.RECENZJE · Wyd. BIS

„Wiłka smocza dziewczynka” Antonina Kasprzak

Autor: Antonina Kasprzak
Ilustracje: Katarzyna Bukiert
Tytuł: Wiłka smocza dziewczynka
Wydawnictwo:BIS
Liczba stron: 240

Gdy mama Poli i Bułeczki trafia na kilka miesięcy do szpitala, życie dziewczynek bardzo się zmienia. Zapracowany, często wyjeżdżający służbowo tata nie może im poświęcić zbyt wiele czasu, muszą więc stać się bardziej samodzielne, szczególnie rozsądna i odpowiedzialna Pola, która opiekuje się roztargnioną i beztroską młodszą siostrą. Pola i Bułeczka natrafiają na trop dziwnej dziewczynki, zamkniętej w domu przez surową matkę. Ukrywa ona pewną tajemnicę, należy bowiem nie do gatunku ludzi, ale tajemniczych, smoczych istot – Wił. Kochająca, ale apodyktyczna matka-smoczyca pragnie, by córka zrealizowała jej plany i ambicje,nie licząc się z uczuciami dziewczynki. Poli, Bułeczce i tajemniczej Wiłce udaje się jednak rozwiązać problemy, z którymi dorośli w obydwu rodzinach nie umieli sobie dać rady.

Macie tak czasem, że sięgając po książkę, nieważne czy to bajka, czy pełnowymiarowa powieść, kierujecie się tym, jak prezentuje się okładka? Potem doczytujecie opis i wydaje Wam się, że znaleźliście perełkę? Wiłka smocza dziewczynka zaintrygowała mnie okładką – przyznaję się bez bicia, ale jeszcze bardziej ciekawiło mnie przedstawienie wił – mitologicznych stworzeń w bajce dla dzieci… I wiecie co?

Przepadłam. Może nie tak od razu, ale im więcej stron miałam za sobą, tym bardziej byłam zachwycona lekturą. Na pierwszy rzut oka czytając początkowe rozdziały powiecie, że to nic ciekawego, ot historia dwóch sióstr– Bułeczki, która gubi wszystko, co popadnie i Poli, która niczym mały Sherlock Holmes (albo Enola Holmes) odnajduje zguby. Dla dorosłego czytelnika początek może być nieco nużący, natomiast dzieci będą wniebowzięte (testowałam na starszym synku, który nie omieszkał zarzucać mnie pytaniami, z którymi w którymś momencie miałam problem – dzieci są niesamowite w wymyślaniu pytań i dorabianiu [dziwnych] historii, naprawdę). I nagle wszystko się zmienia… Pojawia się tajemnicza dziewczynka, chociaż nim na dobre „zadomawia” się w fabule, rezolutne siostry muszą ją odnaleźć, wówczas magia otula czytelnika niczym szczelny,mięciutki kocyk, którego nie chce się opuszczać choćby na minutkę. Z tą książką jest tak samo.

Antonina Kasprzak w Wiłce smoczej dziewczynce pokazuje świat oczami dziecka. Świat, który wcale nie jest taki bajecznie różowy i bezproblemowy. Tak jak dorośli, tak i dzieci stają przed różnymi wyborami i trudnościami. Tylko, jak widać na przykładzie Poli i Bułeczki, dzieci są bardziej kreatywne w ich rozwiązywaniu, bo nie wynajdują piętrzących się „przeciw”,za to konkretne „za”, które okazuje się bardzo proste w wykonaniu.
Ta książka pokazuje również, jak ważna jest rozmowa, w której obie strony słuchają siebie uważnie, bo wówczas wiele problemów okazuje się prostymi w rozwiązaniu, albo w ogóle nie okazuje się problemem oraz to, że trzeba głośno mówić o tym, co się czuje, myśli i pragnie.
Kolejna istotna sprawa –to szczególnie chyba skierowane do rodziców – by nie przelewać swoich pasji na dziecko, nie zmuszać go do ćwiczenia tańca, czy gry na fortepianie tylko dlatego, że chcielibyśmy, by było wybitnym tancerzem, czy muzykiem, bo my o tym marzyliśmy…Powinniśmy pozwolić swojej pociesze realizować swoje pasje i marzenia oraz wspierać ją, by sprawić by jej/jego dzieciństwo było najlepsze na świecie.

Antonina Kasprzak ma przyjemne,lekkie pióro, i trochę taki pisemny słowotok (w pozytywnym sensie). Fabuła Wiłki smoczej dziewczynki jest,jak wspomniałam, dynamiczna, ale przyznaje, że czasami uśmiechałam się pod nosem, gdy tempo było zawrotne, zupełnie jakbym rozmawiała z dzieckiem, które ma tyle do przekazania naraz, że wystrzeliwuje z siebie informacje, jak żołnierz naboje z karabinu maszynowego.Urocze i fascynujące.
Autorka postawiła na nieskomplikowane zdania, które zdecydowanie ułatwią młodym czytelnikom lekturę i sprawią, że okaże się dużo bardziej zrozumiała. Nie bez znaczenia jest również duża czcionka.
Opisy pobudzają wyobraźnię do pracy na pełnych obrotach, dzięki czemu można bez problemu „zobaczyć” to, co bohaterowie Wiłki smoczej dziewczynki.I oczywiście dialogi, zabawne, oddające w stu procentach dziecięcą naturę. Dorosłą też.

Bohaterkami tej powieści w są małe dziewczynki, które są niezwykle urocze. Niema takiej możliwości, byście ich nie pokochali. Młodsza z nich odrobinkę zakręcona i wiecznie coś gubiąca, starsza – młoda pani detektyw, odpowiedzialna i dobrze się ucząca. Obie troszczą się o siebie na tyle, na ile potrafią i przede wszystkim kochają się najbardziej na świecie. No i Wiłka tajemnicza dziewczynka,która intryguje swoją osobą. Koniecznie musicie ją poznać.Bułeczkę i Polę również.

Konkludując, Wiłka smocza dziewczynka to fantastyczna (dosłownie i w przenośni) powieść dla młodych czytelników, przy której nie można się nudzić, niezależnie od wieku. Magiczna, dynamiczna i zabawna historia o życiu, rodzinie,przyjaźni i o tym, że warto wsłuchiwać się w to, co mówią donas inni, a odmienność wcale nie jest taka straszna, jak się wydaje.

Gorąco polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu BIS.

P.S.
Ilustracje Katarzyny Bukiert są fenomenalne!



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s