.RECENZJE · Wyd. Poradnia K

\Przedpremierowo/ „Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza” Nancy Springer

Premiera 14-11-2018

44716229_491507108025098_3845654055447691264_n

Autor: Nancy Springer
Tytuł: Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza
Tytuł oryginału: An Enola Holmes Mystery. The Case of the Missing Marquess
Cykl: Enola Holmes #1
Wydawnictwo: Poradnia L
Liczba stron: 240

Enola to młodsza siostra najsłynniejszego detektywa wszech czasów, Sherlocka Holmesa, którą poznajemy, gdy w dniu jej czternastych urodzin znika jej matka. Wbrew decyzji braci, Sherlocka i Mycrofta, którzy chcieliby zatrzymać Enolę w szkole z internatem, dziewczynka wyjeżdża do Londynu, by odszukać matkę. Tu rozwiązuje serię zagadek kryminalnych i jednocześnie stara się unikać braci, którzy próbują ją odzyskać.

Są wśród nas detektywi? Tak? Zatem ta powieść powinna Was zainteresować! A jeśli bardzo lubicie Sherlocka Holmesa i oczywiście wiecie, kim on był, wówczas bezapelacyjnie musicie sięgnąć po serię Nancy Springer.

Przyznam się od razu, że powieści detektywistyczne to nie mój konik. Owszem lubię od czasu do czasu przeczytać coś z tego gatunku, ale zdarza się to nader rzadko. Ta powieść jednak zaintrygowała mnie opisem i oczywiście nazwiskiem Holmes. No bo wiecie, któż mógłby mu się oprzeć? Chyba nikt.

Czy kobieta może być detektywem? Ba!, czy czternastolatka może być detektywem równie skutecznym, jak jej sławny starszy brat Sherlock? Na to pytanie znajdziecie odpowiedź w tej książce. Sprawa zaginionego markiza zaczyna się nieśpiesznie i przez znaczny czas opowieść ta snuje się z wolna niczym mgła rozpościerająca się nad łąkami o poranku. Nie zaprzeczę, że początek odrobinę mnie nudził, nim bowiem zaczęło dziać się coś konkretniejszego, autorka skupiła się dość mocno na szczegółach. Może odrobinę zbyt mocno, ale w końcu w sprawach dotyczących zaginięcia są one bardzo istotne. Poza tym każda porządna seria potrzebuje wstępu, który może i nie porywa akcją, ale zapowiada wiele tajemnic i sekretów, które główna bohaterka będzie musiała odkryć. I tak jest w tym przypadku, bo kolejne rozdziały nabierają nie tylko rumieńców i tempa, ale rozbudzają trybiki w głowie, by wraz z Enolą rozwikłać zagadkę. I to niejedną.

Nancy Springer świetnie oddała ducha dziewiętnastowiecznego Londynu i ówczesnej obyczajowości. Opisy strojów, miejsc i zachowań nakreślają obraz ówczesnego społeczeństwa i zasad panujących w wyższych sferach społeczeństwa oraz obraz nędzy najbiedniejszych dzielnic i ludzi w nich mieszkających, ba!, wegetujących. Zatem powieść tę otacza ciemna i gęsta niczym smoła aura, która zapowiada wiele niebezpieczeństw na drodze bohaterki.

Autorka ma lekkie i przyjemne pióro. Młodzi czytelnicy będą z pewnością zadowoleni tym, jak i faktem, że powieść ta nie jest obszerna. Zdania na ogół nie są zbyt długie, ale za to upstrzone wieloma nazwami własnymi, czy to dzielnic Londynu, czy tytułów londyńczyków.

Dialogi są dynamiczne, odrobinę jakby stylizowane na dziewiętnasty wiek, choć miejscami wydają się bardzo współczesne. Nancy Springer udało się uchwycić w nich emocje bohaterów, przez co zyskują i one i bohaterowie.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę to przegląd typów spod ciemnej gwiazdy, którzy bynajmniej parają się zwykłymi kradzieżami. To o wiele gorsi złoczyńcy.
Głowna bohaterka to zbuntowana czternastolatka, z którą zapewne utożsami się niejeden czytelnik, wszak to ten wiek, w którym młodzi ludzie sprzeciwiają się wszystkim i wszystkiemu. Rezolutna, pomysłowa i inteligentna. Któż nie chciałby poznać Enoli i się z nią zaprzyjaźnić?

Autorka nie zapomina również o tym, by ubarwić całą powieść, w której czytelnicy i Enola Holmes stykają się z szyfrem, jakim matka bohaterki przekazuje jej informacje. Każdy młody detektyw lubi łamigłówki, prawda? Uwierzcie, że będziecie mieli co rozwiązywać!

Sprawa zaginionego markiza to przyjemna powieść dla nastolatków, którzy lubują się w powieściach pełnych zagadek, szyfrów i tajemnic. Nancy Springer zaproponowała dobry kawałek literatury Young Adult, który jak sądzę po zapoznaniu się z zakończeniem, jest zalewnie namiastką tego, co autorka szykuje dla czytelników. Jesteście ciekawi, co będzie dalej? I czy Enoli uda się odnaleźć matkę? Ja tak. Nawet bardzo!

Polecam!

Recenzja napisana w ramach współpracy z portalem Papierowy Pies.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s