.RECENZJE · Wyd. Filia

Zerwa – Remigiusz Mróz

IMG_3682

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Zerwa
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 496

Nie jest tajemnicą, iż od jakiegoś czasu zaczytuję się w książkach autorstwa Remigiusza Mroza. Owszem, wolę serię o Chyłce, która udowadnia, że zawód prawnika wcale nie musi być nudny, ale zaprzyjaźniłam się również z komisarzem Forstem mimo, iż ten zdążył gdzieś po drodze stracić pracę w Policji.

Pentalogia oryginalnie mająca być trylogią, jest literaturą nico cięższą, niż wspomniana przeze mnie seria o pani adwokat, dlatego nie ma co ich porównywać. Nie mniej jednak warto nadmienić, że można by ją określić mianem „literatury męskiej”. I chociaż zdarzały mi się chwile, kiedy nie miałam ochoty kontynuować lektury (przy poprzednich częściach), koniec końców zdecydowałam się poznać zakończenie tej niezwykłej historii, zawarte w powieści „Zerwa”. I nie żałuję tej decyzji!

Jeśli nie znacie tej serii, nie czytajcie dalej tej recenzji! Przyjmijcie jednak do wiadomości, że warto przeczytać całą tą opowieść, chociażby dla ostatniej – piątej części, która podobała mi się zdecydowanie najbardziej.

Wracając jednak do samej książki: Owszem, do wielu rzeczy można się przyczepić. Najcięższym zarzutem zdecydowanie jest promowania bohatera uzależnionego od narkotyków. Wiktor bowiem potrafi przeniknąć do umysłu groźnego mordercy, a może tylko jego naśladowcy, pomimo, a może właśnie dzięki pomocy heroiny i innych używek, które nie do końca są legalne. Inni zarzucają postaci Forsta to, że nie istnieją dla niego granice, których nie można przekroczyć. Owszem, jest to coś, co może wzbudzać uśmiech politowania i jeśli tylko denerwuje Was ten fakt, to ostrzegam, że czytając „Zerwę” odwiedzicie przynajmniej cztery inne kraje europejskie. Nie mniej jednak zasadnicza akcja powieści powróciła do Tatr, co niezwykle mnie ucieszyło.

Remigiusz Mróz zdecydował się również odświeżyć wątek Olgi Szrebskiej, która była przez większość serii tą niespełnioną miłością Forsta, a niekiedy również katalizatorem pewnych wydarzeń. Ponowne pojawienie się tej bohaterki, a raczej pościg komisarza, mający na celu jej odnalezienie, z pozoru mógł wydawać się banalny, z czasem jednak zupełnie mnie zaskoczył i wprowadził w niemałe zaskoczenie. Ogólnie rzecz ujmując: postacie tworzące tą ostatnią (chociaż nie jest to takie pewne) odsłonę historii Wiktora są niezwykle realne, żywe i napisane z dość dużym rozmachem.

Niewątpliwym plusem „Zerwy” jest domknięcie większości niewyjaśnionych do tej pory wątków, tajemnic czy też niedomówień, jakie pojawiły się na przestrzeni poprzednich czterech części. Spodobało mi się również to, w jaki sposób autor podszedł do postaci, chociaż może bardziej właściwym byłoby stwierdzenie: „legendy” głównego antybohatera – Bestii z Giewontu. Zastosowane rozwiązanie wydaje mi się nie tylko właściwe, ale wręcz wymuszone sytuacją oraz okropieństwem dokonanych zbrodni. Ciekawym zabiegiem było przeplatanie ze sobą dwóch równoległych wątków „Teraz” oraz „Przedtem”. Nadało to nową świeżość i rytm całej historii.

Podsumowując: Zdecydowanie polecam!

a_monika

Jedna myśl na temat “Zerwa – Remigiusz Mróz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s