Uhtreda, koniecznie zabierzcie się za Panów Północy. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie.

Egzemplarz: Otwarte.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s