.RECENZJE · Wyd. Kobiece

Korona kłamstw – Pepper Winters

img_4641

Autor: Pepper Winters
Tytuł: Korona kłamstw
Cykl: Truth and Lies Duet
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 420

 

„Korona kłamstw” autorstwa Pepper Winters skusiła mnie swoją okładką. Mimo, że nie powinno się oceniać książki po okładce, to właśnie uczyniłam w jej przypadku. Monochromatyczne zdjęcie długowłosej dziewczyny w sukni niemal jak z bajki, nawiązujące do samego tytułu sprawiło, że chciałam wiedzieć, co kryje się w tej opowieści. Mimo, iż słyszałam skrajne opinie na temat samej autorki postanowiłam zaryzykować. I wcale tej decyzji nie żałuję, wręcz przeciwnie, uważam, że była słuszna.

Przejdźmy zatem do samej treści: Noelle Charlston całe swoje życie spędziła nie tyle w złotej klatce stworzonej przez jej bogatego ojca, co pod kloszem szczelnie odgradzającym ją nie tylko od tego, co nazywamy codziennością, ale też radościami nastoletniego, a potem również dorosłego życia. Poznając świat wielkiej finansjery i potentatów największych światowych firm handlowych jednocześnie nie miała pojęcia jak wygląda normalne, przeciętne życie.

W dniu swoich dziewiętnastych urodzin postanowiła więc zafundować sobie absolutnie niezwykły prezent – noc wolności, którą chciała spędzić na mieście. Niestety szybko poznała ciemną stronę metropolii – została nie tylko zaatakowana w sensie fizycznym, ale też obrabowana. Pewnie wszystko skończyłoby się dużo gorzej, gdyby nie Bezimienny nieznajomy, który niespodziewanie ją uratował, pokazał zupełnie inne uroki życia, po czym został aresztowany i zniknął, równie niespodziewanie jak się pojawił.

Noelle mimo upływu kilku lat nigdy nie zapomniała o tajemniczym młodzieńcu, a jednak wdaje się w romans z aroganckim i przystojnym biznesmenem, o którym tak naprawdę wie bardzo niewiele. Dodatkowo cały czas towarzyszy jej dziwne uczucie, że już kiedyś, w przeszłości, mieli okazję się spotkać. Czy ma rację?

Cóż mogę napisać na temat moich wrażeń dotyczących Noelle? Nie da się jej nie lubić, jej postać jest napisana bardzo dobrze, powiedziałabym prawdziwie. Chwilami współczułam jej zmarnowanego dzieciństwa i młodości, oraz tego, że dorastała pod kloszem chroniącym ją przed rzeczywistością. Z drugiej zaś strony jej naiwność, momentami ocierająca się o infantylizm denerwowała mnie, niemal zmuszając do mruknięcia – „przecież nie da się być aż tak głupim!”. Rozumiem, że takie są prawa fikcyjnych postaci, czy samego gatunku, ale nie zaszkodziłoby, gdyby jednak autorka nie czyniła z niej na siłę klasycznej blondynki z dowcipów.

Dużym plusem książki z całą pewnością jest jej zakończenie. Byłam niemal pewna, że przejrzałam to, co wydarzy się na ostatnich stronach „Korony kłamstw”. Czułam, że wiem kim jest Penn, albo przynajmniej kim tak naprawdę był Bezimienny, niestety ku memu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, iż autorce udało się mnie zmylić.

Podsumowując: jeśli przymkniecie oko na chwilami niedojrzałą emocjonalnie bohaterkę, to książka ta z pewnością was zaskoczy i zapewni ciekawy wieczór.

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Kobiece.

a_monika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s