.RECENZJE · Inne wydawnictwa

„Samobójca” Agnieszka Ziętarska

Autor: Agnieszka Zientarska
Tytuł: Samobójca
Cykl: Niezmienni #1
Wydawnictwo: Dlaczemu
Liczba stron: 384

Flora to zwyczajna dziewczyna z kwiatowej dzielnicy, której życie nie jest, jak to mówią, usłane różami. Usiłuje podnieść się po śmierci brata, ale seria niepowodzeń sprawia, że zamyka się w szczelnej, grubej skorupie, której nie jest w stanie ruszyć żaden terapeuta. Jej rodzina powoli się rozpada, a wyrzuty sumienia zjadają ją od wewnątrz. W końcu znajduje pocieszenie, jak myśli, wyłącznie w swojej wyobraźni. Jednak rzeczywistość wkrótce ją zaskakuje. Poznaje irytującego młodzieńca, który całkowicie zmienia jej dotychczasowe życie, pokazując przy okazji, jak wygląda prawdziwa miłość. Felis nie jest człowiekiem, a Niezmiennym i posiada jeden z czterech wyjątkowych talentów. To dorastający, beztroski chłopak, przed którym przyszłość stoi otworem. Nie boi się ryzyka i co ważniejsze, zna przyszłość Flory. Czy ta wiedza pomoże mu zmienić jej przeznaczenie? Czy poniesiona cena nie będzie przypadkiem zbyt wysoka?

Ostatnio mam szczęście do depresyjnych książek. No może nie stricte depresyjnych, ale owianych niewidzialną, ponurą, smutną aurą, która unosi się jak czarny welon na wietrze i sporadycznie muska twarze przechodniów, przyprawiając o delikatne dreszcze lub nieprzyjemne myśli.

Do sięgnięcia po Samobójcę, przekonała mnie w pierwszej kolejności okładka. Ma w sobie coś takiego, że mogłabym się w nią wpatrywać, wpatrywać i wpatrywać, i najchętniej widziałabym ją w jakiejś prostej ramie na ścianie, wraz z pozostałymi z cyklu – uwierzcie, uczta dla oczu. Niemniej już dawno przestałam czytać książki w ciemno, tylko dlatego, że mają ładny cover. W przypadku debiutu Agnieszki Ziętarskiej za cudną okładką skrywa się intrygujący opis, dający nadzieję na kawałek dobrej literatury. A za nimi skrywa się…

…, niektórzy pewnie będą w szoku, ale z ręką na serduchu, bardzo fajna książka. Śmiało mogę napisać, że to jeden z lepszych ubiegłorocznych debiutów. Książka wciąga i intryguje już od pierwszego zdania. A ja z przyjemnością i ekscytacją przewracałam kolejne strony i odkrywałam tajemnice skrywające się na kartach tej książki, z jednej strony niecierpliwie oczekując zakończenia, z drugiej odwlekając ten moment tak długo, jak tylko się dało, bo nie wiem, ile przyjdzie mi czekać na Nauczyciela, to jest drugi tom Niezmiennych.

Agnieszka Ziętarska ma niesamowicie lekkie pióro. Książkę czyta się szybciusieńko, aż za szybko – to jej największy mankament, poważnie. Idzie jak burza. Rachu-ciachu i ostatnia strona, a potem szok i niedowierzanie – ale jak to? Już?. I pozostaje trauma. Mentalna. Ale jednak. A tak całkowicie poważnie… czuć w trakcie lektury, że autorka przyłożyła się do napisania Samobójcy. Książka jest bardzo emocjonalna i tak jak wspomniałam na wstępie, smutna, wręcz depresyjna, szczególnie na początku. Emocje są bardzo intensywne i na mnie, jako czytelnika działały dość mocno. A wierzcie lub nie, bardzo rzadko poczuwam się do odczuwania, nawet erotyki mnie nie ruszają. Tutaj zaś miałam wrażenie, że mogę ich dotknąć, że są tak namacalne, iż nieomal czuje ich fakturę. Magiczne przeżycie.

Do tego opisy, które są całkiem obszerne. Nie przytłaczają swoją objętością. Za to budują niesamowite tło i pozwalają poznać bohaterów od podszewki nieomalże, narracja bowiem prowadzona jest z ich perspektywy nazamiennie. Flora i Felis są zatem jak otwarta księga, którą można przeglądać i odkrywać kolejne zakamarki ich dusz.

Dialogi napisane są po mistrzowsku. Na tyle, jak bardzo to możliwe, biorąc pod uwagę gatunek, są naturalne. Czytając je, odczuwa się emocje bohaterów, a przymykając powieki, można niemal zobaczyć gestykulację i mimikę rozmówców.

Agnieszka Ziętarska wplata w powieść fantasy bardzo trudny temat, jakim jest depresja, a co za nią idzie myśli samobójcze i… Udało się jej pokazać mroczną stronę osoby pogrążonej w ciemności i nią otulonej, równocześnie ukazując światełko w tunelu. Pytanie tylko, czy zostanie ono wykorzystane?
Dodatkowo to piękny, nostalgiczny obraz młodzieńczej miłości, w dodatku zakazanej, która rozkwita równie szybko, co zbliża się do końca… Chociaż to pierwszy tom, więc pewnie główni bohaterowie i ich rodziny oraz przyjaciele nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

A sami bohaterowie? Agnieszce Zientarskiej udało się stworzyć postaci bardzo realne. Chciałoby się rzec, że z krwi i kości, albo z tuszu i papieru, jak to zwykłam mawiać. Dopracowani pod każdym możliwym względem. A przede wszystkim tacy, którzy szybko trafiają w serducho i o których się pamięta. Młodzi, zagubieni, ale mający szansę na wyjście na prostą. Pytanie, czy i jak autorką pozwoli im się rozwinąć w kolejnym tomie?

Konkludując, Samobójca to świetny debiut, który zachwyca fabułą i bohaterami. Połączenie literatury młodzieżowej z elementami fantastyki wkradnie się w serducha każdego, kto sięgnie po ten tytuł i gustuje w nieco mroczniejszych klimatach. Jesteście gotowi na spotkanie z Niezmiennymi? Ja już czekam na kontynuację…

Egzemplarz: Wydawnictwo Dlaczemu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s