.WYWIAD

Wywiad: Joanna Tekieli

Dzisiaj mam dla Was wywiad z Joanną Tekieli, która debiutowała pod koniec sierpnia br. powieścią Pensjonat Leśna Ostoja. Sprawdźcie, czy autorka planuje kontynuację swojej pierwszej powieści i właściwie jak zrodził się pomysł na tę historię.

W sierpniu debiutowała Pani powieścią Pensjonat Leśna Ostoja, jakie emocje wówczas Pani towarzyszyły?
Podekscytowanie i radość, ale też stres – czy książka się spodoba, czy spełni oczekiwania, czy ktoś, kto ją kupi, nie będzie rozczarowany.

Jak zrodził się pomysł na tę książkę?
Pomysł był wynikiem lektury kilku wakacyjnych powieści, którymi wymieniałam się z przyjaciółką i siostrą. Często pojawia się w nich motyw bohaterki, która porzuca życie w mieście i przekonuje się, że tylko na wsi można naprawdę szczęśliwie żyć i poznać najwspanialszego, najbardziej męskiego faceta na świecie. Na końcu zwykle jest ślub albo chociaż jego zapowiedź. Niby fajnie się to czyta, ale większość tych historii jest strasznie przesłodzona –ja chciałam, aby wydźwięk mojej książki był pozytywny, ale bezpłomiennego romansu i księcia z bajki. Chciałam pokazać, że szczęście można znaleźć też w przyjaźni, w codziennym życiu,w pięknie przyrody.

Czy tak jak Justyna, bohaterka Pani debiutanckiej powieści, podjęłaby się Pani renowacji starego budynku?
Pewnie tak. Zwłaszcza, gdybym miała do dyspozycji ekipę Jakuba Midasa!

Od chwili, w której Justyna przeniosła się do Drzewia można rzec, że wszystko układało jej się jak z płatka. Na każdy problem momentalnie znajdowało się rozwiązanie. Czy w Pani opinii w życiu może być równie bajkowo?
Chciałam,aby książka miała pozytywne przesłanie, dlatego wiele rzeczy uprościłam. Ale to nie jest tak, że wszystko układało się jej jak z płatka – po prostu Justyna ma taki charakter, że przeszkody, które się pojawiają, mobilizują ją. Wiele w życiu zależy od tego, jak podchodzimy do problemów: niejedna osoba, będąc na miejscu mojej bohaterki, po prostu by się załamała i do końca swoich dni narzekała na nieszczęście i przeszkody, jakie się jej w życiu przytrafiły. Ona przetrwała zdradę narzeczonego, nie zatruwała sobie życia z powodu hałaśliwej sąsiadki i nie poddała się, dostając głupie zadanie od szefowej. Także już podczas pobytu w Drzewiu zdarzały się niezbyt miłe rzeczy: nocna wizyta gościa z siekierą czy odkrycie, że dawni właściciele zaginęli dla wielu osób byłoby wystarczającym powodem, żeby po prostu spakować się i wrócić do domu. A ona wytrwała.

Czy posiada Pani jakieś wspólne cechy z Justyną, główną bohaterką Pensjonatu Leśna Ostoja?
Tak,obie jesteśmy pozytywnie nastawione do życia i obie kochamy książki. Gust muzyczny też mamy podobny, no i łączy nas miłość do przyrody.

Justyna jest bardzo związana ze swoją przyjaciółką, a jak ważna w Pani życiu jest przyjaźń?
Bardzo ważna. Każdy powinien mieć osobę, której może się zwierzyć i przy której nie musi niczego udawać.

Czy wiąże Pani swoją przyszłość z pisaniem, czy jest to raczej forma odskoczni od tego, czym zajmuje się Pani na co dzień?
Na razie godzę pisanie z pracą. Trudno po wydaniu jednej książki decydować o takich rzeczach. Oczywiście, chciałabym mieć ten komfort, żeby móc zajmować się tylko pisaniem…

Gdy Pani pisze, preferuje Pani ciszę, czy otacza się ulubionymi dźwiękami?
Wolę pracować w ciszy, chociaż trudno mówić o ciszy, kiedy się mieszka w bloku 😉 Próbowałam pisać przy muzyce, ale nie mogę się wtedy skupić – nawet gdy jest to tylko melodia.

Gdyby zaproponowano Pani napisanie książki w duecie, z kim chciałaby ją Pani napisać?
Nie wiem, czy umiałabym pracować w duecie nad książką. Lubię i cenię bardzo wiele polskich pisarek i pisarzy, ale każdy ma inny styl – pewnie trudno byłoby się dostosować. Z drugiej strony, na pewno byłoby ciekawie, móc podpatrzeć czyjś sposób pracy i czegoś się nauczyć od kogoś takiego, jak na przykład Maciej Siembieda, Tomasz Michniewicz czy Katarzyna Berenika Miszczuk.

Jakiej rady udzieliłaby Pani komuś, kto chciałby wydać książkę?
Żeby nie bał się wysłać swojej książki do renomowanego wydawnictwa i żeby się nie poddawał, jeśli nikt mu od razu nie odpowie. A zanim wyśle książkę – żeby sprawdził, jaki jest zakres zainteresowań wydawnictwa.

Jaka prywatnie jest Joanna Tekieli?
Jestem pogodna, optymistycznie nastawiona do życia. Uwielbiam kawę,górskie wędrówki, las, no i książki. Nie znoszę bylejakości oraz ludzi, którzy ciągle narzekają i wstydzę się za tych,którzy w górach czy w lesie zostawiają śmieci.

Gdzie wolałaby Pani żyć: w mieście czy na wsi?

Mieszkam w Krakowie i kocham moje miasto bardzo. Mam tutaj wiele ukochanych  miejsc, bez których nie wyobrażam sobie życia. Ale uwielbiam też góry, las – i jestem trochę rozdarta pomiędzy te dwie miłości.Staram się je godzić. Nie jest to łatwe, ale na szczęście w moim mieście są miejsca, w których można pospacerować, posiedzieć w ciszy, posłuchać śpiewu ptaków, a nawet – przy dobrej pogodzie– zobaczyć góry.



Co według Pani jest największą wartością w życiu?
Miłość.To dzięki niej staram się być najlepszą wersją siebie i pokonuję swój egoizm, jeśli wymaga tego dobro ukochanej osoby.

Czy posiada Pani jakąś książkę z dzieciństwa do której lubi Pani wracać?
Jest ich dużo. „Dzieci z Bullerbyn”, „Karolcia”, „Kubuś Puchatek”. No i cała seria o Muminkach! Z Muminków chyba nigdy się nie wyrasta 😉

Książka, która w ostatnim czasie wywarła na Pani duże wrażenie to…?

„Lalkarz z Krakowa”. Piękna opowieść (i bardzo pięknie wydana), która rozgrywa się w ogarniętym wojną Krakowie. Jedna z tych, które na długo zostają w pamięci.

Jaką książkę poleciłaby Pani swoim czytelnikom na zimowe popołudnie?
„Dom  na Wyrębach” Stefana Dardy. Nie przepadam za horrorami, ale ten poprostu mnie zaczarował niesamowitym klimatem, nastrojem, umiejętnie budowanym napięciem. A jeśli ktoś nie chce się bać, to polecam„Chrobot” Tomasza Michniewicza – niezwykła książka o niby-zwykłych ludziach, która otwiera oczy na wiele spraw.

Spotkała Pani Dobrą Wróżkę. O spełnienie jakich trzech życzeń by ją Pani poprosiła?
Poprosiłabym tylko, żeby niczego w moim życiu nie zmieniała.

Czy wydanie Pensjonatu Leśna Ostoja miało jakikolwiek wpływ na Pani życie?
Przede wszystkim – wywołało wielką radość i poruszenie. Odezwały się do mnie osoby, z którymi straciłam kontakt dawno temu. Usłyszałam wiele miłych słów na temat mojej powieści. No i założyłam konto na Instagramie, dzięki czemu przekonałam się, jak duża jest społeczność osób, dla których czytanie jest prawdziwą pasją.

Czy planuje Pani kontynuację Pensjonatu Leśna Ostoja? Kiedy można się jej spodziewać?
Tak, druga część jest już u Wydawcy, ukaże się prawdopodobnie na początku roku. Docelowo będą trzy części. Chociaż… kto wie?Kiedy pisałam „Pensjonat Leśna Ostoja” myślałam, że będzie tylko jedna, ale moi bohaterowie zdecydowali inaczej 😉

I na koniec chciałabym zapytać o Święta:
Co w świętach lubi Pani najbardziej?
Nie będę oryginalna – uwielbiam magię bożonarodzeniową. To całe oczekiwanie, które zaczyna się już w listopadzie, gdy w galeriach handlowych pojawiają się pierwsze choinki. Trochę pomagam w tworzeniu tej magii, poprzez własne rytuały i zwyczaje. Na początku listopada przygotowuję ciasto na tradycyjny piernik, które musi dojrzewać kilka tygodni – i już wtedy w domu zaczyna pachnieć świętami: miód, cynamon, imbir, goździki, skórka pomarańczowa.Wtedy też wybieram prezenty dla rodziny i przyjaciół, no i czytam książki o świątecznej tematyce. A zaczynam zwykle od „Noelki” Małgorzaty Musierowicz, którą uwielbiam. I właśnie tę całą otoczkę lubię najbardziej – oczekiwanie, budowanie nastroju,rytuały, świąteczne lektury, kiermasze, Świąteczne Targi Rzeczy Wyjątkowych na Rynku Podgórskim i Targi Bożonarodzeniowe na Rynku Głównym.

Tradycja bożonarodzeniowa, która ma dla Pani szczególne znaczenie?
Kolacja wigilijna – celebrujemy w gronie najukochańszych osób każdą sekundę tego wyjątkowego wieczoru.

Która wigilijna potrawa jest Pani ulubioną?
Trudny wybór… Chyba uszka z grzybami. Chociaż wydaje mi się, że potrawy tak naprawdę nie mają wielkiego znaczenia – liczy się przede wszystkim to, z kim zasiadam do kolacji. To pewnie zabrzmi patetycznie, ale kiedy są ze mną moi bliscy, to nawet konserwa turystyczna smakuje jak wykwintne danie 😉


Serdecznie dziękuję Joannie Tekieli za poświęcony czas 🙂


Wywiad powstał przy współpracy z portalem DuzeKa.pl

Jedna myśl na temat “Wywiad: Joanna Tekieli

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s