.RECENZJE · Wyd. Wielka Litera

Do Wigilii się zagoi – Agnieszka Błażyńska

IMG_20181217_085929-01

Autor: Agnieszka Błażyńska
Tytuł: Do Wigilii się zagoi
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 270

Weekend spędziłam z niedługą, ale ciekawą książką „Do Wigilii się zagoi” autorstwa Agnieszki Błażyńskiej. Wybór był nie przypadkowy – mamy już drugą połowę grudnia, a ja powoli zagłębiam się w tym bajkowym klimacie Świąt Bożego Narodzenia. Okładka powieści urzekła mnie od pierwszej chwili! Szczęśliwa para, z mikołajowymi czapkami na głowach, otoczona przez śnieg oraz wszechobecną biel, czerwień oraz błękit.

Książka zasadniczo ma czworo głównych bohaterów. Heńka – młodego adwokata wzorującego się na Justinie Timberlaku, który garnitur i miłość własną przedkłada ponad wszystko, Finkę czyli Józefinę, która podąża trudną drogą artysty – fotografa, a także organizatora wydarzeń kulturalnych. Rafała z hipsterską brodą oraz licznymi tatuażami, którego śmiało można wziąć za modela awangardowych projektantów. Martyna zaś jest typową kobietą sukcesu pnącą się po kolejnych szczeblach korpodrabiny. Z pozoru nic nie powinno łączyć tej czwórki, inne światy, inne priorytety, inne zainteresowania, a jednak za sprawą jednego zdjęcia zrobionego z ukrycia na lotnisku w Pyrzowicach ich losy zetkną się na tyle, by powstała z tego świetna historia obyczajowa.

Perypetie, jakie stają się udziałem naszych bohaterów, tak naprawdę mogą przydarzyć się Tobie drogi czytelniku tej recenzji, ale także sąsiadce spod 20, czy też nieznajomemu mijanemu na przystanku. Być może nie zgadzam się osobiście z postawami prezentowanymi przez niektóre postacie w książce, również te drugoplanowe, ale hipokryzją było by twierdzenie, że tacy ludzie w rzeczywistości nie istnieją. Jak dla mnie jest to doskonała historia obyczajowa, opowiadająca o poszukiwaniach własnej drogi, celów, ale też bliskości drugiego człowieka. O strachu przed miłością połączonym z tęsknotą za nią.

A jednak coś mi w tej powieści przeszkadzało, wręcz psuło jej odbiór. Zdaję sobie sprawę, iż już opis na tylnej okładce ostrzeżono czytelników, że niektórym nawet cud nie jest w stanie pomóc, ale liczyłam na nieco więcej magii, kryjącej się na kolejnych stronach zadrukowanym miłym w odbiorze tekstem.

Może naoglądałam się zbyt dużo świątecznych filmów Hallmarka, może jestem zbyt wielką romantyczką i miłośniczką grudniowych świąt, ale jak dla mnie opowieść tego typu powinna wręcz ociekać światełkami, choinkami, ornamentami, dobrymi uczynkami, miłością, serdecznością i tym wszystkim, co kojarzymy z ciepłem Bożego Narodzenia. Niestety tutaj odnosiłam wrażenie, że pora roku jest nieco przypadkowa. Gdyby nie kilka drobnych wzmianek między innymi o choince, Wigilii czy Koncercie Bożonarodzeniowym to ta historia mogłaby rozegrać się równie dobrze w styczniu czy w lutym. Niestety, jak dla mnie jest zdecydowanie zbyt mało „świąteczna”.

Zakończenie w moim odczuciu jest inne od wszystkich, jakie z reguły spotyka się w tego typu książkach. Dlaczego? Istnieje, ale nie do końca wszystko wyjaśnia. Szczerze mówiąc poczułam się, jakby ktoś specjalnie wydarł ostatnią, najważniejszą stronę, na której wszystko miało się wyjaśnić.

Podsumowując: Jeśli szukacie ciekawej, pełnej zawirowań, humoru i mądrości życiowej książki obyczajowej to będziecie zadowoleni. Jeśli chcecie otrzymać świąteczną opowieść z typowym happy endem sięgnijcie po inny tytuł.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Wielka Litera.

a_monika

Jedna myśl na temat “Do Wigilii się zagoi – Agnieszka Błażyńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s