.RECENZJE · Wyd. Jaguar

„Słowa w ciemnym błękicie” Cath Crowley

Autor: Cath Crowley
Tytuł: Słowa w ciemnym błękicie
Tytuł oryginału: Words in Deep Blue
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 288

Wiele lat temu Rachel zakochała się w Henrym. Dzień przed przeprowadzką napisała do niego list i schowała w swojej ulubionej książce w księgarni, która należała do jej rodziny. Czekała. Ale Henry nigdy nie przyszedł.
Teraz Rachel wraca do miasta i do księgarni, by pracować razem z chłopakiem, którego wolałaby już nie zobaczyć. Ale po przykrych przeżyciach, które spotkały jej najbliższych, Rachel potrzebuje choć chwili zapomnienia. Brat Rachel utonął kilka miesięcy temu i dziewczyna pogrążona jest w smutku.
Henry i Rachel pracują obok siebie – otoczeni książkami, obserwują rozwijające się historie miłosne, wymieniają listy i znajdują w sobie nadzieję. Spoglądają w przyszłość dzięki książkom. Pozwalają sobie uwierzyć, że dostaną od losu drugą szansę.


Temat śmierci w życiu każdego człowieka przewija się niejednokrotnie. To normalna kolej rzeczy – ludzie umierają, jednak jak poradzić sobie ze stratą? Czy w ogóle jest to możliwe? Czy można pogodzić się z odejściem, by móc na nowo cieszyć się życiem?

Zabierając się za Słowa w ciemnym błękicie, czułam, że mam w rękach kawałek naprawdę dobrej literatury, chociaż do chwili, w której zabrałam się za lekturę, nie wiedziałam, czego winnam się spodziewać. Dałam się ponieść fali. I zanurzyłam się w przejrzystej, błękitnej wodzie oceanu słów. I choć targało ów wodami wiele sztormów, woda bywała wzburzona – wszak to przymioty wielkich zbiorników wodnych, to z przyjemnością przeprawiałam się przez kolejne stronice, odkrywając coraz to nowsze lądy. Tfu, niuanse tej książki.

Cath Crowley pięknie, jeśli można to tak ująć, pisze o uczuciach. O śmierci, stracie, bólu, żalu, niezrozumieniu, złamanym sercu i miłości, która scala nawet najbardziej zmaltretowane przez życie serca. Autorka wypełniła tę książkę emocjami, które dotykają duszy, ale jednocześnie natchnęła ją spokojem, który udziela się czytelnikowi, dając wytchnienie i gwarancję, że ze wszystkim można sobie poradzić.

Słowa w ciemnym błękicie wzruszają, poruszają, zmuszają do refleksji. Może na pierwszy rzut oka wydawać ciut niespójna, tak jakby autorka próbowała posklejać fabułę, niczym mozaikę, która pozornie nie przedstawia nic wartościowego, jednak gdy bliżej się przyjrzycie, okaże się, że obraz jest wyraźny i może wiele znaczyć dla kogoś, kto z mozołem go tworzył, ale i dla postronnych obserwatorów.

Autorka ma niebywale lekkie i przyjemne piórko, które sprawia, że książkę tę czyta się szalenie szybko, chcąc poznać zakończenie, jednocześnie kibicując bohaterom. Cath Crowley posługuje się szalenie plastycznym językiem. Słowa żyją i pulsują błękitnym światłem niczym robaczki świętojańskie, tworząc zapierające dech w piersi obrazy, które wchłaniają czytelnika do wnętrza książki. Oczarowuje uroczym antykwariatem, którego zapach można nieomal poczuć i usłyszeć szelest stron przewracanych przez jego bywalców. Nieomal słychać szepty ludzi, którzy tam bywali i czuć ekscytację każdego, kto pozostawił list w jednej z nich. Można zobaczyć drżące dłonie sięgające po dany wolumin z nadzieją na odnalezienie w nim odpowiedzi. Ta historia toczy się tak, jak gdyby była prawdziwa od początku do końca, tak samo, jak jej bohaterowie.

Bohaterowie zdają się być rzeczywiści, namacalni. Zupełnie, jakby byli sąsiadami albo kolegami ze szkoły. Dzięki narracji pierwszoobowej, Cath Crowley pozwala czytelnikom wniknąć do umysłów obojga bohaterów, poznać ich myśli i ich samych, a jednocześnie wczuć się w ich emocje i zrozumieć, albo chociaż spróbować zrozumieć, co miało i ma na nich wpływ, na to jacy i kim są.

Cath Crowley subtelnie, chociaż nie owijając w bawełnę odmalowuje przed czytelnikami obraz młodzieńczych emocji. Ale nie tylko, wszak bohaterami są i ludzie dorośli, a i tacy, którzy przeżyli długie lata. Ukazuje je tak, by pokazać, że nawet z najgorszym smutkiem, stratą, bólem można sobie poradzić oraz jak ważni są ci, którzy pozostali wokół nas, bo nie przywróciły życia zmarłym, ale możemy zachować ich w pamięci, a wówczas będą z nami na zawsze.

Słowa w ciemnym błękicie to powieść, która porusza najczulsze struny. Zmusza do refleksji i zastanowienia się nad priorytetami i życiem w ogóle. To historia o stracie, przeżywaniu żałoby i radzeniu sobie z nią, ale także o zrozumieniu, o tym, że rozmowa ma wielką moc, nawet jeśli jest wymianą listów chowanych w przeróżnych książkach. No i w końcu to historia o miłości. I o książkach – one również mają wielką moc!

Gorąco polecam!

Recenzja napisana w ramach współpracy z portalem PapierowyPies.pl

Jedna myśl na temat “„Słowa w ciemnym błękicie” Cath Crowley

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s