.RECENZJE · Wyd. Edipresse Książki

„Los” Audrey Carlan

Autor: Audrey Carlan
Tytuł: Los
Tytuł oryginału: Fate
Cykl: Trylogia Namiętności #5 / Namiętność #2
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron: 336

Niewielu może powiedzieć, że przeszli przez ogień przeznaczenia. Ja jestem wyjątkiem. Poparzona emocjonalnie i fizycznie… Mam blizny wzdłuż ramienia i z boku klatki piersiowej.
Lekarze uczynili wszystko, co w ich mocy, by mnie wyleczyć. Uszkodzoną skórę zastąpili gładką, przeszczepioną z innych części ciała. Ale byli w stanie zrobić tylko tyle. Czasami to, czego nie widać, nie może się zagoić.
Tamtej nocy w pożarze straciłam nie tylko fragmenty skóry. Ogień strawił mój talent, urodę, a co najważniejsze, zniszczył związek z mężczyzną, którego kochałam. Tak, to ja go odepchnęłam, ale miałam powody. Zrobiłam to, co na moim miejscu uczyniłaby każda kobieta. Wyrzekłam się wszystkiego, by on pewnego dnia mógł znaleźć spokój i szczęście.
Teraz trochę wyzdrowiałam, fizycznie i psychicznie, ale wciąż tęsknię do mężczyzny, z którego zrezygnowałam. Do dziś patrzy na mnie płonącym wzrokiem, ma w sobie taki żar, że bije od niego blask. Boję się światła, płomieni, które mogą pochłonąć mnie całą. Rzecz w tym, że on już nie należy do mnie. Być może czekałam zbyt długo, by walczyć o niego, o nas, o naszą wspólną przyszłość.
Mogę zrobić tylko jedno. Pozwolić, by zdecydował los.

Zastanawialiście się kiedyś, jakbyście się czuli ze szpecącymi Was bliznami, które zrujnowały Waszą przyszłość malującą się do tej pory w świetlanych barwach? Czy bylibyście w stanie pogodzić się z faktem, iż medycyna nie jest w stanie więcej dla Was zrobić i codziennie będziecie zmuszenie oglądać ślady po najgorszym wspomnieniu, które od nowa będą nękały wasze myśli? Audrey Carlan w Losie sięgnęła po ciężką tematykę, zwłaszcza jeśli ktoś przeżył coś podobnego. Blizny nie są łatwe do zaakceptowania. Szczególnie dla kobiet, ale…

Autorka na przykładzie swojej bohaterki pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, że najgorsze rzeczy można oswoić i nauczyć się z nimi żyć. Tak, nigdy nie jest to łatwe i wymaga wiele pracy, ale jest możliwe. Zwłaszcza gdy ma się wokół siebie ludzi, którzy wspierają cię w każdy możliwy sposób i, gdy się tę pomoc zaakceptuje i przyjmie. Wówczas można wyjść zza kurtyny horroru i na nowo odkrywać kolory nie tylko wiatru. 😉

Los to szalenie przyjemna i szybka lektura, która umili niejedno ponure popołudnie, działając jak energetyk. Od razu szarobura rzeczywistość nabierze kolorów, a czytelniczka z wypiekami na twarzy będzie śledziła niektóre sceny przewijające się na kartach tej powieści, choć w trakcie lektury całości nie można narzekać na jakąkolwiek nudę, ponieważ cały czas coś się dzieje.

Audrey Carlan ponownie połączyła powieść obyczajową z nutą romansu o zabarwieniu erotycznym, ze szczyptą kryminału. Mieszanka iście wybuchowa pod wieloma względami. Czuć w czasie czytania, że autorka dobrze rozplanowała sobie wydarzenia w książce, serwując czytelniczkom coraz to ciekawsze kąski. Od delikatnej przystawki, przez pikantne drugie danie, po zaskakujący deser, niepodobny do niczego do tej pory znanego. Emocje rosną niczym krzywa na wykresie ukazująca nieustanny wzrost, by na samym końcu odrobinę wyhamować i dać w ten sposób poczucie bezpieczeństwa i stałości.

Autorka ma niebywale lekkie piórko, które zadowoli miłośniczki niewymagających lektur. Opisy działają na wyobraźnie – szczególnie TE opisy – sprawiając, że miałoby się ochotę kroczyć ścieżkami bohaterów. Sceny uniesień miłosnych są jak zwykle wyważone i smaczne.
Dialogi udały się autorce zacnie. Czuć w nich emocje i ekspresje bohaterów, jednocześnie nie tracą przy tym na wiarygodności, nawet jeśli w kilku miejscach rzucają mięsem.

Część bohaterów mieliście już okazję poznać. Znaczną część. Jednak ten tom to przede wszystkim opowieść o Kathleen i Carsonie. Poznajemy ich bliżej, Audrey Carlan bowiem prowadzi narracje z perspektywy tej dwójki, dzięki czemu możemy ich bliżej poznać i zajrzeć do ich myśli.

Los to lektura obowiązkowa dla tych, którzy czytali cztery poprzednie tomy. Jeżeli nie czytaliście głównej Trylogii (Namiętności), w pierwszej kolejności to nadróbcie. Potem możecie losować, czy to Los, czy Życie w pierwszej kolejności skradnie Wasze serducha.
Kolejny dobry kawałek literatury dla kobiet, które poza miłością lubią kryminalne zabarwienie i dużą dawkę emocji.

Gorąco polecam!

Egzemplarz: Edipresse Książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s