.RECENZJE · Wyd. Otwarte

„Zwiastun burzy” Bernard Cornwell

Autor: Bernard Cornwell
Tytuł: Zwiastun burzy
Tytuł oryginału: The Pale Horseman
Cykl: Wojny Wikingów #2
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 536

Mimo pokonania Duńczyków pod Cynuit i przechylenia szali zwycięstwa na stronę wojsk angielskich Uhtred popada w niełaskę u króla Alfreda. Rozgoryczony wyrusza na łupieżcze wyprawy, by zdobyć skarby i spłacić Kościołowi dług, jaki przeszedł na niego, gdy ożenił się z Mildrith. Tymczasem Duńczycy łamią zawarty z Alfredem rozejm i podbijają niemal cały Wessex. Uhtred znów będzie musiał stanąć do walki z najeźdźcą…

Nie mogłam doczekać się chwili, w której zabiorę się za kolejny tom Wojen Wikingów. Niecierpliwie oczekiwałam dnia, w którym poznam dalsze losy Uhtreda. I oto nastał ten moment. Historia potoczyła się dalej.

O ile z Ostatnim królestwem początkowo miałam drobne tarcia, by się wczytać, które mimo wszystko bardzo szybko zostały pokonane. Tak ze Zwiastunem burzy nie miałam takich problemów. Przepadłam szybciej, niżeli dokończyłam pierwszą stronę, a każdą kolejną pochłaniałam niczym wygłodniałe zwierzę swą zdobycz po długich dniach posuchy. Tonęłam w świecie wykreowanym przez Bernarda Cornwella i wcale nie miałam ochoty go opuszczać, choć do najprzyjemniejszych nie należy.

Autor chyba odczarował we mnie niechęć i negatywne emocje względem scen batalistycznych. Choć nadal uważam, że nie zawsze szczegóły w takich fragmentach to najlepsze rozwiązanie do napisania genialnych scen. Bernard Cornwell dozuje wszelkie niuanse, pisząc to, co istotne, by czytelnik poczuł się jak na polu bitwy Anglików i Duńczyków, jednocześnie nie czując mdłości od widoku zabitych i odoru śmierci unoszącego się nad nimi. Wyważone opisy to klucz do sukcesu.

Cornwell udowodnił, że jego styl jest oryginalny i niepowtarzalny. Drugiego takiego pisarza, jak on nie znajdziecie długo. Autor zachwyca piórem i pewnego rodzaju swobodą, jaką czuć w tym tomie. Jak gdyby kreślenie dalszych losów Uhtreda nie stanowiło specjalnie dużego wyzwania. Dodatkowo łączenie miejsc, postaci i wątków historycznych z fikcją literacką, jest przez Bernarda Cornwella tak genialnie przeplecione, że gdyby nie wszelkie objaśnienia, jakie znajdziemy na początku i końcu książki, nikt nie byłby w stanie określić gdzie kończy się prawda, a zaczyna pisarska wyobraźnia.

Zachwyca również narracja z perspektywy głównego bohatera, który nieśpiesznie snuje swoją opowieść, powoli wrażając czytelnika w to, co miał okazję przeżyć. Dając w ten sposób możliwość poznać go bliżej i być może zrozumieć motywy, jakie nim kierowały na życiowej ścieżce. Historia ta ma niewątpliwy urok i wydaje się być otuloną delikatnie magiczną aurą, która unosi się niczym obłok z waty cukrowej… i przysparza wiele przyjemnych doznań.

Gros bohaterów poznaliście już przy okazji lektury Ostatniego królestwa. W drugim tomie Wojen Wikingów możecie śledzić ich losy, niemniej będziecie mieli okazję poznać nowe postaci i dowiedzieć się, jaki wpływ mieli na samego Uhtreda i wydarzenia, jakich jest bohaterem.

Jeśli więc macie ochotę na powieść historyczną, w której fakty przeplatają się z fikcją. Marzy Wam się spójna, dość dynamiczna fabuła, która zachwyca zwrotami akcji i intrygami, jakie skrywają się między stronami, wówczas koniecznie powinniście poznać Uhtreda i odkryć jego historię!

Polecam!

Egzemplarz: Otwarte.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s