.RECENZJE · Wyd. Kobiece

Z łapą na sercu – Jenn McKinlay

IMG_20190201_194917-01

Autor: Jenn McKinlay
Tytuł: Z łapą na sercu
Cykl: Bluff Point #3
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 380

 

W momencie, kiedy dotarła do mnie książka „Z łapą na sercu” autorstwa Jenn McKinlay wiedziałam, że kolejka „do przeczytania” przestanie się liczyć. Jako, że to trzeci tom serii Bluff Point byłam przeszczęśliwa, iż dosłownie za moment spotkam starych znajomych.

Po raz kolejny okładka powieści wydanej przez Wydawnictwo Kobiece nie zawiodła moich oczekiwań. Para przytulająca się do siebie na tle zimowego zachodu słońca, przesyconego odcieniami złota i łagodnych fioletów, doskonale wpasowała się w ogólną stylistykę serii, obiecując niejako historię ogrzewającą serca czytelników. Karmelowy pudel stojący na straży ich szczęścia zdradził mi, że moje serce będzie podbijać z pewnością słodki psiak. Martwiłam się jednak, czy opowieść dorówna swoim poprzedniczkom, w końcu poprzednie tomy bardzo mi się podobały.

Największym zaskoczeniem dla mnie okazał się główny bohater tej powieści! Jeśli zajrzycie do recenzji „Wyszczekanej miłości” napisanej przy okazji premiery drugiego tomu, przeczytacie że przewidywałam (niestety niesłusznie!), że kolejny tom serii będzie opowiadał o przygodach Jillian. Miałam dla niej nawet odpowiedniego kandydata, i wiecie co? Autorka zafundowała mu całkiem inną kobietę do boku! Do teraz nie mogę wyjść z podziwu, jak bardzo zostałam wyprowadzona w pole!

Bohaterem „Z łapą na sercu” jest nikt inny jak Zachary Caine, właściciel browaru, duchowy bliźniak Carly (bohaterki drugiego tomu) oraz… Uwaga! Jessie Connelly – samotna matka, rozwódka, która za sprawą Mac (bohaterki pierwszego tomu) zyskała nie tylko szansę na nowe, lepsze życie ale też pracę, którą bardzo polubiła.

Kawalerski styl życia bardzo odpowiadał Zachowi, a jego „tymczasowy” pies Rufus, wiernie towarzyszył mu każdego dnia, wpasowując się w rutynę codzienności. Ich spokojne życie pewnego dnia zostało przerwane przez zadziornego kociaka imieniem Chaos (imię dobrane idealnie, to trzeba zaznaczyć!) oraz jego urocze „tymczasowe” właścicielki – córki Jessie. Gdy do tego wszystkiego dodamy jeszcze burzę śnieżną, awarię prądu i fakt, że Zach jest uczynnym sąsiadem, otrzymamy niezwykle ciepłą historię, w której wszyscy bohaterowie są jak członkowie jednej, wielkiej rodziny. Czy to jednak wystarczy? Czy dwójka ludzi, która w przeszłości została skrzywdzona przez ukochane osoby, będzie w stanie pokonać uprzedzenia i uwierzyć w miłość? Czy pozwolą sobie na drugą szansę, ryzykując, że ich serca ponownie zostaną złamane? Będziecie musieli przeczytać „Z łapą na sercu”, aby się tego dowiedzieć.

Muszę przyznać, że kiedy zaczęłam czytać, po prostu nie mogłam oderwać się od książki. Nawet przygotowanie kolacji musiało poczekać na moment, kiedy skończę kolejną przygodę z udziałem „ekipy z Maine”.

Podsumowując: Jenn McKinlay po raz kolejny podarowała podarowała swoim czytelnikom ujmującą za serce opowieść przesyconą magią miłości oraz pożądania, a także sympatii do zwierząt. Dodatkowym plusem powieści jest fakt, że wcale nie musicie znać pierwszych dwóch tomów serii, by dobrze bawić się czytając „Z łapą na sercu”. Zapewniam Was jednak, że po tej lekturze sięgnięcie po poprzednie.

Jak na razie jest to ostatnia część serii, ale nie tracę nadziei, że wraz kolejnymi miesiącami/latami, autorka zaskoczy nas kolejną opowieścią z Bluff Point. W końcu paru przyjaciół nadal pozostaje bez pary 😉

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Kobiece.

a_monika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s