.RECENZJE · Wyd. Kobiece

Vincent Boys – Abbi Glines [Przedpremierowo]

Premiera 12.10.2018

IMG_20181010_175632-01

Autor: Abbi Glines
Tytuł: Vincent Boys
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 291

Zanim przejdę do zasadniczej części wpisu – czyli recenzji, chcę zaznaczyć, iż jest to absolutnie subiektywne podejście do tematu trzydziestokilkulatki, która pamięta jak to było, kiedy licznik wskazywała te „naście” lat.

Do książki zatytułowanej „Vincent boys” autorstwa Abbi Glines podeszłam na luzie. Miałam ochotę na powieść z rodzaju „guilty pleasure”, którą będzie się czytać lekko, łatwo i przyjemnie. Już sama okładka – młoda, piękna dziewczyna wtulona w obejmującego ją mężczyznę, zdawała się obiecywać dokładnie tego typu rozrywkę. I z perspektywy czasu muszę przyznać, że właśnie to zapewniła mi ta powieść.

Ashton, czyli główna bohaterka to niemal chodzący ideał – córka pastora, doskonała uczennica, wolontariuszka oraz dziewczyna lokalnej gwiazdy drużyny sportowej. Jest miła, dobrze wychowana, lubiana w szkole, jak i poza nią. Czy to jednak nie jest zbyt dużo? Czy dopiero wchodząca w dorosłe życie kobieta może być aż tak perfekcyjna? Oczywiście, że nie! Dlatego też na idealnym wizerunku pojawiają się rysy, kiedy dziewczyna, pod nieobecność swojego chłopaka, odnawia przyjaźń z jego kuzynem – Beau.

Kim jest Beau Vincent? To nieprzewidywalny, niebezpieczny „młody gniewny”, który za nic ma zasady, prawo czy opinię innych, często uznanych osób. Myśli, mówi i robi dokładnie to, na co aktualnie ma ochotę oraz nastrój. We własnym kodeksie honorowym uznaje za świętość tylko jedną, jedyną zasadę – lojalność względem swojego kuzyna – Sawyera Vincenta.

Z sekundy na sekundę, chemia działająca między tą dwójką jest coraz bardziej wyczuwalna, a napięcie staje się niemal nie do zniesienia. Oboje jednak zdają sobie sprawę, że miłość rodząca się między nimi jest zakazana, nie tylko przez ich własne reguły moralne, ale też opinię publiczną, która nie byłaby zadowolona z takiego obrotu spraw. Atmosfera nasycona pożądaniem tworzy podwaliny trójkąta miłosnego, którego zakończenie może okazać się tragiczne w skutkach.

Rzeczywistość małego miasteczka w Stanach Zjednoczonych, wykreowana przez Abbi Glines, jest tak realna, iż chciałoby się tam pojechać i odszukać miejsca, o których pisze. Bardzo realistycznie przedstawiono środowisko nastolatków, a także niepisane reguły panujące w liceum. Z zapartym tchem czytałam sceny prześladowania… spokojnie, nie zdradzę kogo 😉

Dla czytelników z docelowej grupy, do których powieść jest skierowana, na pewno będzie to pasjonująca, a zarazem pouczająca lekcja dorosłości. Pod przykrywką seksownej opowieści kryje się przesłanie ukazujące, że każda akcja powoduje reakcję, a nieprzemyślane decyzje mogą mieć przykre konsekwencje. Jednocześnie autorka w piękny sposób ukazuje młodym dziewczętom, że nie powinny udawać kogoś, kim nie są; udowadnia, że warto pozostać wierną sobie.

Przyczepić się mogę tylko do jednej rzeczy: słowo „fiut” zostało w tej powieści odmienione przez wszystkie możliwe przypadki i użyte w ilości zdecydowanie nadprogramowej. Może jestem staromodna, ale uważam, iż można było użyć innego określenia, które nie rozpraszałoby czytelnika w trakcie lektury.

Podsumowując: Jeśli szukacie lekkiej, przyjemnej, ale też wartościowej lektury; macie lat „naście” lub lubicie takie młodzieżowe klimaty, to jestem pewna, że chłopcy Vincent Was nie zawiodą!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

a_monika

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s